Menu

Jakie macie stosunki z sąsiadami?

Macie takich, że czasami możecie zostawić z nimi dziecko i tak dalej, pomagacie sobie?

palomina
 284  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Opieka nad dzieckiem stosunki z sąsiadami

Odpowiedzi

MamaMateuszka
Kiedy mieszkałam jeszcze z rodzicami to z jednej strony był sąsiad którego wiecznie nie było, biznesmen. Z pozostałych dwóch byli bardzo ok ludzie, mó brat zostawiał z nimi dziecko, czasami oni podrzucali swoje. Z tyłu byli najlepsi sąsiedzi pod słońcem, tacy z którymi nie było nigdy najmniejszego konfliktu... cmentarz(smiech) Teraz mieszkam u męża ale z żadnym z sąsiadów nie ma szans na bliższe stosunki, z jednej strony złodziej, stale nam coś ginie. Na przeciwko stale są akcje, awantury i policja a po prawo sąsiedzi są ok ale nie wchodzimy sobie w drogę. Zwykłe dzień dobry, czasami coś zagadamy i tyle. Na szczęście 3 domy dalej mam przyjaciółkę bo bym sfiksowała chyba;-)
koza54
Wlasnie sie przeprowadzilam i na razie z sasiadami jestem na etapie zapoznawania sie ale w poprzednim sasiedztwie mialam ze dwie sasiadki ktorym moglam zostawic corke w razie co na chwile.
jagoda30
Na przeciwko sąsiedzi fajni,obok wyjechani do Szwecji a ci na dole.....alkoholik plotkary i gestapowiec w spódnicy cud miód normalnie
kama86
Nie zostawilabym dziecka pod opieka obcych ludzi tym bardziej tutaj..
Stosunki mamy poprawne.
tlolek
najbliżsi moi sąsiedzi to Babcia i Ciocia oraz Wuj mojego męża. Więc jeśli była by taka konieczność mogłabym im zostawić dzieci pod opieką.
Dalszych sąsiadów nie znam a nawet jak bym znała nie pozostawiłabym dzieci pod opieką obcych ludzi.
Ada3610
Przyjaźnimy się z sąsiadami z naprzeciwka. Zostawiam u nich nieraz Syna, ale nie na długo i w wyjątkowych sytuacjach.
Na osiedlu mam jeszcze dwie rodziny z którymi utrzymuję przyjazne stosunki i pomagamy sobie.
daryjka87poznan
Jednych sąsiadów takich mam, reszta to starej daty a jeden to świr z wariatkowa.
natuuusia19
jeszcze nie zdazylo mi sie zostawic z nimi wiki ale wiem na 100%, ze 2 sasiadki by nie odmowily. ogolnie bardzo dobrze sie dogadujemy. z jedna nie mamy takiego kontaktu bo to starsza kobitka ale nie moge i na nia narzekac. czasem z dzialki da wiki jakies owoce lub na swieta czekolade.
amalka
Na sąsiedztwo nie narzekam, szczególnie odkąd awanturnik zza ściany się wyprowadził (żeby było śmiesznie- "zgrałam się" z jego partnerką) Pod nami mieszka pielęgniarka, matka dwóch chłopców więc gdybym musiała, podprowadziłabym do niej Smyka. Zostawiłam owym sąsiadom klucze od mieszkania (by zwierzynę w weekend nakarmili), zaufanie zatem mam. Szczęśliwie mogę polegać na koleżankach. Krzysio wszystkie dobrze zna i lubi. Moja kofana D jest nawet upoważniona, by w razie "W" Juniora z przedszkola odebrać. Nie muszę prosić sąsiadów.
flame123
Nie zostawiam z nikim dzieci. Z sąsiadami żyję w dobrych stosunkach:-)
Beatka9316
Z sąsiadami żyje bardzo dobrze zarówno i mój mąż. Mam koleżankę mieszkamy na jednym piętrze i owszem jak bym musiała pilnie gdzieś wyjść na chwilę to mogła bym małą z nią zostawić. Mam do koleżanki zaufanie znamy się dość długo razem pracujemy. Ale do tej pory nie zdarzyło mi się to. Ona zostawia czasami swojego synka u mnie na chwilę jak musi wyjść do sklepu albo wyjść na spacer z psem a mąż jest w pracy. Ale innym sąsiadom na pewno nie zostawiła bym małej... Niby żyjemy dobrze ale jednak to tylko sąsiedzi. Nie ma to jak rodzina :)
poziomakreska
mówimy sobie dzień dobry, tyle :/
renata29
Mam bardzo dobrych,pomocnych sąsiadów.Sąsiad jest czasem moim kierowcą :) Nie mam potrzeby zostawiania z nimi dzieci ale bez obaw mogłabym to zrobić.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.