Menu

Jak wyglądało Wasze życie zaraz po porodzie? Jak wyglądał pierwszy tydzień? Jak sobie poradziłyście?

Jak w pytaniu

bondomina
 598  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród poród życie

Odpowiedzi

jagoda30
Re pyt 1) strasznie
Re pyt 2) jw
Re pyt 3) ciężko ale dałam radę
Beki
Zaraz po porodzie byłam jeszcze w szpitalu... ;) Karmiłam piersią, ale szybko nauczyłam się robić większość rzeczy jedną ręką. Partner mi także trochę pomagał. Generalnie, spałam, karmiłam, sprzątałam, jadłam i tak w kółko... a i jeszcze pamiętam że prawie bez przerwy wgapiałam się w moje cudne dziecko. Pierwszy tydzień strzelił nawet nie pamiętam.
monikarogalska2
U mnie jak u jagody30 - strasznie. Nie mogłam się odnaleźć. Miałam problemy z karmieniem, chodziłam ciągle nie wyspana, mega zmęczona, jak cień człowieka. Okres ten trwał ok dwóch tygodni, potem doświadczałam samych pozytywnych uroków macierzyństwa(grins)
amalka
Pierwsze dwa tygodnie spędziłam w szpitalu. Mały już przy pierwszej próbie złapał za "cycusia" i pięknie sobie radził (mimo, że wcześniak), przewijanie i inne czynności nie sprawiały najmniejszych problemów. Po powrocie do domu również było cudnie i nawet nie potrzebowałam obecności mamusi (wcześniej wydawała mi się niezbędna) Krocze zagoiło się błyskawicznie (szpital opuszczałam w stringach hehe) Szybko się odnalazłam w nowej sytuacji (grins)
Beatka9316
Ja osobiście pierwsze 2 doby czułam się fatalnie ... Wykończona i zmęczona jak w 3 dobie wyszłam do domu to mój mąż cały dzień zajmował się dzieckiem bo ja nie miałam w ogóle na to siły. Ale już później było dobrze doszłam do siebie i zaczęłam wszystko robić :)
jola8443
ja też normalnie tym bardziej że mieszkaliśmy wtedy 300 kilometrów od domu.mąż pracował po 24 godziny więc specjalnie nie miałam wyjścia.
malutka543
Po porodzie czulam sie swietnie... Do pierwszego zejscia z lozka, do domu wrocilam.po 12 godzinach w szpitalu, ledwo chodzilam, pierwsze 2 tygodnie spedzilam w lozku z powodu strasznego bolu kosci ogonowej. Corcie.podawal mi Dawid gdy trzeba bylo ja na karmic, lub przebrac gdy on nie mogl sobie z tym poradzic, wyjscie do toalety to byla masakra musieli mnie z.lozka.sciagac bo nie potrafilam.sama sie podniesc, dobrze ze Sonia od urodzenia byla Aniolkiem i nie bylo z nia zadnych problemow. A teraz jest tylko lepiej:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.