Menu

Jak sobie z tym poradzic???

Kochane, proszę pomóżcie mi!! Mam nadzieję, że jest takich mam jak ja niewiele tutaj, ale jeśli są to proszę powiedzcie mi jak dałyście sobie radę przy i po rozwodzie?? Co jest lepsze separacja czy rozwód?? ja juz naprawdę nie daje rady (placze)

madzialena
 616  4

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina rozstanie separacja rozwód

Odpowiedzi

martus1988
no ja nie byłam mężatką ale odeszłam i powiem, że na początku było mi ciężko,,, jakbym mogla to wtedy bym się zakopała pod kołdra i nie wychodziła ale mam synka i studia i to mnie zmusiło do mobilizacji nad sobą i z każdym dniem jest lepiej choć myśli wracają ciągle .....(prezent)(prezent) będzie dobrze(prezent)
Iwona1977
w moim malzenstwie od dawna sie nie ukladalo,dlatego latwiej bylo mi to pozniej zniesc - ja od razu wzielam rozwod bo juz nie bylo szansy uratowania zwiazku...(prezent) dasz rade (prezent)
KIciula
powiem tak:ani separacja ani rozwod nie jest dobry.mi bylo łatwiej odejśc gdy byly maz nie pomagal przy dziecku noi bil mnie.bylismy przed slubem 4 lata.odkad urodzil sie Kamil przestało sie całkiem ukladac.nie bylo szans na ratowanie.sama sobie dalam rade z wychowaniem syna a mialam 18 lat.pogodzilam sie z tym z nadzieja ze jeszcze mi sie w zyciu ulozy.noi 3 lata pozniej poznalam swojego przyszlego meza.juz 2 lata po slubie jestem szczesliwa i mamy synka.nie zaluje tamtej decyzji.nie zalamuj sie bedzie dobrze.pozdrawiam
mycha2706
Mimo,że byłam już w innym związku biorąc rozwód( nie byłam z mężem dwa lata przed uzyskaniem rozwodu)to była dla mnie porażka.Sama zdecydowałam,że nie chce tego ciągnąć,bez orzekania o winie postanowiliśmy zakończyć nasz trwający 11 lat związek.No i wychodząc z sali sądowej,na której mój mąż mówił o mnie" ta pani" przeżyłam to bardzo.Nie czułam żadnej ulgi,satysfakcji...było mi cholernie przykro,bo nie tak miało wyglądać nasze życie.Tak sobie obiecałam z moim R że jak tylko dostanę rozwód kupimy szampana i będziemy świętować...nie czułam się na siłach,ciężkie to wszystko jest i emocje takie towarzyszą ,że nie życzę nikomu.Czasami myślę,że za łatwo sie poddałam.Chociaż mój były mąż miał ciężki charakter,to teraz z perspektywy czasu wiem,że gdybyśmy chcieli moglibyśmy wiele zmienić,no ale do tego trzeba dojrzeć.Do związku trzeba dojrzeć.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.