Menu

Jakie są wasze nawyki żywieniowe ?

Pytam z ciekawości jakie są wasze nawyki żywieniowe... Czy jadacie zdrowo i prowadzicie zdrowy tryb życia czy może nie zwracacie zbytnio dużej uwagi na to " co dziś na obiad" Jadacie razem czy gotujecie osobno dla swoich pociech ?

mloda22
 482  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Odżywianie żywienie

Odpowiedzi

emma26
witam,

u mnie w domu jemy dużo warzyw i dużo gotowanego, a to dlatego że ja przywyczaiłam tak rodzinkę!!
Jemy często np. warzywa gotowane, mój mąż też lubi takie rzeczy i nie wymyśla. Oczywiście jemy normalne polskie jedzenie, ale często staram się nie smażyć tylko w miarę możliwości gotować, polędwicę itd.

Uwielbiamy też pierogi pod każdą postacią!!!
clyde22
W pierś się biję, i wyznaję, że grzesznym... Pracuję dość intensywnie, a później o 21-22 lodówka nie zamyka się... Dobrze, że jakoś to się przepala w trakcie dnia... (smiech)(kciuki)
tlolek
niestety zdrowo się nie odżywiamy, nie aż tak jak bym chciała (chciałabym więcej warzyw, surówek, ryb itp.) ale na plus jest na pewno fakt że w mojej kuchni jest znacznie mniej soli niż w kuchni do jakiej był przyzwyczajony mój mąż. Uwielbiam zioła i tego typu przypraw dużo dodaje.
książka kucharska (i blogi kulinarne) to dla mnie podstawa. praktycznie codziennie jest świeży dwudaniowy obiad, uwielbiam piec, po prostu lubię kuchnie.
czasem nas najdzie ochota na jakieś gotowe dania ale już nasze żołądki się przyzwyczaiły do domowych posiłków i później bardzo często odchorowujemy z mężem gotowce.

A co do wspólnych posiłków z dziećmi...dzięki nim nauczyłam się zdrowszego gotowania(mnie soli, tłuszczu) dlatego praktycznie od początku jadaliśmy to samo i prawie nie gotowałam "specjalnie dla dzieci". Kuchnia podporządkowała się pod małe brzuszki na plus dla wszystkich.
goskapolak
Jemy zdrowo w domu.Prawie wcale słodyczy ostatnio bo córka po dawce cukru jest bardzo pobudzona,jogurty owocowe robię sama.Nie smażę,nie jemy ziemniaków,mąki pszennej,margaryn,kupnych dżemów,żadnych dań gotowych- prócz mrożonek warzywnych czy owocowych,,soli też minimalnie,żadnych parówek ani kiełbas,szynkę piekę sama,jaja przywozi mi matka mojej pacjentki- prawdziwe wsiowe.
Ja niestety w czasie pracy wyskakuję do spożywczaka i kupuję sobie świńskie mleczne deserki czy jogurty a czasem kabanosy.
Moja córka je niestety obiady w szkole.
oli28
Ja staram się odżywiać zdrowo jem dużo warzyw,owoców,kupuję w sprawdzonych sklepach,nie używam przypraw typu vegeta,za to dużo ziół najlepiej świeżych mam swój mały ogródeczek w domu gdzie rośnie bazylia itp.Mąż w domu odżywia się zdrowo jak jest poza krajem to je to co poda mu kucharz w jednostce,a wszyscy wiemy jakie to jest jedzenie.Córce gotuję osobno bo jest za mała,żeby mogła wcinać to co my
amalka
Oooo... w domu jestem terrorystką żywieniową ("w gościach" pozwalam synkowi na pewne odstępstwa) Nie jadamy fastfoodów (wyjątek pizza 1-2 razy w miesiącu i jeszcze rzadziej domowe frytki), smażonego (ja i Krzysio), wszystkie potrawy "odchudzam", owoce i warzywa pochłaniamy na kilogramy, pieczywo na ogół orkiszowe, razowe lub pełnoziarniste, mało potraw mącznych, rzadko sosy (przy czym ja nie jadam w ogóle, szczególnie mięsnych), żadnych gotowców (nooo... z wyjątkiem pierogów), zupek z paczki etc... Chłopaki czasem pozwalają sobie na odstępstwa (ja raczej nie) ale ogólnie zdrowa dieta króluje.
amalka
Ps. Często gotuję osobno mężowi, osobno sobie i Juniorowi.
oli28
@amalka doskonalę Cię rozumiem bo ja też przeważnie gotuję 3 obiady,każdy wcina co innego
amalka
@Oluś moje dziecko nie jada mięsa (wyjątek klopsiki, które i ja uwielbiam) a co za tym idzie wędlin, ryb (nie zjadł nigdy w życiu; kosztował jedynie śledzia opiekanego), jajek (pod żadną postacią)... Nie szaleje za pierogami, kluskami, naleśnikami (czasem zje, czasem nie) Repertuar żywieniowy mamy więc ubogi szalenie... Na szczęście owoce i warzywa (wszystkie bez wyjątku i nie ważne w jakiej postaci) uwielbia. Aż się trzęsie na widok brokułów, brukselki, fasolki szparagowej, rzepy, kalarepy... Potrafi pochłonąć wiązkę koperku czy natki pietruszki, główkę czosnku, cebulę je jak jabłko (krejzolka) Zupy królują i niektóre zapiekanki.

Mąż długo nie pociągnął by na takiej diecie, więc jemu gotuję osobno.
oli28
To dobrze,że uwielbia warzywa,bo znam dzieci które na sam widok brukselki płaczą.Ja swoją mała od samego początku przyzwyczajam do warzyw na razie wcina wszystko mam nadzieję,że tak jej zostanie.
goskapolak
Geodonna- mają oczywiście wartości odżywcze ale są tuczące i miewam po nich wzdęcia.To samo córka:)
clyde22
U nas to mawiają, że od ziemniaków to łeb rośnie i chamieje się . ;)
renata29
Różnie to bywa :) Jak mi się chce to ugotuję coś zdrowego a czasami napycham się gotowym świństwem ale wtedy dzieci tego nie jedzą.
Bestyjka
Nie jem zdrowo właśnie wcinamy z synem chipsy ;/ ale i tak odżywiam się dużo lepiej niż jeszcze z rok temu. Od wiosny będziemy mieszkać sami więc będzie mi łatwiej wprowadzać zmiany, których teraz nie daję rady wprowadzać (przez mieszkanie z mądrzejszymi ode mnie :] dokarmiaczami syna).
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.