Menu

Jak wytłumaczyc dziecku że tata sie wyprowadza?

Czy sa tutaj mamy które to pzreszły. Tzn mój eks partner w ciagu najblizszego miesiąca lub dwóch sie wyprowadzi. Mieszkamy w Niemczech i nie mam tu rodziny ani możliwości sie do nikogo wyprowadzic i jedyne co mi zostaje to czekac az on sie wyprowadzi. Jak przekazac to córce. Ma prawie 4 latka. Juz tak myślałam że powiem jej to kilka dni zanim eks sie wyprowadzi. Wiem że bedzie to dla niej smutne, trudne i pewnie jej świat sie na jakiś czas zawali, bo juz nie bedzie mama, tata i ja tylko *mama i ja* albo *tata i ja*.
Jak wy przekazałyscie to dziecku czy dzieciom, jak wytłumaczyłyście? Jakie pytania najczesciej takie maluchy zadają?


Czytałam opinie psychologów w których wypowiadają sie że prawie 70 % dzieci obwinia siebie o to ze np tatus sie wyprowadza, uwazają że były niegrzeczne, albo że tatus ich nie kocha. Dlatego postanowiłam że ja jej wytłumacze i odpowiem na każde jej pytanie.

Anulkaa
 1025  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina wyprowadzka

Odpowiedzi

daryjka87poznan
Chętnie sie tez dowiem bo jestem w podobnej sytuacji (placze)
Beki
Najlepiej jakbyście powiedzieli dziecku o tym razem.
Runka
wg mnie powinniscie oboje z nia o tym poroazmawiac zapewniajac ze tata ja kocha i ze to powstala sytuacja sprawia ze tata sie przenosi... nie powinnas brac wszystkiego na siebie bo wtedy napewno bedzie miala traume typu tata mnie nie kocha i mnie zostawil... mozecie nawet wymyslic ze tata znalazl prace gdzie indziej i musi sie przeniesc ale w miare mozliwosci bedzie ja odwiedzal jak najczesciej to bedzie mozliwe...
moja siostra rozwodzac sie z pierwszym mezem wlasnei w ten sposob zrobili i moja siostrzenica az tak mocno tego nie przezywala dopiero po pewnym czasie jak sie mala oswoila z tym ze taty nie ma stale przy niej siostra jej powiedziala ze z powodu ze rodzice przestali sie kochac to nie sa razem... i jedno najwazniejsze nie mozesz na temat ojca corki zle sie wyrazac przy malej bo to najgorszy blad... powodzenia zycze bo wiem ze to naprawde ciezki okres w waszym zyciu
tlolek
zrobiłabym podobnie jak pisze @Runka
najpierw Wy razem pogadajcie jak wyjaśnić dziecku sytuacje a pózniej czas na rozmowe z dzieckiem (wyjaśnienie że tatuś jedzie "za pracą" też na początek jest dobrym wyjściem)
Anulkaa
Dzieki wielkie!!! Każda rada jest dla mnie teraz cenna. Właśnie tak chciałm zrobic, żeby razem to powiedzieć. Musze najpierw z moim eks partnerem porozmawiac, ale nie wiem na ile on to weźmie do siebie, bo odkąd pamietam oskarżał mnie że wszystko wyolbrzymiam i przesadzam. Mam nadzieje że w tej sytuacji on tez poczuje sie do odpowiedzialnosci, żeby razem to powiedziec i co najwazniejsze żebysmy przy córce mówili o tych samych powodach i uzgodnili jedna wersję. Jesli chodzi o oskarzanie ze to przez niego czy że tatus jest zły to ja na pewno tak nie zrobie. Sprawy dorosłych maja byc sprawami dorosłych. Jak mam cos do powiedzenia to zawsze czekam az wieczorem córeczka zaśnie i dopiero rozmawiam, staram sie żeby tych kłótni nie słyszała ani podniesionych głosów. Jest mi trudno i ciężko i czasem cieżko mi sobie wyobrazic ze naprawde zostane sama z dzieckiem. Ale czas leczy rany i mam nadzieje że moja córeczka też po etapie smutku i tesknoty bedzie spowrotem szcześliwa, bo wiem że jestem dobra mamą. I wiem ze bedzie mogła ma nie liczyc. Pamietam z dzieciństwa jak miałam 8 lat, jak mama odeszła od ojca to nigdy nikt mi nie wyjaśniło dlaczego i co sie wydarzyło. Zyłam do 16 roku zycia z nienawiścia do ojca. A moja mama nie dośc że ojca jako ostatniego hama i skurczybyka przedstawiała to jak byłam juz starsza i widziała we mnie coś z niego to jeszcze mi ublizała i raniła. I tak własnie teraz ani nie mam dobrego kontaktu z ojcem ani z mamą. I dlatego uwazam że sprawy dorosłych maja być załatwiane wsród dorosłych a dziecko zasługuje na wyjaśnienia i w zależności od wieku na podanie powodu i chociazby ogólnikowe wyjaśnienie co je czeka i jak rozejsćie rodziców wpłynie na dalsze zycie dziecka. Dziecko tez ma prawo wiedzieć co sie w jego zyciu zmieni. I że mama i tata nawet jak nie mieszkaja razem to nadal je kochają.
MamaMaya
@Anulka i ty nas prosisz o rady kobito? (grins) przeciez ty wszystko wiesz idealnie. rzeczywiście musisz być super mamą, wspaniale że masz takie podejście do sprawy (kciuki) podziwiam cię wiem że to pewnie cholernie boli na tyle na ile potrafię sobie taką sytuacje wyobrazić bo nie ukrywam że sama wielokrotnie się zastanawialam jak by to było...
Anulkaa
Tak MamaMaya ja wiem co by było najlepsze dla mojej córci, ale kochana nie zawsze to sie pokrywa z tym jak zycie sie nam układa. I wbrew pozorom nie jestem taka silna i stanowcza. Momentami strasznie wymiekam. Córcia juz przeczuwa chyba coś bo od jakis 3 tygodni coraz czesciej pyta o tate, kiedy wróci, gdzie jest, albo jak wracamy ze spacerku to pyta czt tata juz czeka w domu itd. Najgorsze jak staje przedemna z łzami w oczach i mówi *gdzie tatuś? ja chce sie do tatusia przytulić* Serce mi wtedy peka i najchetniej to bym sie rozpłakała razem z nią. Ale musze zacisnąc zęby i poraz enty juz wyjaśnic i wytłumaczyc. To jest bardzo trudne. Aż momentami boje sie pomyśleć, że za niedługo on faktycznie juz nie wróci po pracy do domu i co wtedy moja córcia bedzie mówiła i o co pytała. (placze)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.