Menu

Jak poskromnic zlosnice

bo az strach z nia wchodzic do sklepu z ubraniami. Biega jak szalona,wyciaga z polek wszystko co rozowe ,oczywiscie wszystkie rozmiary na raz i w placz jak czegos odmawiam. Doszlo do tego, ze kupuje ciuchy online. Czy to minie ?

Adam33
 702  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Zakupy zlosc zakupy placz

Odpowiedzi

MamaMaya
o rety a ile ona ma lat????
Iwona1977
ehh chyba kazde dziecko tak ma , ze chcialo by wszystko , pamietam jak moj syn krzyczal w sklepie "mamo kup mi to i to i to " i plakal jak mu odmawalam... duzo z nim rozmawialam , tlumaczylam ze jak bedzie mial tak duzo zabawek to sam nie bedzie wiedzial ktora najpierw sie bawic a inne beda smutne ze ich pierwszych nie wybral ..troche pomoglo do nastepnych zakupow ,ale trzymalam sie tego , troche to trwalo ale przeszlo
MaLaCzarna
W takiej sytuacji wyjdź ze sklepu i powiedz że za każdym razem jak będzie tak robić to będziecie wychodzić. Zrób kilka powtórzeń np. w ciągu tyg i zawsze podczas takiego zachowania weź dziecko za rękę i wyjdź. Rób tak do skutku aż zrozumie że takim zachowaniem nic nie wskóra.
Atramka1977
Oj, mnie też to czeka...powodzenia;)
xkasiulax
Moja na ubrania się nie rzuca gorzej w sklepie zabawkowym Tam to idzie z nią zwariować.Przejdzie albo będzie jeszcze gorzej
maja1482
zgadam się z @MaLaCzarna(prezent) po pownym czasie ta metoda zaczyna skutkować, więc myślę, że warto spróbować(kwiatek)
Beki
Przede wszystkim wytłumacz w jakim celu wchodzicie do danego sklepu... moja ma prawie 2 latka i na nią działa.
LaMandragora
Zgadzam sie z @MalaCzarna.

Moja Srednia cora tez byla taka zlosnica. Mowilam jej, ze wlasnie dlatego, ze robi takie cyrki NIC NIE DOSTANIE. Sa cyrki = nie ma zakupow. Maja byc zakupy = ma byc spokoj = zero cyrkow i niegrzecznych zachowac zlosnicy. U nas mozolnie, ale zadzialalo.

Wazna jest w tym po prostu konsekwencja.

Aha... a ucieczka w zakupy online to nie rozwiazanie problemu. Twoja cora musi stanac z problemem oko w oko i nauczyc sobie z tym radzic, bo dla niej to tez swojego rodzaju problem. Musi sie nauczyc zachowywac w takich sytuacjach. Unikajac ich odsuwa sie to tylko w przyszlosc, ale problem pozostaje.
LaMandragora
Aha... i ja sie z corami umawialam, ze bedzie kupione konkretnie to i to: np. tylko jedna zabawka (jezeli spodobala sie inna niz wybrana juz na poczatku to trzeba bylo dokonac wyporu, nie bylo zmiluj sie, ze wiecej niz jedna) a jak ciuchy czy buty to tez konkretnie (dzis kupujemy to i to). Czasem byl jakis uskok w bok od planow, ale to juz ewentualnie na sam koniec zakupow, jak mielismy wszystko, co zaplanowane i wtedy taka mala niespodzianka.
stokrotka30
zgadzam się z poprzedniczką-najlepsze rozwiązanie-przed zakupami konkretnie określić i wytłumaczyć po co idziecie do sklepu i TYLKO po to ,a ja będzie grzeczna to np. po udanych zakupach dostanie loda ,lub jakąś niespodziankę:) u mnie skutkowało:)
Adam33
Agata ma dopiero 4,5 lat a czuje, ze ma mnie pod pantoflem. Sklepy z zabawkami to istny raj dla niej a koszmar dla mnie. Najczesciej wychodze ze sklepu po pieciu minutach i dzien konczy sie awantura. Mam nadzieje, ze jednak to minie bo ona naprawde nie jest zla dziewczynka. Byc moze zabraklo w tym wszystkim mojej konsekwencji. Bardzo dziekuje za wczucie sie w moja sytuacje i te serdeczne porady. Chyba dziecku brak matki...a mnie kobiety...bo wszystko zaczyna sie sypac w miare jej dorastania.
smerrfetka
metoda super niani :-)


za nim wejdziecie do sklepu porozmawiaj z małą,a raczej jej uświadom że wchodzicie do sklepu tylko obejżeć rzeczy i nic nie będziecie kupowali,a jeśli zacznie płakać i źle się zachowywać wyjdziecie ze sklepu.Jeśli zachowa sie źle wyjdź z nią ze sklepu usiądźcie na ławce niech mała ochłonie,kiedy się uspokoi powtórz to samo,że jeśli znowu się źle zachowa pójdziecie do domu(kara)...i oczywiście dotrzymujesz słowa jeśli mała źle sie zachowa,wychodzicie i idziecie do domu ...i tak za każdym razem w końcu zadziała(kciuki)(kciuki) Dziecko musi ponieś konsekwencję swoich czynów.A Ty musisz być bardzo konsekwenty i nie dać się złamać pod żadnym pozorem(awve)(awve)
renata29
jak dobrze,że mam synów :)
Magdzik
No niestety Tatusiu... pozwoliłeś dziecku wejść sobie na głowę(grins) A poważnie, a raczej z całego serca radzę, tak jak poprzedniczki. I bądź konsekwentny. Trochę się pomęczycie oboje, ale z czasem poskutkuje. Powodzenia(kwiatek)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.