Menu

jak nie nauczyć dziecka do noszenia na rączkach i lulania ?

cały czas jak słysze jak znajome opowiadają jak to mają przechlapane bo ich dzieci (3 miesiące .. 6 miesięcy .. różnie) nauczyły się do noszenia i jak nie wezmie się ich na rączki to jest ryk i nie ma zmiłuj.. chce się przed tym ustrzec bo wiem co moja przyjaciółka ma z małym.. ma niecałe 6 miesięcy i za chiny nie chce usiedziec np. we wózku jak z nim jedzie tylko na ręce.. nauczył się tak i nie chce za Boga siedziec czy poleżeć normalnie tylko ręce i koniec.. najgorsze jest jak ma isc na zakupy (przez to sama nigdy nie wychodzi) bo wózek,siatka plus mały na rękach = katastrofa ... inny przypadek tez dziewczynki mającej 6miesięcy (wczoraj byłam u niej w odwiedzinach) nie chce w ogóle leżec w łóżeczku, na tapczanie.. nigdzie ... od razu się dąsa i płacze,że chce na ręce i trzeba ją wziąs i nosić (jak jej mama mi mówiła jest tak cały czas z małymi przerwami jak zaśnie) ... powiedzcie jak się tego ustrzec ? załóżmy wiem,że dziecku się nic nie dzieje (ma sucho,jest najedzone,nie ma kolek) więc odkładam do łóżeczka tak ? i co jak zaczyna się ryk to po prostu ignorować i nie brać żeby nie nosic,lulac itd ?? słyszałam,ze to najlepszy sposób (takim własnie jedna znajoma oduczyła dziecko od tego) .. pewnie serce się kraja jak tak się robi ale co począć żeby nie nauczyc tego dziecka i potem nie miec przekichane ? :)))

Nicoletta
 3741  27

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Opieka nad dzieckiem lulanie noszenia na rękach

Odpowiedzi

jollka
Trudno powiedzieć, wydaję mi się że sama się przekonasz i wszystkiego nauczysz jak urodzisz. sama mam już dwójkę dzieci i z żadnym nie miałam takiego problemu. Na pewno nigdy nie bujałam w wózku czy na rękach aby dziecko usnęło (wyjątkiem było jak dziecko było chore) i nie pozwalałam na to babciom. Nie były też nauczone ciągłego noszenia na rękach co nie oznacza że wcale nie brałam dzieci na ręce. Jednak każde dziecko jest inne i czasami też jest tak że rodzice nieświadomie uczą swoje maleństwa takiego noszenia czy lulania, bo jakże nie wziąść na ręce takiego kochanego szkraba.
Nie umiem jednoznacznie Ci odpowiedzieć na to pytanie bo chyba sama będziesz najlepiej wiedziała jak postępować z maleństwem jak już urodzisz, bo to jest taki matczyny instynkt. Jak już urodzisz to na pewno się przekonasz.
Bilska1
wiec ja nigdy nie nosilam na rękach i nigdy a pomimo to jak mial wlaśnie szesc miesiecy ciagle chcial na rece bo na raczkowanie za wczesnie a siedzenie caly czas w jednym miejscu nie za bardzo mu sie podobalo ale jak tylko zaczął raczkować juz nie musialam go nosic sam chodzil gdzie chciał wiec mysle ze to taki wiek (grins)(grins) a jeżeli chodzi o spanie kladłam do wozeczka albo do łóżeczka trzymałam za rączke i spiewalam kolysanke jak nauczysz tak bedzie przyzwyczajony(kciuki)
Mandarinios
Nie daj się zwariować!!! To przede wszystkim.... cały czas obecne są poglądy, ze dziecko przytulając i nosząc na rękach robi się rozpuszczone i potem jest właśnie "przechlapane"... Jest to błędne myślenie.... dziecko od urodzenia potrzebuje fizycznej bliskości mamy, z którą przez tyle miesięcy było tak nieporównywalnie blisko....

Bujanie kojarzy się maluchowi z kołysaniem w macicy i zostało to udowodnione... nie rozumiem dlaczego jest takie podejście, żeby najlepiej od razu się od dziecka separować.. odkładać do swojego łóżeczka a jeszcze lepiej pokoju, nie nosić bo rozpuścisz, nie przytulać, lulać bo rozpuścisz, jak placze to nie podchodzić samo przejdzie.... Dziecko do prawidlowego rozwoju potrzebuje obecności mamy, jej czułości, zapachu i ciepła daje mu to ogromne poczucie bezpieczeństwa....

w Afryce kobiety noszą dzieci w chustach od urodzenia i co? widać tam całe masy maluchów biegających bez konieczności trzymania mamy za rękę.... To właśnie orgom miłości i obecności mamy od pierwszych dni daje dziecku poczucie, że mama jest obok więc mogę bezpiecznie odkrywać świat.... to właśnie dzieci, którym zabiera się bliskość panicznie się boją zostawać same i boją się rozstań... poza tym dzieci przechodzą przez kolejne etapy rozwoju i około 1 urodzin bardzo boją się rozstań z mamą....

Nie martw się na zapas i głowa do góry... tul swoje maleństwo tyle ile będziesz potrzebowała... a jak pojawi się jakiś problem to masz tu nas tyle, że napewno coś zaradzimy :)(prezent)
Anemona
Ja mojego synka nie lulalam i nie nosilam od poczatku zasypiał sam ze smoczkiem i pieluszka koło głowki ( ta pielucha to do teraz mu została a ma 4 lata prawie zasypia tylko z nia) Dzieci sa rózne ale wiem ze wina za to ze trzeba je lulac sa matki czy też ktos kto sie nimi zajmuje, jezeli nie ma potrzeby to po co to dziecko lulac(smutna) Ja dziecko trzymałam na rekach i przytulalam bo tego dzieci potrzebuja ale noszenia nie no chodzi mi tu o niemowlaki czy noworotki.(grins)(grins) Bo z tarsze sa ciekawe świata(wow)
NATI
Ja nie mam takiego problemu na szczescie corcie odkladalam na mate i sie bawila zabawkami oczywiscie najedzona byla i przewinieta.
myszka838383
mój ma 2 lata i od jakiegoś tygodnia ciągle są histerie!! chce na ręce i koniec!! całe osiedle słyszy jak on płacze! nie moge nic w domu zrobić bo on tylko mama i mama. Nie chce do taty..nie chce do babci..ciągle tylko mama. Łapie mnie za nogę i nie mogę kroku zrobic :/ nie moge wyjść z psem i zostawic go z tatą na 5 minut bo jest wrzask!! mówie wam..masakra! Już mnie krzyże bolą od noszenia go :( próbuje być stanowcza i nie brać na ręce jak płacze ale to sie nie da bo on potrafi tak wyć godzinę aż sie zanosi!! MAM DOŚĆ!!
Mandarinios
myszka on przechodzi bunt dwulatka poprostu wszystko ma być tak jak on chce i koniec... Cierpliwości (choć wiem, że łatwo się mówi) niedługo przejdzie...(kwiatek)
myszka838383
wiem Mandarynko :( Mam nadzieje że to szybko minie bo normalnie oszaleje!! do toalety nie mogę nawet wyjść..bo lezie za mną z płaczem..ahhhh takie uroki macierzyństwa (grins)(grins)(grins)(grins)(grins) musimy być dzielne (kwiatek)
flame123
a kiedy je będziesz nosić @Nicoletta?
jak 18 lat będzie mieć?

ja tam nosze Grubasiutką(prezent)
Mandarinios
@agniesia bo właśnie takie "starocie" są nadal zakorzenione w świadomości ludzi... nie potrafią przyjąć tego co odkryto, dowiedziono, że o wiele bardziej rozszyfrowano psychikę dziecka... no ale tez wiele spraw wynosi się z domu...

@agakap20 a czemu zakrywałaś oczy?ja bym się bała, że pieluszka się zsunie na buzię i jeszcze ........ strach pomyśleć.....
33anna
A ja noszę i lulam.... czasem jest ciężko, ale nie narzekam. Dziecko potrzebuje tej bliskości i nie miała bym sumienia nie wziąć małego jak wyciąga rączki i tak ślicznie się uśmiecha.....Sama słodycz!!!! Uwielbiamy się przytulać!!! Na spacerku jednak jestem stanowcza i za chiny nie wyciągam z wózka nawet jak płacze(jak ma sucho i nic mu się nie dzieje) Spacerek to spacerek i wtedy nie ma noszenia(awve)
Runka
ja nosiłam i lulałam (w ten sposób zastępowałam fakt niekarmienia piersią) ale z czasem synek sam zadecydował ze juz nie chce takiego"niuniania" i jak go przytulałam to sie odpychał, choc sa momenty ze przyjdzie sie przytulic...
karolincia
Ja nosiłam i owszem ale wszystko z umiarem. Nie mogłam jej nosić cały czas bo przecież trzeba było zrobić obiad i posprzątac chociaż trochę a byłam sama maż w pracy. Ja nie mówię zeby dziecka nie nosić jasne że ono musi być przy mamusi ale dziecko moim zdaniem dla prawidłowego rowoju też musi poleżeć troche, pobawic sie grzechotką, porozglądać. Moja poleżeć musiała i zajeła się przez ten jakiś czas sobą tak była nauczona. Pisze to dlatego że widzę na przykładzie mojej szwagierki ze niektórzy przesadząja. U niej dziecko nie leży ani minuty, chyba że śpi. Cały czas jest na rękach non stop nawet jedną ręką rozwiazuje krzyzówki a w drugiej go trzyma. To dopiero jest dla mnie przesada!
Mandarinios
ja jeszcze tylko dodam, jeśli chodzi o ten sposób "oduczenia" dziecka, czyli ignorowanie itp. owszem przynosi to rezultat taki, że dziecko milknie, nie chce na ręce ale na tym się nie kończy... dla niego brak reakcji mamy czy innej osoby bliskiej to znak, że "ja i moje" potrzeby są dla mamy czy kogoś nie ważne... niestety to piętno zostaje, choć niektórym trudno w to uwierzyć... jestem ciekawa ile tych dzieci zamkniętych w sobie, naukowo nazywanymi introwertykami jest takimi z "natury" a ile z nich "nauczono" tak w domu.
Nicoletta
mi nie chodzi o wzięcie na ręce,poprzytulanie,całowanie itd tylko jak dziecko wymusza płaczem żeby je wziąs,nosic i nie ma możliwości odłożenia bo jest ryk.. nic mu się nie dzieje i nie chce leżeć i bawić się maskotką którą mu się kołyszę nad głową tylko cały dzień na ręce.. tak samo z spacerem widze co się dzieje z małym przyjaciółki .. do szczęścia mu nic nie potrzeba ale posiedziec normalnie nie chce tylko musi na ręce i koniec i jak tu pojechac na spacer, wjechać do sklepu czy zrobić jakies zakupy ? mam znajomą co trzyma małego na rękach i pcha wózek (no chyba,że śpi to wtedy nie) i wiem,że jej ciężko bo ile czasu można tak iśc ..
Mandarinios
nicoletta :) zależy też ile to dziecko przyjaciółki ma lat, jaki okres przechodzi i właśnie jak jest wychowywane na co dzień... no i po pierwsze noworodek i niemowlę nie umie wymuszać - to my dorośli porównujemy takie maleństwa do nas samych oceniamy je naszą miarą... Owszem kilkulatek potrafi już przewidzieć reakcję rodzica na pewne zachowania stąd później należy wyznaczyć granice co wolno a co nie.... Na początku wykreśl ze swojego słownika wyrazy - rospuścić i wymuszać:) Będzie dobrze, zobaczysz :)
bobasekm
Syn była nauczony ciągłego noszenia na rękach, normalnie koszmar, z córką nie popełniłam tego samego błędu. Nosimy ją na rękach, nie mówię, ze nie, ale z umiarem. Poza tym przytulamy się podczas karminia i podczas zabaw, więc jest ok.
agis
Moj ma 3,5 miesiaca i czasem tylko nosze lubie sie do niego przytulic ale nie ma tez problemu z lezeniem klade go w lezak i pokazuje mu zabawki albo biore ze soba do kuchni bo on lubi widziec co ja robie ale nigdy nie lulalam sam zasypia ze smokiem i pielucha tetrowa przy buzi.To nic trudnego jak placze to sie z nim bawie a nie nosze na rekach i trzeba robic tak zeby dziecko sie nie nudzilo oblozyc sie grzechotkami i brzeczec. (kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)
Magdzik
U mnie dokładnie jak u @karolincia(grins)(grins)(grins)
Nicoletta
(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.