Menu

Jak podejść faceta

Dziewczyny jakich metod używacie, żeby przekonać męża do czegoś co na pewno się mu nie spodoba?! Chodzi o to, że bardzo bym chciała, żeby przyjechała do mnie przyjaciółka na jakieś 2- 3 dni a mój mąż jak mówi nie lubi intruzów w domu...tzn zgodzi się pewnie, ale będzie marudził, będzie wypominał... a chciałabym zrobić to jakoś tak "bezboleśnie" - wiecie jakieś kobiece sztuczki...

maxima
 1103  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

facet sposoby na faceta

Odpowiedzi

Tesa
na każdego działają inne sztuczki. Zagadaj go jakoś. Albo powiedz mu o tym jak będzie czymś zajęty. Wtedy mało do faceta dociera napewno się zgodzi a jak już do niego dotrze co mówiłaś to będzie za późno na wycofanie się, przecież już się zgodził. Ale namieszałam...
maxima
No właśnie brakuje mi takiego Asa w rękawie... chyba jestem za dobra!!
maxima
Ale ja właśnie zawsze przymykam oko bo zdarza się to sporadycznie :) No nic... chyba go zagadam hahaha i tak mimochodem powiem :)
maxima
Po pierwsze - on się zgodzi - chciałam uniknąć marudzenia po prostu - on ją lubi, ale będzie narzekał tak i tak, bo nie będzie miał tej swobody.

A po drugie nawet jakby było tak jak opisałaś asafi - to dlaczego ja miałabym uszanować jego zdanie a nie on moje?! Bo nie rozumiem. Pan i władca?
maxima
Dlatego nie rozumiem dlaczego napisałaś - powinnaś to uszanować...
maxima
Rozumiem... ale powiedz mi dlaczego od razu założyłaś że to ja powinnam w takiej sytuacji uszanować jego zdanie a nie odwrotnie... dlaczego on nie powinien uszanować mojego zdania, że chcę przenocować przyjaciółkę z którą się nie widziałam ponad rok?
feminista
Takie podchody i załatwianie tematu w stylu ja coś dam to mąż mi coś da jest dziecinne. Proponuję abyś powiedziała mu wprost przyjeżdża moja koleżanka i co Ty na to. Należy się szanować wzajemnie a nie jednostronnie.
maxima
@feminista: Tak właśnie napisałam, że powiem... pomarudzi i będzie ok. Ale chodziło a uprzednie wprawienie go w jakiś dobry humor... żeby łatwiej przeszło. Nie mówiłam o niczym w zamian... nie ma takiej potrzeby.

A mój mąż czuje się nawet nieswojo jak są goście na 2 godziny więc też mam ich nie zapraszać?! Jest skryty, nieśmiały i nie należy do osób, które są duszami towarzystwa.
avialle
Mam męża bałaganiarza, ale zwrócenie uwagi poskutkowało, jednak jedna moja znajoma załatwiła męża sposobem. Sposób jest prosty. Mąż bałaganiarz wciąż zostawiał brudne rzeczy na dywanie koło łóżka - super miejsce nie?- pewnego razu zapakowała mu brudne skarpetki do torby, z którą chodzi do pracy, od tego czasu wie po co jest kosz koło pralki.
Druga sytuacja - po obraniu owoców lub warzyw skórki na blacie w kuchni, tak samo opakowania po słodyczach - wsypała mu do butów, też nie zostawia.
Po jego ignorowaniu próśb o posprzątanie komórki wymagane przez jakiś nadzór antpożarowy czy coś wysłała do niego telegram podpisany niby przez tą w.w. organizację, że jeśli nie zrobi tego w ciągu 2 tyg. to ich eksmitują ;).
Ciekawa jestem czy wciąz to u niej działa :)).
feminista
Jakiś naiwniak straszny:)
@Maxima, chyba źle Cię zrozumiałem, przepraszam. W jeśli chodzi o wprowadzenie w dobry nastrój to nie widzę problemu.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.