Menu

Jednorazowy ostry ból

Witam.

Mam pytanie bo po wczorajszej sytuacji bardzo się martwię:

Moja żona jest w 10 tyg ciąży.
Wczoraj w godzinach wieczornych dopadł moją żone bardzo silny ból w okolicach lewego jajnika (nie mogła nawet się wtedy ruszyć z bólu. Wcześnniej czegoś takiego nie doświadczała. Ból trwał około 2 min po czym całkowicie ustąpił i więcej się nie pojawił.

Żona tydzien temu skarżyła się na bóle w plecach, pojechaliśmy do szpitala.
Leżała na oddziale 2 dni, gdzie zrobili jej wszystkich badania i wyszły idealnie.
Na usg dziecko rozwijało sie prawidłowo.

Chciałem namówić żonę na wizytę u lekarza ale ona niestety nie chce. Mówi, że napewno jest wszystko w pożądku i już więcej ją nie bolało. Dodam, że ostatnio bardzo mocno wymiotowała.

Czy jest czym się martwić?
Czy jednorazowy ostry i chwilowy ból mógł zagrozić ciąży?

Pozdrawiam

szypaw
 419  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie ból

Odpowiedzi

Elfka
Może wyjdę na panikarę, ale mnie każdy ostry ból w ciąży by zaniepokoił. Może tylko co się w brzuchu powiększa, wymioty to wiadomo w ciąży częsty, nieprzyjemny skutek.
Osobiście nie pokazywałam się u lekarza bólami i byłam na podtrzymaniu od połowy ciąży. Niby nic się nie działo, a jak raz nie pojechałam, a brzuch bolał to mnie gin objechał i nospę zapisał bo był twardniał niefanie ten mój brzuch.Często coś odczuwałam intensywnego.
Jeśli jednak nie ma skurczy i plamień to też nie ma co się umartwiać, ale sprawdzić nie zaszkodzi jeśli się powtórzy. Co do bólu pleców to mnie też bolały, a najbardziej pod koniec i na to rady nie było. Ogólnie czułam się dobrze, tylko mdłości i ten stres bo było zagrożenie przedwczesnym porodem.
Elfka
Kurczę, a nie podłapała żonka jakiej jelitówki ? Teraz to panuje jak wściekła, a ja w swojej ciąży miałam 2 razy. Brzuch to może z różnych powodów boleć, z niestrawności w okolicach wątroby. Znajoma to z wyrostkiem w ciąży problem miała.
Elfka
Przepraszam, ale na tym forum nie pa edycji, a coś źle napisałam.
Miało być, że "osobiście pokazywałam się u lekarza z bólami", bez tego nieszczęsnego "nie". Jeździłam jak coś się działo i nie można było wytrzymać,a miałam tak często.
szypaw
Napewno jak się powtórzy to zaciągne ją siłą do lekarza ;)

Juz się martwiłem, że to poronienie itp. ale nie było żadnych krwawień i plemień.
Mineło to wszystko w 2 minuty więc mam nadzieje, że tylko chwilowo sobie coś nadwyrężyła.

USG narazie nie chemy robić bo 11 tydzień a już 3 razy miało robione, więc nie wiem czy nie zaszkodzi zbyt częste.
amalka
Nie będę tak "delikatna" jak @Elfuś... Co jest nie tak z Twoją żoną? Jak widać Ty się bardziej przejąłeś sytuacją niźli przyszła matka! Osobiście- z każdą "pierdołą" gnałam do lekarza. Wołami by mnie przed tym nie powstrzymano. Każda ciąża przebiega inaczej i każda z nas inaczej ową przechodzi. NIE MOŻNA bagatelizować żadnego bólu, plamienia, krwawienia... USG było świetne, jednak (nawiasem mówiąc) skąd pewność, iż ból związany był stanem błogosławionym?
Beki
widzisz, amalka, a ja z każdą "pierdołą" nie biegłam do lekarza. Ciąża to nie choroba tak btw.
Elfka
Ciąża to nie choroba, ale jak się ma problemy od początku to biegać każą. Gdyby mnie musiała to by mnie tam tylko na kontrolach widywali bo znachorów nie trawię. Nie każdy ma ten komfort, że ciąża prawidłowo przebiega.
jagoda30
Usg nie zaszkodzi,ja miałam może z 10razy robione.Następnym razem radziłabym pojechać do lekarza,jeśli ból się powtórzy.MOżna też z drugiej strony (o tel do lekarza)połknąć nospę i poleżeć.
amalka
@Beki a ja biegałam, bo moja ciąża była wysokiego ryzyka (rozwiązała się przedwcześnie z resztą) a moja siostrzyczka roniła od początku i każdy "dziwny" skurcz czy ból doprowadzał ją do łez. Ból z zasady nie jest czymś dobrym i pożądanym (w ciąży szczególnie), dlatego dziwi mnie niefrasobliwość niektórych...
amalka
Acha i @Beki gdyby Twoje dziecko dostało ostrego bólu podbrzusza a Ty nie znałabyś przyczyny też by to tak po Tobie spłynęło? Ból odpuścił więc jest "git"? A może natychmiast rejestrowałabyś pociechę do medyka?
renata29
Też bym nie poszła do lekarza.Takim jednorazowym bólem bym się nie przejęła.
MaLaCzarna
Oczywiście ciąża to nie choroba , zgadzam się ale.. pod warunkiem że przebiega prawidłowo. Ja miałam ciąże zagrożoną i dosłownie stawiałam się u lekarza gdy tylko coś mnie zaniepokoiło. Niestety czasem liczą się chwile i lepiej nie przegapić , bo w szpitalu większe prawdopodobieństwo że ciąże uda się uratować.
Elfka
Znam ja taką co to z bólami nie chodziła, ogólnie nawet na kontrole nie lubiła biegać, ale bolało, coraz bardziej bolało i potem rodziła martwego maluszka. Tak więc jeden na zimne dmucha, drugi nie. Każdego to sprawa, niech wyjdę na panikarę, albo na taką co to myśli, że ciąża to choroba, mam to centralnie w czterech literach. Nikt mnie nie zna, nie wie co przeszłam z jednym doktorkiem, co się w mojej ciąży działo i jak własne wesele przesiedziałam bo było ryzyko poronienia. Gdzieś to mam i w drugiej bym biegała gdyby bóle były tak samo do znachora. Zakaz leżenia w moim wypadku jedynie było ciężko ode mnie wyegzekwować bo wsio robiłam w domu i latałam, dopiero jak mnie konkretnie postraszyło to mąż okna mył itd. Ostre bóle , nawet jednorazowe mogą coś oznaczać, a nie muszą. Lepiej sprawdzić.
Beki
Dziewczyny, oczywiście wszystkie macie rację. Każda z nas jest inna, każda ciąża tym bardziej.
Znam dziewczynę, 24latkę, zdrową. Aktualnie jest w II trymestrze i to co ona wyprawa przyprawia o dreszcze. Mianowicie, miała już 2 badania prenatalne, USG - niezliczoną ilość, cały czas naciska sobie na brzuszek czy to rękoma czy paskiem. Mało tego, umówiona jest już na CC.. ale nie dlatego żeby się bała bólu, czy z dzidzią jest coś nie tak.. ona nie chce aby wagina i wszystko tam na dole zmieniło wygląd, nie rozszerzyło się itp. Naturalne karmienie u niej też odpada, bo piersi jej oklapną.. masakra!!
Sama miałam w ciąży w sumie ze 3 badania USG, żadnych bóli (po za końcówką), wymiotowałam bardzo.. raz pobiegłam do lekarza prywatnie (bo szybciej) na USG bo ruchów nie czułam, na szczęście wszystko było w porządku, ale okazało się - właśnie na tej prywatniej wizycie że dziecko może mieć zespół Downa.. naczytałam się w internecie głupot. Stwierdziłam wówczas, że nie potrzebnie poszłam do gina, bo to nic nie zmieni i tak urodzę to dziecko. Lekarz państwowy mnie wyśmiał, że w internecie szukam wrażeń.
Młoda zdrowa. Poród naturalny, karmiłam piersią.
Dlatego też, bez przesady z tym lataniem. Nie szukajcie chorób na siłę.
renata29
Tak może dopiszę, żeby nie wyszło na to, że mam kompletnie lekceważący stosunek do własnej ciąży.Dwa razy byłam w ciąży i obie były w sumie zagrożone i ostatni trymestr musiałam leżeć.Stosowałam się do zaleceń lekarza.Jak kazał pod łóżko podłożyć cegły żeby nogi były wyżej niż głowa to tak leżałam mimo, że niewygodnie.Miewałam różne bóle,ale nie martwiłam się nimi.Jakoś tak czułam,że to nic groźnego.Zresztą kontrole miałam często,pod koniec co dwa tygodnie a nawet co tydzień.
Elfka
Renata, miałam podobnie jak Ty z tym podkładaniem i kontrolami. Niestety miałam też nagłe wizyty.

Beki też nam przypadek osoby w ciąży, która strasznie przesadza. W pierwszej to za nią wsio teściowa robiła bo się męczyć nie może, mąż buty zakładał bo się nie nachyli w 3 miesiącu już , panika ciągła, a to plecy, a to siusia dużo i męczy ją to, a to za dużo kopie dziecko bla bla bla. Jeszcze gorzej jest w drugiej, miesiąc drugi, a ta wstaje jakby już koniec 9 był i miauczy.
Różne są babki, różnie do wszystkiego podchodzą. Czasem to człowiek nie wiadomo kiedy źle zrobi, a kiedy dobrze.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.