Menu

Jak poradzićsobie ze strachem???

Drogie Mamy. Cztery miesiące temu w 36 tygodniu ciąży straciłam Córeczkę.Mało tego miesiąc temu we wczesnej ciąży z powodu zaburzeń hormonalnym poroniłam. Dzisiaj zrobiłam test ciążowy i pokazała się druga jasnoróżowa kreseczka. Z jednej strony jestem taka szczęśliwa a z drugiej strony paraliżuje mnie strach. Nie zniosłabym już kolejnej straty. Jak odgonić od siebie czarne scenariusze? Jak uwierzyć że tym razem wszystko będzie dobrze? Proszę pomóżcie...

anulka2281
 676  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Partnerstwo i Rodzina ciąża poronienie

Odpowiedzi

jagoda30
Jezus, nie mam pojęcia szczerze mówiąc........36tyg........
Ja jestem teraz w 20tyg
Trzymaj się anulka2281, a raczej trzymajcie się musi się udać.
Może to żadne pocieszenie ale ktoś mi kiedyś powiedział, że poronienia się zdarzają bo natura sama eliminuje wadliwe płody.........
(awve)
KlaudynaK
Nie martw się. Moja znajoma też straciła dziecko pod koniec ciąży. Teraz ma chłopca dwa miesiące starszego od Stasia. Co prawda od 6 miesiąca ciąży pakowali w nią sterydy aby w razie czego dziecko mogło wcześniej się urodzić i funkcjonować i leżała w szpitalu ale dała rade i jest szczęśliwą mamą. Pozytywne myślenie i wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam
katarynka3311
Nie bylam w takiej stuacji, wiec nie wiem. Idz do lekarza, rob co on radzi i badz dobrej mysli. Ja mialam ciaze zagrozona i musialam lezec prawie 5 miesiecy w szpitalu, ale dla dziecka warto. Dbaj o siebie, odpoczywaj, czytaj, ogladaj wesole rzeczy, na dobry humor tez spotkanie z przyjaciolka i pogadanie pomaga. Trzymam kciuki. Pozdrawiam serdecznie:)
Kasia1978
arturrrrrrrrr(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)
xkasiulax
a gdzie tam...będąc w ciązy myslałam tylko optymistycznie!!!!(prezent)(prezent) musi być dobrze!!!
korek221
tzymam mocno kciuki Kochana (kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)
wszystko będzie dobrze tylko musisz w to uwierzyć(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
pscolka1987
(kwiatek)(kwiatek) ważne aby o tym nie myśleć powodzenia (cukierek)
lola86
Moja koleżanka poroniła 7 razy każdą ciąże do 6 miesiąca . Za 8 mała zmarła 2 dni po porodzie . Dostał załamania nerwowego ,I trafiła na niesamowitego psychologa .Nie wiem co jej zrobił ale tak się nakręciała że nie dopuszczała do siebie myśli że teraz może być inaczej . 1 kwietnia dostała skurczy i odeszły wody miesiąc wcześniej , i za pre godzin trzymał już swoją mała na rękach . Dziś mała biega jak szatan i nadaje na okrągło a nie ma jeszcze półtora roku .A oni już planują że następna będzie dziewczynka .(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)
joana1983
Nie wyobrażam sobie nawet co przeżyłaś. Jak jechałam na oprację do Francji po pierwszym moim wylewie to francuski doktor powiedział mi, że tylko ode mnie zależy czy tęoperację przeżyję. Powiedział, że jeśli będę pozytywnie nastawiona to mam 90 % szans, że operacja się uda. Udało się!!!!! :)
Bądź dobrej myśli. Tym razem MUSI się udać!!!!!!!!!!!!!!!!!
Trzymam kciuki baaaardzo mocno(prezent)(prezent)(prezent)(prezent)
LaMandragora
Arturek... uo czym ty godosz synku? (wow)(wow)(wow)(grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.