Menu

jak pomóc

Witam,
chce prosić Was o pomoc.
Mój 6 letni syn boi się np wspinania. Utrudnia mu to życie na placu zabaw i kontakty z rówieśnikami. Jest dzieckiem bardzo uważającym na siebie i wszędzie widzącym konsekwencje swoich potencjalnych szleńst. Do tego doszło jeszcze naśmiewanie sie kolegów z niego, co widzę że sprawia mu dużo przykrości. Jak mu pomóc przełamać lęk, i jak nauczyć go tego że nie musi od razu widzieć się w gipsie?
Pomóżcie proszę bo już nie wiem jak mam to rozegrać
dzięki wielkie
pozdrawiam,

niezapominajka4
 614  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Czas wolny i Sport strach dziecko

Odpowiedzi

niezapominajka4
dzieki wielkie, ale to chyba nie kwestia wysokości, a takiego strachu o siebie wogóle:(. Nauka jazdy na rowerze np., to płacz że się wywróci i poobija. Wszelkie zajęcia które mogłyby podkreślam jedynie mogłyby ewentualnie przy wielkim pechu itd spowodowac obrażenia, jakie kolwiek, są unikane. Nie jest typowym 6 letnim chłopakiem, którego siłą trzeba z drzewa zciągać;) niestety.
stokrotka30
moim zdaniem ,to mu przejdzie!!!Jedynie jak możesz mu pomóc ,to mów mu ,że nic się nie stanie ,że zawsze ktoś ma go na oku jak nie Ty ,to pani w szkole-moja córka też tak miała i wymyśliliśmy,że jak się czegoś boi to niech sobie mówi ,że jest dzielnikiem i bohaterynkiem-a ona jak pokonała swój lęk to była z siebie na prawdę DUMNA-a my oczywiście to nagradzaliśmy:) Teraz to ja się o nią boję ,że coś sobie zrobi ,ale wyszło jej to na dobre,bo potrafi przewidywać czy i co mogło by się stać.Teraz jest starszą siostrą i nie boję się zostawić synka pod jej opieką ,bo wiem że jest ODPOWIEDZIALNA(ma prawie 11lat)Nic się nie przejmuj-będzie dobrze!!!
niezapominajka4
Dziękuję Ci stokrotka30. To daje mi nadzieję. Mam oczywiście w planie rozmowy, i system nagród. Myslałam zeby zabrać smoka na plac zabaw i tam pokazać mu że to nie jest trudne, że nic nie może mu się stac, a nawet jeśli się poobija to cóż, tak to właśnie w życiu bywa. Bez siniaków nie ma zabawy. Mam nadzieję że to jakoś pomoże.
stokrotka30
to jet świetny pomysł żebyście razem poszli na ten plac zabaw i poszaleli oboje i troche kontrolowanych wywrotek nie zaszkodzi ani Tobie ani jemu!!!!
desdemonka
uważam że wyrosnie..mój syn równiez od kilku lat walczy ze swoimi lękami przeróżniastymi i szczerze powiedziawszy tylko cierpliwośc i tłumaczenie jakikolwiek skutek przynoszą
Milki
hmm musi nauczyć sie upadać ze to nic takiego strasznego. wyjdz z nim na łąkę jakąś ziemia jest miękka i pobaw sie z nim w przewracanie, przepychanie zeby zobaczył ze potencjalny upadek to nic takiego strasznego, hmm a jeśli chodzi o wysokość to weź kilka nawet krzeseł połóż deske na nich i mały troszkę pochodzi nauczy sie trzymać równowagę, podwyższając stopniowo nieznacznie wysokość nauczy sie ze delikatna wyskość to nic strasznego. hmm a odnośnie tej deski to zmierz wysokość i podwyższaj tak zeby nie widział a potem zmierz i pokaz mu efekty
niezapominajka4
Dziękuję Wam wszystkim za dobre rady:) Faktycznie rozpocznę poprostu kampanię "siniaki nie zabijają" i wszelkimi sposobami będę starała sie zwalczać ten strach. Perswazja plus wspólna zabawa i mam nadzieję że się uda. Z całą pewnością czas tu też będzie odgrywał sporą rolę
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.