Menu

jak sobie poradzic z rozlaka na jakisz czas

czesc kobitki, dlugo nie pisalam postow, to za sprawa wyprowadzki i braku neta... Chcialam zapytac mamusiek, ktore sa lub byly w podobnej sytuacji otoz ja z moim misiakiem od 3 lat jestesmy praktycznie nie rozlaczni, a od 2 lat mieszkamy razem (a ogolnie para jestesmy od 4 lat) i nie stety nadeszly dla nas trudne czasy, gdyz moj Ł. nie mogl znalezc sobie dobrej pracy w rejonie gdzie teraz mieszkamy od ponad miesiaca chwytal sie kazdj doslownie pracy az w koncu dostal dosc dobra oferte pracy w tynkach mechanicznych we warszawie i tu jest pies pogrzebany:(( (serio jestem zalamana) miso musi jezdzic tam na delegacje co tydzien i przyjezdzac w weekendy do nas do domku. Decyzje podjal nagle i bardzo szybko, bo wczoraj dostal telefon ( mala miala w tedy impreze rodzinna - roczek) a dzis juz wyjechal o 17stej, jego mama i ja od rana zaplakane, ja tym bardziej bo smutno mi i cholernie za nim tesknie a nie ma go zaledwie 40 min!!, boje sie ze corcia bedzie zle reagowac na takie 2 dniowe wizyty taty. No niby to tym czasowo dopuki nie znjadzie czegos lepszego. Wiem ze moze nie ktore mamy pomysla ze jestem egoistka czy cokolwiek, albo ze siedze w domu z dzieckiem i na tylku z lenistwa robia mi sie "wrzody", otoz tak zdecydowalismy ze dopuki Julitka nie podrosnie ja bede sie zajmowac naszym skarbem. No to tyle ufff... ciutke lzej mi na secu, ale ja nadal tesknie i mam dola, a cora mi nie ulatwia bo tez sie dziwnie zachowuje, moze i dlatego ze mama poplakuje pol dnia??
Pozdrawiam M.

niki30041988
 717  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Partnerstwo i Rodzina rozlaka smutek tesknota

Odpowiedzi

monika2811
kochaniutka ja mam tak juz 2 lata tez jestesmy na rozlace bo tu ciezko znalezc prace za te same pieniadze ,widujemy sie ledwie 3 miesiace w roku to szok ale jakos dajemy rade i Wy tez dacie rade,ja mam jeszcze gorzej bo jestem w obcym kraju
monika2811
mam nadzieje ze niedlugo sie to zmeini i bedziemy razem my tez bylismy nierozlaczni zawsze razem ciezko jest ale idzie sie jakos przyzwyczaic az czasem znajdze Twoj cos na miejscu zobaczysz
iwus198920
moj maz za kilka dni jedzie zagranice na 2 miesiace.. tez nie wiem jak wytrzymam ale bedzie dobrze sa telefony jest internet wytrzymamy jak wroci to urodzi nam sie malenstwo i bedziemy juz we 3:))))
jolla30
mój mąz wrócił tydzien temu po 9 tygodniach nieobecnosci bo pracował za granica, teraz koło pierwszego znowu jedzie, nie wiadomo jeszcze na ile... takie zycie i nasze panstwo pojeb....ne , bo zeby zyc w miare normalnie trzeba rozdzielac sie z rodzina i jechac za kasą:(((( współczuje ci i głowa do góry!!!bedzie dobrze
beatka7623
Mój tez wyjeżdża w delegacje ale po 9 latach już się przyzwyczaiłam Więc nie ty jedna masz ten problem Dasz radę Pewnie że na początku jest trudno ale...... po czasie już jest lepiej Niestety takie czasy (kwiatek)
Amcia
Ja miałam tak przez dwa lata wyjeżdżał za granice na 2 miesiące i wracał na tydzień i było ciężko nie finansowo ale załamka psychiczna ,aż pewnego dnia przyjeżdżając na tydzień miał robić w Polsce dach i znowu jechać za granicę i nieszczęście było takie że złamał nogę i musiał się wykurować ,a potem zdecydowaliśmy ,że to koniec wyjazdów dosyć tego i do tej pory cieszę się że złamał tę nogę i w końcu mogliśmy zaplanować drugie dziecko bo nawet to było za trudne .POZDRAWIAM ŻYCZĘ CIERPLIWOŚCI!
marysia26
ja tak ma juz cztery lata maz w delegacji na autostradzie pracuje tz, buduje i wraca co dwa tygodnie do domu i jakos wytrzymuje ale i tak tesknie a wszczegulnosci dzieci
czekoladusia89
masz sie fajnie bo ja swojego meza nie widzialam 3 miesiace bez zadnego przyjazdu do domu.. ..
amalka
Współczuję wszystkim kobitkom- słomianym wdowom... (placze) Mój mężuś wychodzi z domu po 5ej a wraca albo 20:30 albo 22:30 (przemiennie co dwa tygodnie) więc wiem mniej więcej jak to jest, tyle że mogę się przytulić w nocy... Nie wiem co napisać bo ciężko pocieszać... Życzę po prostu dużo siły, cierpliwości, zaufania i miłości. Będzie dobrze bo gdy się kocha- można przetrwać wszystko... (kwiatek) dla Ciebie.
Jaga80
...będzie dobrze,przyzwyczaicie się,my tak żyjemy już 7 lat-weekend w domu,a potem 2 lub 3 tyg. w delegacji...
zobaczysz jak szybko zlecą Ci te dni kiedy męża nie będzie(kwiatek)
mala21
Mój jest kierowcą, czasami jest całą sobotę, a czasami wpadnie ze dwa razy w tygodniu na kilka godzin, ciężko jest...ale takie mamy po... czasy. Właśnie jesteśmy w trakcie przeprowadzki do miasta gdzie pracuje tak abyśmy mogi być ze sobą częściej.
niki30041988
Kitek teraz od 3 mc mieszkam we wierzchucinie to okolice tucholi. Wczesniej tez na dluzej sie nie roztawalimy niz 2- gora 3 dni bo ja wczesniej w Bydgoszczy mieszkalam a on tam sei uczyl. Ciezko jest jak druga polowka jest zdala, jeszcze cora sie rozchorowala rano miala 39stopni odrazu rano do lekarza i mala ma ostre zapalanie gardla, i zeby zaczely wychodzic na raz ( bo wczesniej to byly tylko podejzenia, a teraz lekarz to potwierdzil). Ł ma wracac w piatek w nocy.dzieki za odpowiedzi.
niki30041988
Kitek to jest serock kujawsko pomorski nie ten kolo warszawy.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.