Menu

Jak sobie poradzić sobie z najwnością ?.....

Mój problem polega na tym, że nie potrafię rozróżnić kto mnie robi w chu.... a kto nie..... Byłam z facetem i co zostawił mnie z błahego powodu... ze znów nie zorganizowałam sobie weekendu tak, żeby dla niego zaś poświecić, znalazłam prace jako taka ale mam bo potrzebuje kasy a w styczniu będę się starać o staż to był drugi powód a pierwszy to taki, że powiedziałam wprost , że nie mam ochoty spędzić u u niego weekendu..... to były dwa powody dla których były kłótnie.... ja zaufałam raczej odważyłam się zaufać a tu zdecydował się mnie zostawić bo ja zdaniem niego niszczę wszystko..... po pierwsze chciałam mieć swoje zdanie ale widocznie on nie potrafił uszanować.... nie poznałam go dobrze, żebym mogła być pewna niego.... teraz mi wstyd bo wiem, ze nie szanował mnie i to moja głupota....i jak się tej naiwności oduczyć ???? bo teraz to nie wiem, czy dałam bym radę już komuś zaufać...

martus1988
 738  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Partnerstwo i Rodzina zaufanie

Odpowiedzi

elleonora
nie wyjaśniłaś czy ciągle się kłóciliście, ile razem byliście. on twierdzi, że Ty wszystko niszczysz. może za wszelką cenę chciałaś mieć swoje zdanie, żeby pokazać, że takie posiadasz i że nie dasz sobą rządzić, może źle zrozumiałaś jego intencje i to że próbował Cię przekonać byś inaczej zorganizowała weekend. nie wiem czy można mówić tu o naiwności. i nie da się dać jednoznacznej odpowiedzi jak rozróżnić czy ktoś chce Cię zrobić w chu.. czy nie.
to zależy od ludzi, od tego jak zachowują się będąc w związku.
może powinnaś przemyśleć swoje zachowanie.. ?
renata29
A Ty byś chciała pierwsza go zostawić?Takie rzeczy się zdarzają i nie zawsze mamy na nie wpływ.Jak się z kimś jest to mu się ufa ale zawsze jest ryzyko porzucenia.To nie jest naiwność.Nic na to nie poradzisz,raz Ty kogoś a raz ktoś Ciebie rzuca,tak już w życiu bywa.
LaMandragora
Trudno cokolwiek Ci podpowiadac. Wyglada chyba na to, ze mieliscie wobec siebie skrajnie rozne oczekiwania. Nie nazwalabym tego naiwnosci. Po prostu rozmineliscie sie. A tak bywa... nawet w malzenstwach. Moze na przyszlosc juz na poczatku wartoby wylozyc kawe na lawe, czyli to, jak widzimy dany zwiazek, jakie mamy swoje priorytety... itd.
martus1988
przemyślałam moje zachowanie, wiem jakie błędy zrobiłam. Moje było takie, że jednak to był błąd wiążąc się .... się z nim... Dlatego, że jednak miałam inne oczekiwania to raz dwa za dużo o sobie mu powiedziałam dwa jego siostra mi sama powiedziała na osobności, że on nikogo nie szanuje oprócz siebie i widzi swoje racje choć życzyła mi powodzenia, że może ze mną będzie inaczej....to raczej on miał pretensje i nie potrafił mi powiedzieć wprost tylko przez sms zakończył to....
martus1988
wiem, że różne rzeczy się zdarzają i nie mamy na nie wpływu będąc w związku, mój kumpel dobry sam mi dosadnie powiedział, że na silę próbowałam być z kimś i by zależna od tej osoby... pytając się mnie czemu nie potrafię być zależna ? tzn samodzielna.
LadyNefretete
ja mało co z tego zrizumiałam....ale moim zdaniem nikt nie jest doskonały i kazdy ma wady. Jesli z kims sie wiazesz musisz zaakceptowac zalety i wady drugiej osoby , widocznie twój były facet jest idiotą i szuka laski która bedzie jego służącą ..powodzenia mu zycz
martus1988
Ja nie mam pretensji o to, ze mnie zostawił tylko to ze w sms'ach mi mi powiedział... ie oczekuje tego, że wrócimy do siebie, widocznie miałam inne oczekiwania stąd nie porozumienia.... między nami. Także, nie oczekuje, tego że on się do mnie odezwie. Jedno mnie dziwi, że on nie widzi u siebie błędów....
LadyNefretete
jesli nie widzi błedów u siebie to widocznie jest narcyzem...a takim nie wróze dalekiej przyszłosci ...kiedys tak czy siak przejedzie sie na swoim zachwaniu
martus1988
człowiek popełnia błędy .... ja to wiem, trzeba się uczyć na nich i jakieś konsekwencje wyciągać i ja to zrobiłam sama ze soba postawiłam pytanie co ja złego zrobiłam i sobie to wypisalam i wiem jakie to bledy sa... moj zwiazek z ojcem dziecka mnie to nauczył plus to ze jedna wazna rzecz za szybko chcialam byc z kims(pout)
elleonora
nie jesteś naiwna, po prostu Wam nie wyszło. przecież to nie Twoja wina, że chciałaś być z kimś, ze chciałaś by ktos był przy Tobie. to w końcu jest normalne. widocznie nie znalazłaś odpowiedniego mężczyzny. a skoro tamten nawet nie miał odwagi by w twarz powiedzieć Ci że to koniec tylko wysłał smsa, no to to już jest jego brak dojrzałości.
trzymaj się!
martus1988
wiecie co szukałam normalności i tyle...............
rozowa82
wiesz co to nie naiwność ( o ile dobrze zrozumiałam) tylko miałas faceta DUPKA któy szukał pretekstu zeby sie rozstac i tyle
rozowa82
poprostu weż sie w graść i z podniesioną głową do przodu! masz prace, jaka by ona nie była jestes niezależna, jesteś młoda wszystko przed Tobą(cukierek)(kwiatek)
martus1988
wiem. Dziekuje. Z reszta juz mysli poukladalam.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.