Menu

jestem w ciazy...

czesc dziewczyny...chcialam podzielic sie z wami nowina ktora niedawno mnie zaskoczyla...jestem w ciazy i strasznie sie boje.pisze do was bo potrzebuje wsparcia i chyba opini.jak wiecie mam 19-miesiecznego synka.termin porodu mam na pazdziernik,listopad.moje obawy skierowane sa glownie na to ze wydaje mi sie ze sobie nie poradze...eryk jest za maly by to wszystko zrozumiec poza tym jest chorowitym dzieckiem i boje sie ze mnie to wszystko przerosnie...moj maz bardzo sie cieszy ale ja sama juz nie wiem...z jednej strony jestem szczesliwa ale ta druga nie daje mi spokoju...pomozcie!!!

Martita Mamusia
 498  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża lęk wsparcie obawa ciaza

Odpowiedzi

Mandarinios Mamusia

Będzie dobrze :) Obawy są naturalne :) pomimo drugiej ciąży (czyli większego doświadczenia) również, powiększa się Wasza rodzina, teraz trzeba będzie stawić czoła nowym xadaniom, nowej ilości obowiąków. Dasz sobie radę napewno !!! Poza tym zawsze masz netmamy do pomocy, przynajmniej duchowej :):) Pozdrawiam i trzymam kciuki :)

Martita Mamusia

dzieki dziewczyny tylko nie wiem jak mam wytlumaczyc to mojemu synkowi...jeszcze bardzo malo mowi i nie rozumie wiele spraw wiec ciezko powiedziec..."kochanie jestem w ciazy,nie moge cie juz tak nosic bo jest mi ciezko..."ciagle chce na rece a jak go nie wezme to placze,lapie focha i wpada w histerie...umie sie zajac soba nawet przez dluzszy okrec dnia ale co bedzie jak bede miala juz duzy brzuch i moja sprawnosc sie zmniejszy...??trochce mnie to przeraza a przeciez bede sama bo maz pracuje od rana do wieczora

Martita Mamusia

przytulam go zawsze na siedzaco i powiem ze bardzo to lubi ale chce byc jeszcze noszony i nie wiem jak mu to wytlumaczyc ze jest mi ciezko a raczej niedlugo bedzie

malgosia Mamusia

jak mu wytłumaczysz,że dzidzia jest w brzuszku to może jednak zrozumie? a jak nie to się przyzwyczai, taki los starszego rodzeństwa...;) A nosić musi go tata, choćby w weekendy. zobaczysz potem będzie wspaniałym starszym bratem, dacie radę, nie martw się na zapas.

IziaMorela Mamusia

Dasz rade, a Eryk na pewno zacznie sie domyslac czegos jak brzuszek bedzie juz widac. wszystko wydaje sie grozne na poczatku. Potem sie oswiosz i juz bedziesz doskonale wiedziala co robic.

aneczka Mamusia

napewno sobie poradzisz i gratuluje serdecznie

Mandarinios Mamusia

Wiesz kiedyś słyszałam w programie Mamo to ja, że starszemu dziecku powiedzieć o ciązy dopiero na krótko przed rozwiązaniem ponieważ, małe dzieci mają jakby inną przestrzeń czasową :) Poprostu dla nich 9 miesięcy to nieskończoność. NIe wiem w sumie jak w taki razie tłumaczyć powiększający się brzuch i fakt braku możliwości wykonywania pewnych czynności. Tego nie powiedzieli :) Dlatego uważam, że lepiej powiedzieć wtedy kiedy będzie się już brzuszek robił widoczny a jeśli już podnosić to z przysiadu a nie ze skłony widziałam tą propozycję w książce MAtka i Dziecko

Martita Mamusia

tak ale maly jeszcze nic prawie nie mowi tylko mama tata nie tak i jak mu mowilam ze mama nosi dzidzie w brzuszku to patrzy otepiale i nie wie o co chodzi...on jeszcze tego nie rozumie i nie wie co ja chce mu powiedziec wie cchyba z ta wiadomoscia poczekam na inny czas. mam nadzieje ze zacznie w koncu mowic bo to tez mnie martwi

Martita Mamusia

a nawet jak zaczynam mu cos tlumaczyc to nie slucha i zajmuje sie innymi rzeczami...on po prostu nie rozumie i martwie sie ze przez to bede miala rowniez niedogodnosci...

Tosia Mamusia

po pierwzze stoisz przed faktem dokonanym... wiec najlepiej nastawic sie na pozytywne strony... a p[po drugie skoro masz odpowiedzialnego meza... to nie TY musisz sobie poradzic tylko WY...!!!

smerrfetka ExpertMama

dasz radę a jak mają dzieci rok po roku,i dają sobie radę będzie dobrze,

szocia23 Mamusia

ja mama 19 misieczna coreczke i za 2 tygodnie bede miala drugie dziecko i jakos sie nie obawiam ze sobie nie poradze. głowa do gory i bedzie dobrze :)

Martita Mamusia

dzieki dziewczyny...potrzebowalam wsparcia i je otrzymalam...jeszcze raz bardzo dziekuje :)))))

alinagj1o2 Mama

Ja mam dzieci rok po roku bez tygodnia.Jasne że było i jest ciężko bo nikogo nie mam na miejscu a mąż pracował ja byłam sama w domu z dziećmi. Poszłam do pracy jak jeden miał 6 miesięcy drugi rok więcej.Pracuje do teraz a dzieci mają 5 i 6 lat.Piszesz że mały jest chorowity.Nie wiem co mu dolega .Moi chłopcy są każdy po poważnej operacji ,jeden ma wadę serca ,mają astmę a daję jakoś radę. będziesz nie jeden raz porządnie zmęczona ale na pewno dasz radę.Teraz to cię przeraża ja też miałam stracha i na pewno nie jedna z dziewczyn była w podobnej sytuacji.Teraz uważam że to że mam dzieci w tak krótkim odstępie to najlepsza sprawa jaka mnie spotkała i moich chłopaków .Z czasem zobaczysz że to dobrze dla dzieci .

buziaczek Mamusia

Gratuluje.Na pewno dasz sobie radę.My kobiety naprawdę dużo możemy znieść.Moja córka ma 6 lat i staramy się z mężemo dziecko ale myślę że ta róznica wieku będzie już nie do pokonania.Dlatego głowa do góry o powodzenia

agniecha Mamusia

Tylko pozytywne myślenie. Nie bój się na zapas. U mnie jest różnica 20 miesięcy. Ciężko jest jak trzeba wyjść z domu. A Eryczkowi powiesz jak będziesz miała o czym, jak brzuch będzie widoczny i będzie się dzidziuś ruszał wtedy łatwiej mu będzie zrozumieć do niego to dotrze. Wszystko ma swoje dobre i złe strony. Że jest na początku ciężko to ta zła strona ale przy ilości dobrych to naprawdę najlepsze co mogło Ci się przytrafić...Mój najmłodszy przez rok dał mi tak popalić (rok praktycznie nie przespany), że mogłabym obdarować tym kilka mam...I jak teraz patrzę na ich zabawę i przekomarzania to jakby nie mnie przez te miesiące było ciężko. Kobieta zniesie wszystko i czerp z tego tyle radości ile Ci się w serduchu pomieści, i czerp z tego tylko radość....Nie myśl wcale ciesz się zdrowiem, ciążą, cudownym Eryczkiem. Pozdrawiam serdecznie i już się cieszę z Twojej dwójeczki...

Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.