Menu

Jedzonko

Czy podajecie jedzonko ze słoiczków??? Ja słyszałam ze lepiej gotowac niz podawac te ze słoików bo to chemia. Farbują strasznie buzie dziecią. Czekam na wasze opinie.

myszol87
 708  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

Odpowiedzi

ana8377
JA PODAWALAM ALE OD DLUZSZEGO CZASU SAMA GOTUJE A CO DO CHEMI TO W TYCH CZASACH CHYBA WSZYSTKO POSIADA TAKZE SPROBUJ JAK UWAZASZ NA POCZTEK JAK ZACZYNASZ DAWAC NAJLEPIEJ SLOICZEK ZOBACZYSZ CZY MALENSTWO NIE MA UCZULENIA POZDRAWAIM:)
irekzboralski
ja od czasu do czasu nawet teraz podaję ale staram się robić to mozliwie jak najrzadziej...Mikołaj je uwielbia
lolita
Ja podaje czasami ze sloiczka czasami gotuje sama-zalezy od dnia,czasu i checi....ale ostatnio lekarka na wiadomosc o tym,ze gotuje sama zapytala-a dlaczego nie chce pani podawac mu sloiczkow,przeciez to wygodniej,wcale nie o tyle drozej biorac pod uwage czas,produkty i energie....i sa idealnie dostosowane do potrzeb maluszka w danym wieku
karolincia
chemia jest wszędzie nie uniknie się jej a słoiczki są dobre na sam początek no i co tu kryć wygodne są, takie maleństwo to nie wiesz co mu będzie smakowało ile zje czasem ugotujesz się napracujesz a tu ble i nie będzie jadło, moje dziecko bardzo lubiło dania ze słoiczków i jadło je dopóki się przestało nimi najadać tak do siódmego miesiąca potem już gotowałam
stokrotka30
a ja mam swoje mięsko i swoje warzywa(to jest zaleta mieszkania na wsi)i wiem co jemy!!!!Dlatego tylko i wyłącznie gotuję sama!!!A jak mi czegoś brakuje ,to nie ma problemu,kupuję u rolnika(oczywiście znajomego)
mala21
moze chodzi o to że buzie robią sie bardziej żółte? ale to od marchwi:)
myszol87
Dziekuje za opinie. Teraz wiem ze bede jednak podawac jedzonko ze słoiczków. Ostatnio powiedziałam o tym znajomej tez mamie (ma roczne dziecko) i mnie tak ochrzaniła ze to własnie chemia, ze buzie farbują i to najgorsze gowno jest. (sorka za wyrazenie) Az mi sie głupio wtedy zrobiło i dlatego pytam. Dzieki jeszcze raz.
edyta1161
gdyby dania w sloiczkach mialy naprawde tyle chemii to nie byly by na dobra sprawe dopuszczone do sprzedazy i to dla dzieci...na zdrowy rozum,moja corcia ma za tyczien 6 m-cy i zaczynamy jesc cos innego niz cycusia i podaje jej sloiczki,pewnie za jakis czas bede juz gotowac ale na poczatek jest to super rozwiazanie...(kciuki)(kciuki)(kciuki)
mammma
moja jadła słoiczki. nie ma wnich chemii, tym się właśnie różnią od warzyw i produktów ze sklepów, hipermarketów i większości straganów. według mnie to jedyny słuszny sposób karmienia małych niemowląt i bezpiecznego rozszerzania diety, zwłaszcza alergików i "chorowitków". nie ma w słoiczkach także sztucznych barwników i konserwantów.
karolincia
Moja teściowa myśli podobnie jak Twoja znajoma ale ja jej nie słuchałam i robiłam po swojemu a moje dziecko chowa się zdrowo i rośnie
BARTEK
Moja Julka bardzo lubiła ze słoiczków dania ,za to Bartek nie chciał nawet spróbować a jak już to wszystko wypluł .Ja nie uważam żeby w tych daniach była chemia .(kwiatek) też nie raz słyszałam że to nie zdrowe dla dziecka lepiej gotować samemu ,jakoś moja Julka nie choruje i wszystko jest ok .(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
sweetnessa27
Większość lekarzy poleca podawanie słoiczków dzieciom do roku.Ja bardziej ufam słoiczkom niz temu co kupię w sklepie....

Dla mnie słoiki to super rzecz...Mają bardzo dużo zalet...Wady??? Ja ich nie widzę...
smerrfetka
chemia chemią gdzie jej teraz nie ma jest wszędzie!!!!!ja starałam się małej gotować a takie słoiczki miałam jak już mi się nie chciało albo na wyjazd.......dobra sprawa.....
Kordelia
Ja też jestem zwolenniczką słoiczków, mimo,ze często spotykałam się z opinią(zwłaszcza osób starszych),że to sama chemia i lepiej gotować dziecku. Gdyby były takie niezdrowe dla dzieci to na pewno nie byłyby dopuszczone do sprzedaży:)
sheryl
jaka chemia???? w żywności dla niemowląt? przecież to jest ściśle kontrolowane. To nie to co słoiki z sosami dla dorosłych (grins)
Więcej chemii masz w warzywach na bazarku. Do słoiczków składniki są starannie selekcjonowane.
A jeśli chodzi o niektórych ludzi starszych..... hmmm... też znam takich co boją się pampersów, słoiczków... (grins) i wymyślają na nie niestworzone historie. No cóż, brak wiedzy = strach.

Dodam jeszcze, jak moja znajoma wróciła chora z Egiptu - megazatrucie, 3 tygodnie leżała, to lekarz pozwolił jej tylko na słoiczki.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.