Menu

Jak radzisz sobie ze słowami krytyki ze strony innych rodziców?

Na pewno znasz to z własnego otoczenia: na podwórku, basenie czy w innych miejscach, w których spotykają się dzieci, spotkać można także rodziców, którzy najwyraźniej posiadają "idealne" dzieci, przez co czują się powołani do udzielania rad wychowawczych innym rodzicom, mówiąc im, co robią źle. Bardzo często padają przy tym stwierdzenia takie jak: "Moje dziecko nigdy by czegoś takiego nie zrobiło" lub "Twoje dziecko nie powinno tak często oglądać telewizji", albo "Twoje dziecko śpi z wami w jednym łóżku? Powinnaś je natychmiast od tego odzwyczaić!" Zdarzyło Ci się już kiedyś, że Twój sposób wychowania został skrytykowany przez innych rodziców? Jak zareagowałaś?

NetMamaTeam Team
 390  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Opieka nad dzieckiem krytyka rodziców

Odpowiedzi

renata29
Nie zdarzyło mi się.A przynajmniej nie pamiętam.Nie zawracam sobie głowy takimi pierdołami.No chyba,że może tu,na nm,ale to tym bardziej nie pamiętam.
kama86
Nie miałam jeszcze takiej sytuacji aby mi obca osoba zwrociła uwage..Jesli by tak było,przemyslałabym co robie zle.
Nikt nie jest idealny,kazdy moze popełnic bład.
Czasem słowa krytyki moga pomoc..
irekzboralski
Nie przypominam sobie by rodzice innych dzieci zwrócili mi uwagę...ale za to moi rodzice często mówią mi co robię nie tak, jak oni by zrobili, jak być powinno itd..odp,że to ja ich wychowuję i to w taki sposób jaki uważam za odpowiedni.
goskapolak
Hm, takie teksty w stylu "a nie za lekko ona ubrana"? Albo:"niech pani weźmie lizaka/cukierka/batonika ode mnie-dziecko musi jeść cukier(bach) -takimi rekstami raczyły mnie czasem sąsiadki ale olewaĺam, niczego nie tłumaczyłam więc w końcu dano mi imojemu dziecku spokój.
Nula139
Nie było takich sytuacji.
Bestyjka
Cholera mnie bierze i ch** strzela. Jak Czarek był mały to męża babcia wiecznie mówiła, że źle robię to czy tamto, że jestem złą matką, źle go ubieram itd. Najgorsze są stare baby co to wszytko wiedzą brrr. Sąsiadki/znajome a czasem obce kobiety też mówiły, że za cienko ubrany, że źle go karmię... ŻE ONE WSZYTKO ROBIĄ LEPIEJ PRZY SWOICH DZIECIACH!
Teraz mnie wyzywają od patologii na ulicy, że Czarek jest rozpieszczony i pewnie sobie z nim rady nie daję a moja wina, że on jest inny? Czasem ignoruję czasem odpyskuje, zdarzy się, że wyzwę (jak już wytrzymać nie mogę).
Ja wiem, że robię dobrze a jak nie mam pewności to sama zapytam i nie potrzebuję uwag ludzi, którzy nas nawet nie znają.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.