Menu

Jak poradzić sobie ze stratą?

W grudniu 2010 straciłam moje nienarodzonee dziecko i do dziś nie wiem dlaczego nie przeżyło, do tego zostałam koszmarnie potraktowana w szpitalu, z krwotokiem czekalam 5 godzin na pomoc, został mi żal, nie mam grobu dziecka- w szpitalu podsuneli mi świstek o spaleniu resztek po moim dziecku:( dla nich to były tkanki, które ścierali z podłogi- a dla mnie upragnione dziecko. Nikt mnie nie rozumie- że potrzebuje wspominać mojego aniołka, ze chce zapalać mi znicz, nie umiem poradzić sobie z moją stratą- bo nawet nie ma mnie kto wysłuchać. Teraz czekam na kolejne dziecko- ale wiem, że ono nie zastąpi mi tego straconego.

diogeneska
 926  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

poronienie martwa ciaza utrata dziecko

Odpowiedzi

natuuusia19
mam nadzieje, ze bedzie wsyzstko dobrze:) nikt nie ptarfi zrozumiec staraty i bolu jesli tego nie przezyl... zawsze tu mozesz sie wygadac i jestem pewna, ze wiele matek wesprze cie... jestesmy z toba... (prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
elizka
ja byłam w ciąży już 8 tydzień i tuż przed świętami poroniłam 21 grudnia samoistnie - lekarz mówił , że płód był za słaby i miałam straszny okres w życiu / dużo nerw -- problem gonił problem -- a o ciąży się dowiedziałam po 6 tygodniu ( miałam okres więc nic nie świadczyło o ciaży nawet nie myslałam , że jestem ) ....
Dużo czasu miałam depresję ale musiałam się ogarnąć bo nie mogłam zawieść synka którego mam .....

Głowa do góry czas leczy rany ale i tak pozostanie ten ból na dnie w sercu matki .....(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
diogeneska
Ja też poroniłam 21 grudnia.dziękuje Wam za wsparcie
LaMandragora
No niestety smierc nienarodzonego dziecka to w naszym spoleczenstwie tabu... Niestety... Pozostaje nam cierpienie wewnatrz serc... lub szukanie rownie zbolalych serc w roznych grupach dyskusyjnych, na roznych forach... czasem to pomaga. W sumie kto moze nas zrozumiec lepiej niz kobiety, ktore rowniez to przezyly?
Tu jest taka grupa dla mam, ktore poronily badz utrzacily dziecko.
grazyna13
Wiem że żadne słowa nie pomogą , Wydaje mi się że rodzinia może boi się o Nim mówić aby ci nie sprawiać większego bólu, ale to nie znaczy że nie pamiętają . Trzymaj się .
gosia6
(placze)(placze)(placze)(placze)
piasekpustyni
Niuńka też bym chciała Ci pomóc i współczuję Ci serdecznie, a lekarze i personel często są bezduszni dla pacjentów... Noś w sercu pamięć o swoim Maluszku i módl się za Niego. Jest z Aniołkami w niebie i jest jednym z nich (aniol). Gdyby miłość potrafiła wskrzeszać - Twój Maluch byłby z Tobą, ale życie ludzkie jest często pokręcone i nie wiemy dlaczego dzieją się takie trudne sprawy. Życzę, żeby spokój napełni Twoje serce(prezent). Dbaj o siebie i Maleństwo które nosisz pod sercem (cukierek) Powodzenia(kwiatek)
Adrian
(smutna)(smutna)(placze)(placze)(placze)
Adrian
(smutna)(smutna)(placze)(placze)(placze)
olenka78
wiesz,ja to przezylam w marcu 2010 roku.............i tez czasem jest mi ciezko,sa dni,ze mam strasznego dola,ale probuje zapomniec o tym co sie stalo........i zyje................
tak jak napisala @jadranka,ja lezalam na sali z dziewczynami,ktore szykowaly sie do porodu,rozmawialy o swoim szczesciu,a ja plakalam w poduszke,bo nie moglam tego sluchac.........same przez to nie przeszly,wiec kompletnie nie rozumialy co czuje...........i zadna kobieta tego nie zrozumie poki przez to nie przejdzie...........ja wsrod bliskich nie mialam komu sie wyzalic,czulam sie bardzo samotna...........nawet wlasna matka mnie nie rozumiala,nawet mowila,po co mi drugie dziecko,choc sama poronila swoja 3-cia ciaze,ale dla niej to byla wpadka,miala wtedy 41 lat,a ja na to dlugo czekalam.............
dobrze,ze udalo Ci sie ponownie i na pewno strata tamtego malenstwa teraz Ci to wynagrodzi............powodzenia i duzo szczescia(prezent)
agnese32
ja mialam jeszcze gorzej mi kazali rodzic do ubikacj a bylam juz w 3 msc z blizniakami . dali mi zastrzyk i tylko to mnie pocieszalo ze mam corke to jest raz nie docieralo do mnie w tym momencie co sie zemna dzieje dotarlo dzien pozniej bylam w szoku . potem rozmowa z lekarzem ze sama natura to robi bo jezeli mialo by sie urodzic kalekie to natura sama wydala od siebie . Kochanie wiem jaki jest bol tu dziewczyna byla w 5 msc i to samo jej zrobili do ubikaci kazali rodzic bo plod byl martwy jak juz bylo powszystkim to zabrali dzieciatko a ja w szoku na oddzial . wiecej dzieciatka nie widziala a chciala go pochowac . mimo rozpraw nie udalo sie jej -koniec tego nie wiem jak sie potoczylo. Kochanie jestem z Toba i zycze Ci aby to dziecie co nosisz wynagrodzilo Ci WSZYSTKIE CIERPIENIA NIECH OBDARZA CIE RADOSCIA ,MILOSCIA I POKOJEM . buzka (kwiatek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)
agnese32
ja mialam jeszcze gorzej mi kazali rodzic do ubikacj a bylam juz w 3 msc z blizniakami . dali mi zastrzyk i tylko to mnie pocieszalo ze mam corke to jest raz nie docieralo do mnie w tym momencie co sie zemna dzieje dotarlo dzien pozniej bylam w szoku . potem rozmowa z lekarzem ze sama natura to robi bo jezeli mialo by sie urodzic kalekie to natura sama wydala od siebie . Kochanie wiem jaki jest bol tu dziewczyna byla w 5 msc i to samo jej zrobili do ubikaci kazali rodzic bo plod byl martwy jak juz bylo powszystkim to zabrali dzieciatko a ja w szoku na oddzial . wiecej dzieciatka nie widziala a chciala go pochowac . mimo rozpraw nie udalo sie jej -koniec tego nie wiem jak sie potoczylo. Kochanie jestem z Toba i zycze Ci aby to dziecie co nosisz wynagrodzilo Ci WSZYSTKIE CIERPIENIA NIECH OBDARZA CIE RADOSCIA ,MILOSCIA I POKOJEM . buzka (kwiatek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek)
Marta050709
Ja po części cię rozumiem bo mogłam stracić dziecko przy porodzie bo powinni mi zrobić cesare a nie trzymać aż sama urodze,pamiętam to jak dziś to by było jak ratowali mi córkę, tak panikował że związali mi nogi bo chciałam je ratować, ból został i zostanie!!jeszcze pediatra mnie pocieszyl że miałam szczęście że przyszedł szybciej na dyżur bo bym miała pogrzeb
Brygidka82
(placze)(placze)(placze) współczuję ci bardzo bo sama urodziłam martwego synka w 6 miesiącu. Czas leczy rany ale nigdy się nie zapomni. Trzymaj się(kwiatek)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.