Menu

Jak pogodzić wydatki, kiedy tylko mężczyzna zarabia na rodzinę

Często jest tak, że po urodzeniu dziecka i po urlopie wychowawczym, kobieta zostaje z dzieckiem w domu, a na dom i rodzinę zarabia tylko mężczyzna. Kobieta, która dotychczas była niezależna finansowo jest teraz kompletnie zależna od męża. Jak sobie z tym poradzić? Jak wyglądają kwestie wydatków? Czy jeśli coś potrzebujecie dostajecie na to pieniądze, czy też po prostu z góry co miesiąc jakaś kwota przeznaczona jest tylko na wasze wydatki? Czy często z tego powodu dochodzi do kłótni? Czy wasi mężowie/partnerzy wypominają wam czasem, że za dużo wydajecie? Napiszcie jak to wygląda w waszych rodzinach.

Ania
 1950  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Praca i Finanse wydatki pieniądze koszty

Odpowiedzi

margolcia85
Nasz syn ma 4 lata, w zeszłym roku udało mi isę dostać na staż jednak po pol roku nic z tego nie wyszo, dostałam kilka propozycji pracy na jedną się zgodziłam, ale niestety (choć się cieszę) okazało się że jestem w ciąży i w związku z tym nie podpisano ze mną umowy. Jestem zależna finansowo od męża, on nie zarabia wielkich pieniędzy bo na życie zostaje nam po opłatach naprawde niewiele. Nigdy mi nie wytyka ile wydaje bo on oddaje mi całą wypłatę i potem ja muszę tak rozpożądzać kasą by starczyło nam do następnej wypłaty - naszczęscie mam mamę z którą mieszkam która nam bardzo pomaga - jak mamy kryzys to bierze na siebie wszystko co może :) za co jestem jej bardzo wdzięczna bo nei wiem jak dalibyśmy sobie radę :(
karolincia
Gdy mąż tylko zarabiał na rodzinę to generalni wydatki przekraczały dochody dopiero jak ja zaczęłam pracować to jakoś zaczynamy lepiej sobie radzić zawsze bardzo nam pomagała moja rodzinka
monikarogalska2
Ja właśnie pierwszy miesiąc jestem zależna od męża...narazie wszystko jest ok:))Mąż i tak oddaje mi wypłatę do dyspozycji więc niczego mi nie wydziela. Mamy to szczęście że nie zarabia najgorzej. Po wakacjach mam zamiar czegoś poszukać ale pewnie będzie ciężko:/
tymianek
Siedzę w domku z synkiem już 3 rok. Czasem jest ciężko, ale jakoś dajemy radę. Pomimo, że mąż tylko zarabia, to "jego" kasę trzymam ja i to ja wydzielam pieniądze na wydatki.
Od września, października planuję powrót do pracy / ew. nowa praca i przypuszczam, że kasę nadal będę "trzymać" i "wydzielać".
renata29
Mąż zostawia mi co tydzień kasę albo jak potrzebuję więcej to mu mówię i dostaję:)Nigdy mi nie wypomina,że za dużo wydaje,wręcz przeciwnie czasem sam mówi żebym coś sobie w końcu kupiła :)
AnnaSitarska
Zarabiaj dodatkowe pieniądze lub zacznij karierę w biznesie! Samodzielnie decydujesz kiedy i ile chcesz pracować. Jeśli marzysz o stabilnej przyszłości lub tylko chcesz zarobić dodatkowe pieniądze(np. na wakacje), pomożemy Ci zrealizować te plany. Praca lekka, łatwa i przyjemna, dla lubiących kontakt z ludźmi oraz kosmetyki. Atrakcyjny program motywacyjny: www.youtube.com/watch?v=HJREHkoDG48&feature=uploademail oraz http://pl.oriflame.com/recruits/show.jhtml?tag=WP_7and8_2011 . Po więcej informacji zapraszam na moją stronę www.annadivine.mojeori.pl , na której można pobrać darmowe Vademecum.
aniol
u mnie tez z tym niema problemow nigdny maz niepyta ile co kosztowalo albo po co kupilam przez 4 lata jak siedzialam z malym tylko on zarabial ale to ja dzielilam kase i ja jemu dawalam tyle zeby jaks dal rade a reszta ja dysponowalam ,niewyobrazam sobie zeby mnie wydzielal bo dalabym mu wszystkie rachunki i kazala robic zakupy na dom ..mysle ze niezgodzilby sie i szybko oddal kase.to ja zadze w domu kasa a zakupy drozsze czy jakies wazne uzgadniamy razem .u nas niema znaczenia kto zarabia kasa jest wspolna.nigdy przez 8 lat malzenstwa nieklucilismy sie o kase.
lola86
Ja niestety musiałam zamknąć działalność będąc w ostatnim miesiącu ciąży nie należał mi się ani macieżyński ani zasiłek dla bez robotnych .Zostałam z niczym i wielkim brzuchem .I ciągniemy tak juz 16 miesięcy z jednej wypłaty .czasem jest bardzo ciężko bo nie starcza do ostatniego .Nie mówiąc juz o własnych wydatkach ,często z tego powodu jest kłótnia ale to ja ją zaczynam . Chciał bym juz iść do pracy ,i nie skąpić sobie wszystkiego .Ale nie ma miejsca w żłobku (zapisane jesteśmy na 2012 na liście rezerwowych ) a żadna babci nie chce się zająć małą .I tu koło sie znów zamyka
Majaaaaaa0000
JA już od dwóch lat jestem na utrzymaniu męża...Ale żyjemy skromnie i jakoś nam starcza,czasami jest ciężko...Ale mamy w zanadrzu teściową i babcie męza no i jego brata i moich rodziców!!!!!!!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.