Menu

Jak spędzisz Wielkanoc - w domu czy poza domem?

Święta tuż tuż i zapewne wielu z nas cieszy się już na kilka dni wolnego spędzone w może nieco bardziej odświętnej atmosferze niż na codzień. Jak przeczytać można w artykule Prawie połowa Polaków woli spędzać Wielkanoc poza domem , Święta Wielkanocne to w dalszym ciągu dla wielu Polaków bardzo rodzinne wydarzenie, jednak coraz więcej osób decyduje się spędzić ten czas z rodziną poza domem. Według autorów artykułu, "święta spędzane poza domem nie muszą być (...) domeną wyłącznie idących z duchem czasu singli z wielkich miast. Coraz chętniej na coś podobnego decyduje się wiele rodzin - znane tradycje przyjmując po prostu w nowoczesnej formie." A Ty jak spędzisz Wielkanoc w tym roku? W domu czy poza domem?

Jak spędzisz Wielkanoc?

NetMamaTeam Team
 578  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Partnerstwo i Rodzina wielkanoc

Odpowiedzi

kama86
W niedziele Wielkanocna mamy chrzciny.
W lany poniedzialek rodzina przychodzi do nas.
amalka
U nas jak zwykle coroczne (wkurzające) "roszady" (zla) Męża rodzina nie kultywuje śniadania Wielkanocnego (!!!) i każdy zjada sobie "cośtam" święconego a później jest tradycyjny, śląski obiad (wow)(krejzolka) Po pierwszej Wielkanocy u Drugiej Mamy, nie mogłam wyjść z szoku. Dopiero u moich rodziców, zjadłam "śniadanie na kolację". Mój małżonek z kolei tak był Świętami przyszłych teściów urzeczony, że naturalnie tradycje z mojego domu, przeniknęły do naszego wspólnego. Jak wiecie- nie podchodzę do Świąt duchowo. To dla mnie po prostu zlepek tradycji, jakie przekazuję synkowi i nie wyobrażam sobie inaczej. Dlatego Wielkanoc na śląską modłę nie leży mi nijak... Do tego obecność szwagierki, z którą nie rozmawiam od 6ciu lat... Plan jest zatem taki- śniadanie w domu (z jajcem, wędliną, żurem, chrzanem, chałką, babą, mazurkiem...), obiad u Drugiej Mamy (jeśli znajdziemy nań miejsce) a na kolację, nocleg i już do końca- do moich rodziców.
amalka
Czy i Wam jajo smakuje w Wielkanoc inaczej? Jakoś tak... lepiej? (grins)
jagoda30
Jajko na Wielkanoc smakuje "świątecznie" tak samo jak barszcz z uszkami na Wigilię. (kciuki)
katarynka3311
My odkąd wyszłam za mąż spędzamy Wielkanoc u siebie. W tym roku bez teścia już niestety...
Mąż w sobotę pracuje,a do moich rodziców jest 260 km i nie opłaca nam się jechać na 2 dni. Śniadanie jemy uroczyste, potem przyjeżdżają siostry męża no i świętujemy, odpoczywamy.
Runka
w tym roku jeszcze nie wiem, mamy 3 wersje a ktora wejdzie w realizacje pewnie sie okaze w Wielkanoc...mianowicie albo rodzice przyjada do nas, albo my pojedziemy na jeden dzien do nich (o ile uda nam sie zalatwic auto), albo zostaniemy w domu... jeszcze nie wiem okaze sie na dniach...
betty
chciałabym w domu ale pewnie w rozjazdach...
Ja generalnie nie lubię świąt i mogły by one dla mnie nie istnieć...
iwus198920
nie wiem jeszcze ale co roku jeden dzień z teściami i szwagierkami z rodzinami a drugi dzień u moich tyle, że z przyczyn takich co się dzieję u moich rodziców nie wiem co roku czy z mama czy z tata i rodzeństwem... przez ta chorą sytuacje nie lubię do Nich jeździć :(
irekzboralski
My śniadania Wielkanocne jemy u siebie. W pierwsze święto po południu odwiedzamy moich rodziców, w drugie "nawiedzamy" teściową(mruga)
amalka
@Asiu a widzisz... Ja inna jestem (grins) Na rybią Wigilię (ryb nie jadam żadnych i pod żadną postacią) u Drugiej Mamy, zabieram swoje potrawy hehe Co trzeci rok zapraszam Ją do siebie i szykuję Święta "po mojemu". Dla mnie Wigilia bez kapuchy z grochem, kapuchy z grzybami, gołąbkami z grzybami... to nie Wigilia. Przy Wielkanocy również się buntuję i na śląski obiad o 12:00 nie idziemy. Mama nam dania odgrzewa w okolicach 14:00 dopiero, gdy dotrzemy po zakończeniu śniadania. Na Twoim miejscu nie dałabym rady. Choć raz pokazałabym Wielkanoc jaką znam z mojego domu rodzinnego.
Nula139
Jedziemy do rodziny.
jagoda30
Kiedy pierwszy raz pojechałam do teściów na Wielkanoc,padłam ze zdziwienia, na śniadanie u nich jest barszcz szczawiowy,tylko z jajkiem,a potem coś na co oni mówią "smażenina, wszelkie wędliny pokrojone w plasterki i uduszone z płatkami chrzanu i jajkiem.Tyle śniadania.U nas barszcz biały ze święconką z koszyczka,potem wszelkie inne frykasy i ciasta,o ile komuś się zmieszczą.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.