Menu

jak to u was bylo??

kochane jestem w ciazy drugiej ciazy mam urwisa ktory skonczyl 2latka.jak to u was bylo z noszeniem na rekach itd???jak dalyscie rade???i jak po porodzie dalyscie rade???bo jakos mnie to przeraza mimo i bardzo chcemy tego dziecka z mezem.napiszcie jak to bylo u was?tez nosilyscie dziecko normalnie czy troche mniej???

mamaKACPERKA
 812  13

Odpowiedzi

Zana
u mnie jest dłuższa przerwa ale mojej niespełna 2 latki nie noszę na rękach nie będąc w ciąży a co dopiero jak bym w niej była ....
MARZENAG
starałam się nie nosić ale były sytuacje że jechałam z nim tramwajem i mi zasnoł albo byliśmy na spacerze i zaczeły boleć go nóżki to musiałam ,pare razy sie zdarzyło.dodam ze miał ponad póltora roku jak Bartuś sie urodził miał 25 miesiecy. I nic mi nie było i nie jest.Po porodzie też nosiłam a byłam po cesarce gdzie można nosić tylko tyle ile dzieciątko waży.teraz Bartuś ma skończone 8 miesięcy ciężko jest z dwójką tak małych dzieci ale wszystko do przejścia:)
renata29
jak chciał to brałam na ręce ale starałam się nie chodzić a jeśli musiałam przenieść to tylko kawałek,teraz jestem w 34 tc i od tygodnia muszę leżeć więc już synka nie noszę
mala21
Mójsynek niedawno skończył dwa latka.Wprawdzie nie jestem w ciąży ale na rękach już też go nie noszę. W końcu jest już duży i ciężki(20 kg) Jedynie wsadzam go do wanny, samochodu,wózka na zakupy w sklepie. Więc myślę że przy takim dziecku to nie ma z tym wikszego problemu. Po schodach też schodzi na własnych nużkach. Gorszą sytuację mają mamy których starsze dziecko ma około roku
tlolek
u nas będzie 3 lata różnicy jak małą się urodzi
na rękach nosze tylko jeśli ma ochotę sie przytulić ale zaraz siadam albo na łóżku albo na podłodze i wie że wtedy można sie "popieściochać" do mamusi, przy kąpieli pomaga mąż bo już mi coraz ciężej jest K. podnieść.
na zakupy i tak jezdzimy wszyscy więc mąż pomaga.
codzienne obowiązki wykonuje nadal tak samo jak przed ciążą.
Póki co daje rade a po porodzie zobaczymy ale też będzie dobrze, musi być dobrze (grins)(grins)
basiaikubus
mój synek miał 2.5 roku jak się urodziła córcia, niepowiem czasami go nosiłam ale starałam się nie za często(grins)
basiaikubus
(grins) a i bałam sie jak to będzie jak mała sie urodzi ale okazało się że synek bardzo mi pomagał i nie miałam wogóle z nim problemów także będzie ok nie martw się(kciuki)
karolincia
ograniczałam to noszenie ale czasem sie nie dał trzebabyło wziąć na rece zreszta zakupy nosiłam normalnie było ok
agnieszka79
U mnie jest różnica między dziewczynkami 22 m-ce.Jak byłam w ciąży to nosiłam starsza córeczkę,wiadomo nie za długo ale nosiłam,moja nie była zbyt ciężka bo ważyła niespełna 12 kg.Nawet mamy zdjęcie jak mam ja na rękach dzień przed porodem drugiej córeczki.Ciążę znosiłam bardzo dobrze.Po porodzie też nosiłam tą starszą,wiadomo nie od razu jak wróciłam ze szpitala do domu,ale troszkę później.Były chwile ciężkie przy dwójce,ale więcej jest tych radosnych.Teraz mają starsza 3lata i 7 m-cy a młodsza 22 m-ce i jest super,bawią się razem ale też i biją.Ale są kochaniutkie.Dasz radę,zobaczysz.
madziullka
moj mial ponad 3 wiec za specjalnie na rece go nie bralam.... tylko jak sie chcial przutulic i chwile na rekach pobyc(twierdzil ze dzidzie nosze to jego czasem tez musze...w chwili obecnej starszy ma 4 lata a mlodsza 5 mies. czasem jest ciezko ale sa chwile ze sie o tym wszystkim zapomina...
monikas342
hej jestem w podobnej sytuacji moj tez ma 2 latka i tez jest malym urwisem i tez sie obawiam tego co bedzie i czy dam rade(grins) a tak co do noszenie to wogole go nie nosze po 1sze jestem szczuplutka a po 2ie wazy 18kg(grins) pozdrawiam i powodzenia zycze
welka
Jak się Mała urodziła to Martynka miała 2,5roku.Jak byłam w ciąży to czasami zdarzyło się ze wzięłam ją na ręce ale starałam się jak najmniej.Tłumaczyłam jej ze nie mogę jej wziąć bo mam dzidziusia i wiedziała że nie może np.po mnie skakać i sama uważała na mój brzuch.Bałam się że jak się Małe urodzi to będzie zazdrosna ale nie potrzebnie.Ja zajmowałam się dzieckiem,ona spokojnie się bawiła,nigdy nie dokuczała Małej,spokojnie karmiłam piersią a ona po prostu czekała az skończę.Nigdy nie była zazdrosna o siostrę,może dlatego że starałam się poświęcac jej jak najwięcej czasu o ile to było możliwe.teraz Mała ma 15mies i zaczynają mi się bić ale przeważnie Mała zaczyna,ciągnie starszą za włosy czy bije a ta tylko woła pomocy.Moim zdaniem ważne jest aby odwiedzający dziecko nie lecieli od razu do łóżeczka tylko chwile poświecili starszemu dziecku,to małe i tak nie wie o co chodzi.No i u nas dzidziuś przyniósł Martynce prezent
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.