Menu

Jak Twoi rodzice po raz pierwszy zareagowali na Twojego partnera?

Z reguły rodzice chcą dla swoich dzieci tego, co najlepsze. Jednak czasem ich wyobrażenia o tym, co jest najlepsze dla dziecka (zwłaszcza tego dorosłego dziecka) mogą się nieco różnić od osobistych preferencji samych latorośli. Sytuacja taka może mieć miejsce na przykład w przypadku wyboru partnera. Jak Twoi rodzice zareagowali na Twojego obecnego partnera? Polubili od razu czy byli na początku sceptyczni? Jak wyglądało pierwsze spotkanie Twoich rodziców z wybranym przez Ciebie towarzyszem życia?

NetMamaTeam Team
 632  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Partnerstwo i Rodzina rodzice partner

Odpowiedzi

amalka
Mój mąż obecny "kumplował się" z niedoszłym, który namotał bardzo w moim życiu i koniec końców wysłał mnie do szpitala. Długa i przykra historia... Koledzy niedoszłego stanęli za mną murem (za co jestem im wdzięczna) a P... pojawiał się co dnia. Tak się to wszystko zaczęło.

Mamusia stwierdziła- "Mądra jesteś dziewczyna i wiesz co robisz", tata natomiast... to inna i nie bajka. Cały czas patrzył na P przez pryzmat S. Nie ufał mu, źle oceniał, nie doceniał...

Teraz za zięcia rękę daliby sobie uciachać a tata (co już kilka razy wspominałam) dzieląc się ze mną opłatkiem życzy mi, bym męża lepiej traktowała bo mam prawdziwy skarb. Tak jakbym nie wiedziała... (serce)
karolincia
Moi rodzice byli przerażeni usłyszałam że mam się z nim nie spotykać bo mu źle z oczu patrzy i tak zrobiłam po swojemu i miałam racje. Dopiero po naszym ślubie i po narodzinach pierwszego dziecka rodzice zaakceptowali mojego męża i docenili go.
katarynka3311
Ja mojego męża poznałam w Anglii, więc rodzicom przedstawiłam go przez Skype po raz pierwszy. Zobaczyli go dopiero po ośmiu miesiącach, jak przylecieliśmy na urlop do Polski. Mięli o nim dobre zdanie, bo wiedzieli, że się mną opiekował, kiedy w UK "przyjaciele" do których pojechałam i którzy zadeklarowali mi pomoc- się na mnie wypięli.
Runka
pierwsze spotkanie moich rodzicow z moim mezem trwalo doslownie 15 minut, przyjechal przedstwail sie i powiedzial ze zabiera mnie bym poznala najwazniejsza osobe w jego zyciu (czyli jego matke chrzestna) pojechalismy do niej na weekend... po powrocie uslyszalam jedno "wstepnie moze byc".... kolejne spotkanie z moimi rodzicami to juz byly jak moj M stwierdzil ze chce sie zenic i poszedl mojego taty sie pytac o zgode, moj tata byl tak zszokowany ze nie wiedzial co mu odpowiedziec i kazal sie pytac mojej mamy (smiech) ktora stwierdzila "a biez sobie ja"....
ogolnie moi rodzice lubia mojego meza, i akceptuja go w calosci :)

moja mama cale zycie mi powtarzala ze powinnam miec meza ze wsi i jak sie dowiedziala ze moj M pochodzi ze wsi stwierdzila "no choc raz corcia mnie posluchalas" (choc pozniej okazalo sie ze o inny typ wsi jej chodzilo (grins) )
flame123
Z sercem na dłoni do Niego podeszli:-) Żart:-) Nie pamiętam. Pewnie dlatego, że żadna Ich reakcja nie miałaby na mnie wpływu.
mateuszowa
U mnie podobnie jak u @Karolinci.
A jesteśmy razem już 13 lat....
Bestyjka
Moja mama nie miała zdania a tata, jeszcze go nie poznał a już "taki stary..co ty będziesz miała za życie. Zaraz będzie chciał brać ślub i mieć dzieci. W wojsku był? Pracuje?" cały wywiad czy aby z nierobem się nie będę spotykać albo z jakąś ciapą co nie wie jak się strzela haha. Dodam, że fakt mój mąż jest starszy ode mnie o 7 lat (nie uważam, że to jakoś dużo) ale miał wtedy 24 l więc do ślubu mu się nie spieszyło ;)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.