Menu

jakie zwierzątko dla czterolatki polecacie?

kochane, jakie zwierzątko waszym zdanie byłoby dobre dla dziewczynki w wieku 4 latek? w jakim wieku wasze dziecko miało pierwsze zwierzątko i jakie? homik, piesek, kot?

gwiazdusia
 315  10

Odpowiedzi

tlolek
syn dostał kotka jak miał 1,5 r. Jak miał 4,5r zażyczył sobie rybki
Córka "z automatu" wychowywała się z naszą kocicą.

A jaki zwierzak...może podpytaj samą zainteresowaną co by chciała. Czterolatka powinna już mniej więcej określić jakiego pupila chciałaby mieć w domu.
goskapolak
Niezależnie jakie zwierzę wybierzesz będzie to Twój obowiązek.Czterolatka nie jest w stanie kompleksowo zaopiekować się żadnym zwierzęciem-nawet rybkami.
Pomyśl jakim zwierzęciem możesz Ty sie zająć z niewielką asystą Twego dziecka i takie wybierz.
amalka
Przy rybce jest masa roboty wbrew pozorom. Mowa o humanitarnym chowie- w akwarium. W kuli się rybek nie trzyma. ŻADNEGO GATUNKU!

Krzysio dostał na 3cie urodziny prosiaczka. Najcudowniejszy zwierzaczek świata. Obecnie (mając lat 6) synek posiada prosiaczka, myszki, rybki i karaczana. Przy ostatnim roboty mało ale niewiele osób wpuściłoby coś takiego do domu (rofl)
goskapolak
Amalko
ale nikt nie pisał o trzymaniu rybki w kuli.
smerrfetka
Najlepiej wybierz sie z małą do zoologicznego...U nas pierwszy był pies,ale to mój panieński heh.Jak mała miała ok 3 lat kupiliśmy bojownika w wieku 5 lat chciała chomika,ale ja dłuuuugo biłam się z myślami ,czy kupić tego chomika...Kupiliśmy w zeszłym roku ,bo młoda strasznie nalegała na chomisia,prosiła nas 3 lata wreszcie i uległam.......I nie żałuję nasza Dyzia jest super słodziuchna....
amalka
@Gosiaczku wiele osób na pierwsze zwierzątko wybiera bojownika lub welona i torturuje rybkę mieszkaniem w kuli. Tak na zapas napisałam...
goskapolak
Ech,no tak.Moja przyjaciółka,wiekowa pani kiedys tak trzymała welonkę...
czekoladka22
my mamy pieski i kotka ale dużo z tymi stworzonkami roboty wiec nie radze lepiej kupić rybkę czy myszkę jakieś małe zwierzątko:]
amalka
NIGDY W ŻYCIU nie ugryzła mnie świneczka a kilka już prosiaczków hodowałam. Nie ucierpiałam również od myszek (nie polecam dla malucha bo maleńkie i ruchliwe) oraz szczurzych samiczek. Samiec kąsał okropnie i przez cały swój żywot (z wyjątkiem pierwszego tygodnia gdy miałam nadzieję na oswojenie) nie był wyjmowany z klatki. Chomiki również lubią udziabać.

Moje szczurki w klatce przebywały jedynie w nocy. Od rana do wieczory ganiały po mieszkaniu, kradnąc jak sroki wszystko co je zainteresowało. Podczas remontu znalazłam za meblami pety z rodzicowych papierosów, połowę suchego rogalika, papierki po cukierkach, suchego ogryzka, pestki śliwek, torebkę z herbatą, kilka wkładek higienicznych zakoszonych z pudełka w łazience, waciki, zapałki, ołówki, kredki a nawet nożyczki. Brałam zwierzaki na ramiona i sprzątałam, uczyłam się, spacerowałam... mogłam puścić je na chodnik czy trawnik a one biegły za mną jak pieski. Uwielbiały wyjadać pianę z piwa, czasem podkradały coś z talerza. Cudne były i niezwykle inteligentne. Jedyną szkodą jaką wyrządziły, było stroczenie mojej nowej kiecki za 200,- Może zrobiły to dla mojego dobra bo nikomu prócz mnie się ciuch nie podobał (smiech)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.