Menu

Jest jeszcze szansa, że poród się sam rozkręci?

Witam, dawno mnie tu nie było, ale zależy mi na opinii. Otóż w pierwszej ciąży od 36 tygodnia mialam miękką szyjkę i jakies tam małe rozwarcie,urodzilam w terminie. Teraz jestem już po a nic się nie dzieje, po wczorajszej wizycie wszystko zamknięte na głucho. I się zastanawiam czy któraś miała tak, że nic się nie dzialo i jednak nagle ją złapało, bo przeraża mnie wizja litrow oksytocyny wlewana we mnie i kilku dni na patologii.... A domowe sposoby przyspieszania porodu już wyczerpałam....

Maffi
 482  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Zdrowie poród

Odpowiedzi

karolincia
Nikt tego nie wie przy drugiej ciąży poród rozkęcił sie z godziny na godzine 5 dni po terminie rano byłam u lekarza wszystko było zamknięte szyjka twarda wieczorem lekarz przyjmował mnie na porodówce bo powoli się zaczynało, przy pierwszym dziecku tak nie było miałam wywoływany poród 10 dni po terminie.
amalka
Przepraszam ale trochę mnie rozbraja to "przyspieszanie" na siłę, bez przyczyn natury medycznej. Nie przyszło Ci do głowy, że maluszek potrzebuje tych kilku dodatkowych dni? "Termin" to tylko prognozowana data. Nie jest wyznacznikiem niczego. Jeśli lekarz nie widzi powodu byś dzisiaj czy jutro KONIECZNIE urodziła, po co świrować?

Koleżanka urodziła niemal 2 tygodnie po terminie. W tym czasie jej córcia przybrała niemal kilogram i na świat przyszło 3200 wielkiego- małego szczęścia.
monia01081985
Ja z kazda ciaza mialam inaczej pierwsza corke urodzilam 42 tygodniu ciazy przez poltora tygodnia co drugi dzien kroplowa i nic wszystko twarde i zamkniete 42 tygodniu postanowili mi zrobic we wtorek cesarke ale nagle w nocy z poniedzialku na wtorek ruszylo mnie i urodzilam silami natury druga corke szybciej urodzilam piec dni po terminie na szczescie jedna kroplowka wystarczyla by wywolac porod a synus urodzil sie dwa dni przed terminem (termin mialam na 14 wrzesnia2012r) we wtorek 11 wrzesnia bylam u lekarza stwierdzil ze jeszcze daleka droga do porodu i wystawil mi juz skierowanie ze jak nie urodze do 20 wrzesnia to mam sie wstawic na wywolanie a w srode 12 wrzesnia nad ranem maz mnie wiuzl na porodowke bo zaczelam rodzic i kilka godzin pozniej synus byl na swiecie
Maffi
No ja miałam TP na 7, a do szpitala mam się zgłosić dopiero 19 jak nie urodzę, dziecko mi się mało i słabo rusza już świruje z tego powodu. A co do przyspieszania, to umycie podłogi czy spacer chyba jakimiś radykalnymi sposobami nie są. Za chwilę spadam do wypożyczalni sprzętu zapytac o detektor tętna, bo się już za bardzo boje o małego.
amalka
O mamo! Właśnie się dowiedziałam, że całą ciążę poród przyspieszałam (wow)
Maffi
Wszystko to kwestia intensywności.
maja1482
Moja córa urodziła się w terminie, synek 4 dni po. O 8 rano w sobotę byłam na KTG z 2cm rozwarciem (miałam takie od 35tc), na poród się nie zanosiło. Lekarka powiedziała, że lepiej żeby samo się zaczęło, niż żeby wywoływać. Jeśli następnego dnia nic nie zaczęłoby się dziać miałam zgłosić się w poniedziałek na wywoływanie. Kazała mi pójść tego dnia na długi spacer, poprzytulać się z mężem, a gdyby to nie pomogło wziąć łyżkę oleju rycynowego i czekać. Zaliczyliśmy długi spacer i przytulanko. Rycyna nie była potrzebna :) O 15 tej dostałam skurczów, o przed 17-tą byliśmy w szpitalu. Ta sama lekarka widząc mnie bardzo się zdziwiła. Zbadała mnie i stwierdziła, że od rana nic się nie zmieniło i to z pewnością fałszywy alarm. Dostałam zastrzyk na wyciszenie i kazali czekać w poczekalni. Po godzinie rowarcie było na 8cm. Rodziłam w gabinecie ginekologicznym na izbie przyjęć, bo nie doszłabym na porodówkę :) Tak więc wszystko jest możliwe. Dziecko samo wybierze na urodzenie odpowiedni dla niego czas. Powodzenia(prezent)(prezent)
Maffi
Atena, w moim mieście nie można iść tylko na ktg, najwyżej kładą Cie na patologie, już zresztą zaliczyłam dobe właśnie w celu zrobienia ktg, nic przyjemnego, dlatego spadam po ten detektor bo w weekend pewnie zeświruje jak maly znowu przykomarzy za bardzo.
maja1482
Jeśli się bardzo martwisz to zgłoś się do szpitala na KTG. Po termine mają obowiązek robić to badanie codziennie. Nie stresuj się tak bo w niczym to nie pomoże. Może jak się wyluzujesz to szybciej pójdzie...
amalka
Wolałabym na patologii noworodka poleżeć (co zresztą przeszłam czekając na szewek), niż zdrowiem maleństwa ryzykować... Dziwi mnie Twoje podejście.

Nawiasem mówiąc spędziłam na patologii tydzień przed (około 6ego miesiąca) i dwa tygodnie po porodzie. Jakoś przeżyłam.
karolincia
Częste ktg po terminie porodu to podstawa wg mnie. W pierwszej ciąży po terminie też leżałam w szpitalu, w drugiej ciąży już nie ale ktg miałam często
Maffi
U nas jest ogólnie koszmar, patologia to patologia- po jednej nocy mialam tak dosyć ( nie spałam pełnych 2 godzin) i nie wyobrażam sobie iść taka zmęczona na porodowkę- a i taki pomysl lekarze mieli, bo chcieli mi probe oksytocynowa robić, ale uznali ( dzięki bogu) że poczekają. Mam w domu też synka i wole z nim być jak najdłużej. No ale po poludniu mam do odbioru detektor tętna, więc będe spokojniejsza. Nawiasem mowiąc mam przyzwolenie od mojej gin na łyknięcie olejku rycinowego, ale skoro stawić się na patologie mam w czwartek to ewentualnie w srode może go łyknę, zależy jak będę zdesperowana, ale mam nadzieję, ze samo się coś ruszy.
kama86
Ja bym jeszcze poczekala,nic bym nie lykala bo moze rzeczywiscie maluszkowi potrzebne jest jeszce kilka dni w lonie mamy.Skoro lekarze nic nie przyspieszaja to nic nie robilabym na wlasna reke bo i po co??? a to ze maluch nie rusza sie tak intensywnie jak wczesniej to juz normalne przeciez dziecko jest juz duze ze nie ma zbytnio miejsca zeby fikac koziolki jak wczesniej jest mu poprostu na to wszystko za ciasno.A to ze jestes juz po terminie to nic nie szkodzi poniewaz 2 tygodnie przed terminem i 2 tygodnie po terminie to ciaza donoszone wiec nie widze powodow do obaw...Zycze uzbrojenia sie w cierpliwosc (prezent) I napawania sie cisza i spokojem.Odpoczywaj poki mozesz,pozniej mozesz za tym zatesknic(rofl)(rofl)(rofl)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.