Menu

Jak zaczac rozmowe z córka na temat seksu i kontaktów damsko-meskich?

Witam was dziewczyny mam pytania.Jak powinna wygladac pierwsza rozmowa z dorastajaca córka na temat seksu i wogole kontaktow damso -meskich ?Jak myslicie czy to juz czas na takie rozmowy ?Zauwazylam ze moja córka (11-lat) wchodzi w taki wiek...np.pierwsze milosci ,itp.pozdrawiam

aga5
 770  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

dorastajaca córka

Odpowiedzi

anetakam0
11 lat na pierwszą rozmowę o "tych" sprawach to troszkę ... późno
dziecko przeciez rośnie w rodzinie/związku/ wśród ludzi i przez te 11 lat jakie-takie pojęcie o kontaktach damsko-męskich juz sobie wyrobiła - jak do tej pory czekałaś to pewno koleżanki jej sporo opowiedziały :)
Mandarinios
Co racja to racja dziecko wie więcej niż sobie myślimy ale pomimo wszystko taka rozmowa jest potrzebna. Ja np. jak byłam w podstawówce to wszystkim koleżankom opowiadałam co to jest okres i inne ciekawe historie :) a sama jak dostałam okes (miałam 12 lat) była przerażona. Na taką rozmowę musicie mieć czas i spokój, żeby nikt Wam nie przeszkadzał i żeby to nie były rzucane hasłą pomiędzy zakupami a tłuczeniem kotletów. I uważam, że trzeba mówić WPROST ale subtelnie.
aga5
Na temat okresu przeprowadziłysmy rozmowe i wyszło calkiem niezle.Teraz sie troche zmartwilam po twojej odpowiedzi ''anetakam0''ze jest za pozno ,ale mysle ze moze uda mi sie nadrobic ten czas ,lepiej pózno niz wcale.jak myslicie?
Mandarinios
no dokładnie :) będzie dobrze :)
anetakam0
no pewno, że to żadna tragedia , ze nie było rozmowy pod tytułem: CO CHCESZ WIEDZIEĆ O SEKSIE

jak pisałam mała na pewno uważnie Ciebie obserwowała i jakie-takie pojęcie ma

jestem zdania, ze nie są potrzebne jakieś ekstra rozmowy na te tematy - tak jak nie prowadziłaś rozmów na temat: dlaczego trzeba myć zęby?

mam znajomą która obie swoje córki wzięłą i na siłę niemal chciała uświadamiać a dziewczynkom to potrzebne nie było

powodzenia
tlolek
ja dostałam od moich rodziców książkę "jak zmienia sie moje ciało" przeczytałam od dechy do dechy a później była rozmowa.....
Mandarinios
książka to też dobry pomysł ale nie może zastąpić rozmowy ! Moja mama też pokupowała całą masę książek, pamiętam, że mieliśmy w domu serię i każda ksiązka była przeznaczona dla dzieci w konkretnym przedziale wiekowym, bo to też ważneżeby niepotrzebnie nie zgorszyć albo nie przerazić bo czasem reakcje są różne.
tlolek
dlatego napisałam ze najpierw była książka później rozmowa i to na moje pytania były odpowiedzi....ale to tez zależy właśnie od wrażliwości dziecka...tak trzeba tym pokierować żeby nie zgorszyć i nie przestraszyć
anetakam0
no - z tym zgorszeniem :)

kupiłam swojemu kiedyś encyklopedię jakoś w 1 lub II klasie był a tam: schematyczny rysuneczek damsko-męskich kontaktów :) obejrzał i kartkę przewrócił = a znajoma wyrzuciła taką samą książkę, bo "Swińskich obrazków w domu jej nie potrzeba"
anetakam0
jest wiele rzeczy o których rozmowa zamiast dobrego skutku czasem niezdrową ciekawość rozbudza: np seks, alkohol, narkotyki, sekty itp - więc zawsze trzeba uważać zeby nie kłamać ale też nie wzbudzać w dziecku podejrzenia, że to takie dorosłe sprawy tabu

wydaje mi się że najlepszym sposobem jest "złapanie chwili" - wykorzystaj okazję - np film, książkę, artykuł w prasie ... czasem córcia sama coś opowie o "przygodach" koleżanek
JUSTYLKA
..pooglądaj z corka wiadomości tam jest aktualna informacja o 13 latce która została własnie mamą -to fajny i niby przypadkowy temat do rozpoczęcia kobiecych pogaduszek...powodzenia
aga5
''Justylka'' wlasnie dlatego zaczynam rozmowy z corka bo przerazila mnie wiadomosc 13-letniej mamy.Mysle ze mam dobre relacje z corka i chyba nie ma przedenma zadnych (?) tajemnic .Zawsze mi opowiada o wszystkim.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.