Menu

Jak to było...

http://inprl.pl/relikt/204/#relikt

daryjka87poznan
 544  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

dawne czasy

Odpowiedzi

Anemona
to były czasy......... eh wspomnienia.
smerrfetka
oo tak szczera prawda......
ausa
az sie lezka w oku kreci ....
MiJa
ehh...do tego dodałabym jeszcze jedzenie trawy,koniczyny i innych "darów" które przyniosła łąka,wspólne lizanie lizaka przez wszystkie dzieci na podwórku,mleko w proszku i vibowit w których to wszystkie dzieci maczały wyślinione palce,jak coś do jedzenia spadło na ziemię to sie "podmuchało" i jadło dalej(grins) A z bardziej ekstymalnych rzeczy...wysysanie słonej wody z kolby kukurydzy ,którą zjadło pół podwórka czy też żucie gumy na zmianę z kolezanką(grins)(grins)(grins) kawałek kredy,trzepak,guma,piłka czy skakanka i już zabawy na cały dzień wymyślone. Aż się łezka w oku kręci ,że te czasy już nie wrócą...(placze)
Runka
dołożyłabym skakanie w gumę lub sznura całe podwórko bez względu na wiek sie bawiło (moj tata załatwiał nam co roku sznura ze statku jakies tam liny robili do masztu z niego a my godzinami skakalismy) ehhh to byly piekne czasy
MaLaCzarna
Wspaniałe czasy.... choć wolę już obecne (kciuki)
marti82
było zupełnie inaczej, tęsknie za tym..
jagoda30
a teraz komputer u dzieci , gra, telewizor a czyja to wina? Nas rodziców
renata29
ja najbardziej pamiętam zabawę w chowanego,jak się zebrały wszystkie dzieciaki z całego bloku to dopiero była zabawa,u nas zawsze była zasada,że nie można się chować w piwnicy :)
lola86
Gdy parę lat temu robiłam porządek na strychu i moja mała sąsiadka zobaczyła walkmena z ogromnymi słuchawkami gry do mariio które mój brat przywiózł z Niemczech (to już był wtedy hit ) .To nie umiał wyjść z podziwu że nie było MP4 i pleja i komórek . Że kiedyś nawet nie mieliśmy telefonu stacjonarnego . A przez naszą ulice przejeżdżało tylko jedno auto (syrenka wujka) . To był dla niej szok na całego .To były czasy
smerrfetka
zabawa w wojnę gdzie za karabin słóżył kawałek patyka,podchody,pamiętam skaknie w gumę lub tzw skakanie przez kabel,dzielenie się kanapką,albo jadło się po koleżankach które już nie mogły wcisnąć w siebie 3 ostatnich kęsów(grins)(grins)(grins) farbowanie gumy rysikami od kredek pluło sięt ak długo ,aż ślina nie barwiła jaka radocha przy tym była,robiłam gumę z pszenicy,lalkę z kolby kukurydzy...ACH STARE DOBRE CZASY(kciuki)(kciuki)
Beatris0302
(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
(grins)(grins)(grins)
(kciuki)(awve)

(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze)
amalka
Oranżady i "cola" z woreczka, gra Monopol na klatce schodowej (w deszczowe dni), pan z maszynką do waty cukrowej przyjeżdżający na osiedle, marchewka i ogórki działkowe zjadane bez mycia (otrzepane tylko z ziemi), zbieranie historyjek z gum do żucia a nie "petshopów" za grube pieniążki, ciuchy be oryginalnych metek- często w spadku po rodzeństwie i nikt się nie wstydził łaty na spodniach, kawałek kredy podkradzionej ze szkoły i gra w podchody, kamień- patyk- sznurek- piłka... i setki pomysłów na zabawy, rodzice znali wszystkich kolegów i koleżanki, klucze noszone na sznurku- na szyi, gra w klasy, w butelkę hehe (a nie w słoneczko), herbata pita na litry i kawa podpijana ukradkiem rodzicom hehe, mleko i śmietana w butelkach, jeżyny i jagody zjadane z krzaczków bo nikt nie słyszał o bąblowicy...
xkasiulax
kiedyś już to widziałam i Świetne!!!!
Niegrzeczna
może tych czasów już nie ma ale ja nie zamierzam rezygnować z wychowywania syna tak jak mnie wychowali, a jak mi wyjdzie takie "cóś" jak MOJA SIOSTRA to się załamię ;/ niby 5 lat różnicy tylko a różnica jak między niebem a piekłem. Molgłyby te czasy wrócić
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.