Menu

jak uwazacie ?

czy wierzycie ze codzienne spacery , czeste wietrzenie mieszkania wzmacniaja odpornosc dziecka? czy przestrzegacie tego bezwzglednie ? Mam 10 letnia corke , urodziłam ja w bardzo młodym wieku . O wielu rzeczach nie wiedziałam wiec nie stosowałam a mimo to nie chorowała czesto. Teraz znowu mam maluszka ma 2 latka .Chodzimy na spacerki , nie przegrzewamy sie itd. a mimo to czesto choruje. Nie wiem co o tym myslec? Czemu tak jest. Jakie macie zdanie na ten temat?

mamaasia5
 543  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Zdrowie dziecko

Odpowiedzi

MiJa
Moja nauczycielka mówiła zawsze "lepszy chłodek niż ciepły smrodek"(grins) A to czy dziecko choruje czy nie nie zawsze ma coś wspólnego ze spacerami,odzywianiem czy innymi czynnikami.
justii34
(grins) oczywiscie.wietrzyc i spacery jak najbardziej.Odpornosc potrzebuje czasu (grins) przestrzegam zasad..Tys wlasnie na spacerku z tatusiema, ja powoli szykuje sie do fryzjera(kciuki)
Anemona
ja mam to samo. syn 6 lat nie choruje tylko w pierwszym roku przedszkola a tak to spokój a córka ma rok a chyba z juz 8 razy chorowała jak nie zapalenie oskrzeli to zapaleniu ucha (smutna)
nie przegrzewam jej i codziennie na polu/dworze jesteśmy.

Mi sie wydaje że mój syn przynoś z przedszkola zarazki, on jest na to uodporniony a córa jeszcze nie i dlatego tak wszystko łapie.
Anemona
Patrykowi zawsze gorąco, ja mam gruby sweter on w podkoszulku lata wiecznie na bosaka biega
mycha2706
Moje dzieci są praktycznie cały czas na podwórku...jak pada to jak napisała już @gsak kalosze,płaszcz przeciwdeszczowy i fru...
Hubert przez pierwszy rok swojego zycia chory był non stop.Teraz odpukać,tfu,tfu i inne czary mary obyło się bez antybiotyków,sam sie zregenerował chociaz był tak dobrze przeziebiony....
Nie przegrzewam,to ważne jest.
sque
Powiem tak, mam 2 letnią córkę która pomimo tego, że od urodzenia jest przynajmniej raz na spacerze codziennie, obojętnie jaka by nie była pogoda, a w domu praktycznie cały dzień mamy otwarte okna w którymś pomieszczeniu, a zimą rozszczelnienia a i tak często mi choruje. Tyle, że ja jako dziecko też byłam bardzo chorowitym dzieckiem i przeszło mi dopiero jak poszłam do liceum. Więc myślę, że kiedyś w końcu się to opłaci.
karolincia
Dzieci chorują i nie widzę w tym nic nienormalnego bo system odpornościowy ma się kształtować , a na spacery chodzić, trzeba na pewno to pomaga, ja mam dziecko w przedszkolu i podejrzewam ze chorowanie jest dopiero przed nami na razie są drobne katarki i kaszelki
renata29
ważne ale nie jakoś bardzo istotne i na pewno nie przestrzegam tego bezwzględnie,w deszcz raczej nie wychodzimy
ada410
spacer na pewno pomaga wzmacniać odporność, a co do chorowania... teraz jest taki okres, i wiele osób, i nie tylko dzieci, chodzi teraz zakatarzonych. odpukać, nas to jeszcze nie dotyczy...
beatka7623
Ja wychodzę codziennie No chyba że młoda ma gorączkę ale rzadko się to zdarza więc...Świerze powietrze wzmacnia odporność (kciuki)(kciuki)(kciuki)
flame123
moje dzieci takze sa z "zimnego chowu". okno mamy non stop otwarte (nawet w nocy). nie unikamy tez deszczu, czy wiatru.
smerrfetka
wierzę nie wierzę.....ale ja nie mogła bym siedzieć w domu cały dzien i nie wyjść chociaż by na 30 mic spacer tym bardziej z dzieckiem,
oaza
Mój synek, ma niecałe 3 latka, bardzo rzadko chorował. chorował to nawet zbyt duże słowo. dopada go co jakiś czas smarkata infekcja. wiki nie ma jeszcze pół roku, a zasmarkana była już dwukrotnie...Zawsze kilka dni po swoim braciszku. Generalnie nie mogę narzekać, bo infekcje są normalne, tym bardziej, że Mati poszedł do żłobka.
Na spacery chodzimy często, darujemy sobie w deszcz.
Achcha
Trzeba wietrzyć nawet w mróz! Trzymanie dzieci w "ciepłym smrodku" jak to pięknie MiJa przytoczyła jest gorsze niż lekkie przechłodzenie.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.