Menu

jak pomóc najbliższym po stracie kochanej osoby...?

(kwiatek) Dziewczynki, może Wy podpowiecie coś mądrego...
Wczoraj niespodziewanie zmarł mój dziadek, tata mojej mamy... Mama jak na razie jakoś się trzyma, ale gorzej jest z babcią... Byli małżeństwem ponad 50 lat... Babcia bardzo to przeżywa, zresztą kto by nie przeżywał... Tu moje pytanie: jak pomóc najbliższym, a przede wszystkim babci przetrwać ten trudny czas?? Sytuacja nie jest ciekawa tym bardziej, że mimo iż mają z dziadkiem pięcioro dzieci to właściwie tylko moja mama jest jej najbliższa... Właściwie babcia została sama, za nic nie chce wyjść z domu, nawet na noc nie chciała przyjechać do moich rodziców...
Wiem, że sama obecność bliskich potrafi zdziałać cuda, ale niestety nikt przez cały czas nie będzie mógł z nią później być (wiadomo, praca i sprawy codzienne). Ja mieszkam dosyć daleko i nie jestem w stanie często jej odwiedzać, a inne wnuczęta, ech... szkoda gadać... Podpowiedzcie coś, proszę...

maja1482
 552  5

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Partnerstwo i Rodzina śmierć bliskiej osoby

Odpowiedzi

Magdzik
Chyba nie da się pomóc...(pout) Ale wystarczy być przy tej osobie, przytulać i wspierać, to choć odrobinę ulży cierpieniu... Kiedy 3 lata temu zmarł mój tato wszyscy bardzo na tym ucierpieliśmy, moje rodzeństwo, a najbardziej mama...(placze) Żadne słowa nie pomogą, żadne pocieszenia... Ale wystarczy przytulić się mocno nawzajem, i dać odczuć tej osobie ( w moim przypadku mamie), że się ją kocha najbardziej w świecie(cukierek)(cukierek)(placze)(placze)
Magdzik
Aha... może niech Twoja mama przeniesie się na jakiś czas do Twojej babci i po prostu z nią pobędzie.... To już dużo(kwiatek)
tlolek
tak jak napisała @Magdzik może lepiej by było gdyby ktoś przez jakiś czas mieszkał z babcią. zabierać ja do siebie może jeszcze bardziej ją przytłoczyć.
maja1482
nie mam pojęcia jak rozwiązać tę sytuację, bo do tego wszystkiego dochodzą jeszcze komplikacje rodzinne...
niby babcia w domu nie będzie sama, ale właściwie tak jakby była ( jeden syn alkoholik, druga córka na którą w ogóle nie można liczyć i starsze wnuki, które mają wszystko w nosie(placze)(placze)(placze) )
aniol
ciezka sprawa u mnie w grudniu zmarla moja babcia tez z dziadkiem byli ponad 50 lat malzenstwem przez pierwszy miesiac nawet na dwor niechcial wyjsc ciagle siedzi i rozmysla i jak tylko cos mu sie przypomni placze zyje w wielkim zalu ale my robimy co mozemy u nas jest dobra sytuacja rodzinna moj brat z narzeczona wporwadzil sie do dziadka i narazie mieszkaja razem jest mu latwiej bo niejest sma by zagladamy ile sie da mama i ja dzwonimy codzinnie i gadmay godzinami wazne byscie z nia byli to podstawa bo czesto starsi ludzie nieumieja sobie poradzic z taka strata sami .powodzenia.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.