Menu

Jakie plany na sylwestra? Zostawilibyście dzieci pod opieka obcej niani na jedna noc?

Jak spędzacie sylwestra, z dziećmi czy zostawiacie je pod czyjąś opieką?

blue
 716  31

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Partnerstwo i Rodzina sylwester

Odpowiedzi

Beatka9316
Idziemy z mężem do znajomych będzie kameralna cicha imprezka tylko my no i kolega ze swoją narzeczoną. Na pewno będziemy się wszyscy dobrze bawić bo to nie będzie nasza pierwsza wspólna impreza. I Nigdy nie zostawiła bym swojej małej z obca kobietą nawet na godzinę już nie wspominając o nocy... Wolała bym zostać w domu z dzieckiem niż ryzykować. Wiadomo nie każda potencjalna opiekunka musi być zła i nie dobra ale po co kusić los? Akurat ja mam taki plus, ze dziadkowie ( Moi rodzice ) zaopiekują się Mają przez całą noc. I rano na spokojnie będę ją mogła odebrać wiedząc, że nic złego się jej na pewno nie działo :)
daryjka87poznan
Ide do znajomych na Sylwestra. Obcej osobie było by mi ciężko dziecko zostawić. Na szczęście zawsze moja mama zostanie z wnuczką.
kama86
Nigdy w zyciu nie zostawilabym dziecka z obca osoba..
Nie kozystam z takich imprez bo mam male dziecko
Nie potrafilabym sie beztrosko bawic


Sylwestra spedzam w domu w doborowym towarzystwie.Maz i dzieci(rofl)
martyna93
My zostajemy we dwie w domu ;) Córeczka ma dopiero 2 miesiące i jest karmiona piersią a poza tym jeszcze trudno mi ją zostawić nawet na parę minut. Czeka mnie miły sylwester z butelką wody i jakimś filmem (jeśli mała da obejrzeć) ;)
Nula139
Do 20 pracuję, potem jesteśmy w domu.
Prawdopodobnie wpadnie siostra z mężem, a do młodzieży wpadną znajomi.

Nigdy nie zostawiłabym dziecka z obcą osobą.
anul
my spędzamy ze znajomymi u nich w domu, a dzieci jak padną, to położymy je na górze, a koleżanka ma taką nianię, chyba z aventa z kamerką, to włączy im, żebyśmy je mieli cały czas na oku. osobiście nie wyobrażam sobie zostawić dziecka na jeden wieczór z obcą nianią już wolałabym sobie odpuścić jakiekolwiek wyjście... co innego z zaufaną osobą, wtedy bym się mogła skusić.
sque
Po 3 latach pierwszy raz w tamtym roku poszliśmy z mężem na sylwestra ale córa została z babcią i dziadkiem, więc się o nią nie obawiałam. W tym roku do nas przyjeżdżają moi rodzice i małżeństwo znajomych, niestety będzie bez dzieci więc Julia będzie tylko z nami dorosłymi. A jeśli mielibyśmy ją komuś zostawić to albo właśnie moim rodzicom albo naszej opiekunce, którą Julia zna już bardzo długo i jest moją ciocią i mieszka dokładnie za ścianą. Już nie raz u niej nocowała, więc byłabym o nią spokojna.
kama86
@Chivas ma imprezy rodzinne typu wesele poszlabym ale z dzieckiem..

Jesli chodzi o sylwester to z obca osoba bym nie zostawila dziecka tylko po to by sie pobawic.
Nie czuje takowej potrzeby.

Jesli chodzi o inne sytuacje gdzie musialabym zostawic dziecko to napewno nie zostawilabym z osoba ktorej nie ufam czy jej dobrze nie znam..
A jak sie ma male dziecko to niestety czasem imprezy trzeba sobie odpuscic..

Takie jest moje zdanie..
renata29
Nie wybieram się nigdzie na Sylwestra więc nie muszę z nikim zostawiać dzieci.Z obcą osobą na pewno bym nie zostawiła.Nie bawiłabym się wtedy tylko cały czas myślała co się dzieje z dziećmi i takie wyjście byłoby bez sensu.A na imprezę rodzinną poszłabym z dziećmi.Wesel akurat nie lubię więc bylibyśmy tyle ile dzieci wytrzymają i do domu :)
Beatka9316
chivas jeśli Moi rodzice nie byli by w stanie zostać z Moim dzieckiem a było by wesele to oczywiście wzięła bym dziecko do kościoła i ewentualnie na godzinę imprezy i wróciła bym do domu... Każdy wie co znaczy mieć małe dziecko i na pewno nikt by nie miał nam za złe, że tak szybko opuszczamy imprezę. Nawet 2 miesiące temu chrzestny Mai miał ślub i Moi rodzice oczywiście zostali z Majką ale kolo 18 Majka zaczęła płakać i nie byli wstanie jej uspokoić. To powiedzieliśmy parze młodej jaka jest sytuacji i wyszliśmy nikt nie miał do nas pretensji bo każdy wie, że z dzieckiem różnie bywa. A jeśli nie miała bym z kim zostawić dziecka a nie mogła bym zabrać ze sobą to bym nie poszła dziecko jest ważniejsze niż jakiekolwiek imprezy. Każda kobieta wie, że jak się pojawia dziecko trzeba brać to pod uwagę, że nie które imprezy przejdą koło nosa. No chyba, że ma się kogoś wspaniałego z rodziny i co impreza to będzie zostawał z dzieckiem. Albo ma się jakąś sprawdzoną nianie.
kama86
Nawet bedac z dzieckiem na weselu nie trzeba sie ulatniac po godzinie..

Decydujac sie na macierzynstwo decydowalysmy sie na pewne wyrzeczenia i poswiecenia..

Podziwiam(glupote) ludzi ktorzy beztrosko oddaja swoje dzieci i wyskakuja na impreze.

Tylko gdzie tu odpowiedzialnosc.


Przy pierwszym dziecku bylam mloda matka i z reka na sercu ani razu nie zamarzylam wysakiwac po imprezach,pomimo ze z synem mial kto zostac(tescie).
Nie czulam i nie czuje wewnetrznej potrzeby.
Beatka9316
Chivas co innego z osobą sprawdzoną która już opiekowała się dziećmi z Twojej rodziny i jesteś pewna że jest dobra. Ale nigdy nie możesz być 100 % pewna... ! A dziecko wymaga pewnych poświęceń. Ja od kąt urodziłam dziecko byłam raz tylko jak urodziła się córka mojej siostry... Ale wtedy Moja mama zajęła się dzieckiem gdyby nie mogła albo była by w pracy nie poszła bym... Dla mnie i wydaje mi się, że dla większości dziewczyn tu ważniejsze jest bezpieczeństwo dziecka niż wyjście na imprezę. A jeśli chodzi o weselę to nie musisz się ulatniać po godzinie to jest wiadome.
kama86
@Geodonna23 a czy ja kogos potepiam.
NIE wyrazam swoje zdanie.
Tak moim zdaniem trzeba sie troche poswiecic aby wychowac dziecko.
Zwlaszcza poswiecamy sie aby wychowac male dziecko.Wiec imprezy ida na bok.

I tak a propo to w pytaniu pisalo cos o obcej niani a nie o osobie ktorej znamy, bo to chyba zmienia postac rzeczy..
kama86
Jestes kobieta ale przede wszystkim jestes matka..
Kazda z nas ma inne podejscie.
kama86
Nie bede sie z Toba..
Za kazdym razem negujesz moje zdanie.

Ja jako matka nie moglabym zostawic dzieci i pojsc sie bawic..Tym bardziej majac male dziecko.
Nie jestem przez to nie szczesliwa, wrecz przeciwnie.
kama86
Widzisz a dla mnie jest to najbardziej istotne ze jestem MATKA.
To tez nie wyklucza mojej kobiecosci.
Jest mi dobrze tak jak jest.Nie lubie imprez od kiedy urodzilam dziecko, nie lubie tez na nie chodzic.
Nie potrzebuje tego.Czuje sie spelniona.


Nikogo nie potepiam niech sobie kazdy robi to co chce.

Gdybac tez nie bede.Jedno jest pewne znsm siebie i swoje mozliwosci i napewno nie czulabym sie dobrze zostawiajac w domu dziecko.
PISZE TYLKO O SOBIE


Dla mnie macierzynstwo jest na pierwszym miejscu sa ludzie ktorzy imprez nie potrzebuja.

Eudaimonia napisała:

kama86 napisała:
Jestes kobieta ale przede wszystkim jestes matka..

Ja jestem przede wszystkim CZŁOWIEKIEM. Matką jestem w ramach mego człowieczeństwa i kobiecości. Bycie matką nie było, nie jest i nie będzie dla mnie najbardziej istotną jakością życia. Ani jego centrum.
Zatem, gdybym była człowiekiem imprezowym lub takim, co od czasu do czasu lubi się gromadzić, i mogła zostawić Dziecko pod opieką zaufanej osoby, nie zawahałabym się.
I nie zawahałam się zostawić niespełna dwuletniej Córki i pojechać z Mężem na cztery dni na ślub, wesele i chrzciny w jednym. Taka ze mnie wyrodna matka.

Masz rację, Kamo. "Każda z nas ma inne podejście". Tyle, że kobieta, która najpierw jest kobietą a potem matką w sytuacji utraty dziecka, ma szansę przeżyć. Ta, która jest "przede wszystkim matką" takiej szansy nie ma. Odchodzi z utraconym dzieckiem, nawet jeśli nie odbiera sobie życia. Nawet, jeśli ma jeszcze inne dzieci.
kama86
Eudaimonia piszemy o sylwestrze,i imprezach a nie pogrzebach.
Nie wiem jak Ty ale ja roznice pomiedzy tymi "atrakcjami" widze..

Sa sytuacje i miejsca gdzie dziecka nie zabierzesz,ale tez nie zostawiasz go komu popadnie.
Pytanie brzmialo calkiemm inaczej.
Pisalam caly czas o imprezach i zostawienie dziecka z OBCA oosba wiec nie wiem z kad ta nagonka.Trzeba szanowac czyjes zdanie.Mam swoje zasady i sie ich trzymam.

Koncze juz ta dyskusje bo widze ze sie niestety nie zrozumialysmy.
Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze Wszystkiego najlepszego w nowym roku(prezent)
kama86
Z tego co pamietam to ja tez tak pisałam..
Eudaimonia napisała:
Kama, przecież My wszystkie piszemy o OBCEJ osobie w roli niani. I nikt tutaj nie napisał, że zostawiłby Dziecko byle komu.
Beatka9316
Zgadzam się w 100 % z Eudoimonia ja również z Moim D nie byłam wstanie siedzieć do końca na weselu chrzestnego Mojej córki a moim to nikt do nas nie miał pretensji... Robi się weselę i zaprasza się najbliższych i nie powinno się myśleć tak że zapłaciłam to masz być i siedzieć. Jeśli ktoś się źle bawi to droga wolna może wyjść. A jedzenie para młoda po zakończeniu całej imprezy może wziąć i nic się nie zmarnuje. Głupi przykład robiliśmy chrzciny Majki mój D ma więcej rodzeństwa to było sporo osób w domu nie robiliśmy bo niestety nie była bym wstanie pomieścić tyle osób brat Mojego wyszedł w którymś momencie sama nawet nie wiem kiedy podobno źle się czuł i nikt nie miał mu tego za złe. Wiadomo chrzciny to nie weselę koszty też są mniejsze ale też trzeba było płacić a nigdy mu tego nie wypomniałam, że zapłaciłam a on wyszedł jeśli chciał wyjść to trudno trzymać go na siłę nikt nie będzie.
kama86
Rany czy ja napisalam ze nie chadzam nigdzie..Napisalam ze na wesele mozna isc z dzieckiem.I nie na godzinke tak jak zostalo napisane.
Nie rozumiem z czego sie robi szum.

Sama bralam slub koscielny majac juz dziecko i bylo ze nami od poczatku do konca.Co prawda slub byl kameralny ale byly babcie ciocie itd..

Bylam tez na duzym weselu u kolezanki ktora tez miala dziecko tez pomagaly babcie ciocie i byla opiekunka ktora w pewnej chwili zgarnela malca do domu.

MOJE WYPOWIEDZI TYCZYLY SIE NIE WESEL,POGRZEBOW ITD...
Dla mnie te imprezy,uroczystosci sie rozniaJa pisalam o typowych potupankach.

I WYBACZ MI SZCZEROSC ALE DLA MNIE NIE BYLOBY TO BRAKIEM SZACUNKU JAKBY DO MNIE PRZYSZEDL GOSC CHOCIAZBY NA GODZINE..Cieszylabym sie ze choc na chwile w tak waznej uroczystosci ten ktos potrafil przyjsc.

Koncowka twojej wypowiedzi wogole odbiega od tematu.



chivas napisała:
Zależy jaką przyjmujemy definicję osoby obcej. Miałąm tu na myśli nie sokrewnioną, np nianie.
Nie widzę nic złego zostawienie dziecka z dobrą sprawdzoną i zaprzyjaźnioną nianią kiedy wychodzi się na imprezę która nie trafia się często (chociażby wesele kogoś nam bliskiego).
Nie rozumiem czemu tu zawsze wszystko sprowadza się do patologii... to, że napisałam, że nie widzę nic złego w robieniu wyjątków nie znaczy ze mam tu od razu na mysli cotygodniowe balangi na dyskotekach kiedy to dziecko zostawia się w schronie...

Kama, swoją drogą, sorki, że tak budżetowo, ale własnie sama organizuję wesele i jestem w temacie: wyrozumiałą albo bardzo bogatą masz rodzinę, bo ja bym się wkurzyła jakby mi gość przyszedł jedynie na godzinę wesela i się zmył. Osoba kosztuje od 150 do 200 zł w lokalu.. Odebrałąbym to jako brak szacunku i narażanie mnie na koszty.
Mi by było głupio aby ktos płacił za mnie takie pieniadze wiedzac ze wpadne na chwilke.. ograniczylabym sie chyba do kosciola..
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.