Menu

Jestem w szoku...

Witam mamuśki to nie jest pytanie poporostu chce Wam cos powiedzieć. Wczoraj byliśmy na 4 urodzinach chrześnicy mojego męża. Myśleliśmy że będzie tylko rodzinka a tu szok... tatuś solenizantki zaprosił sobie koleżków z pracy i opijali urodziny córki no szok.... posiedzieliśmy godz i wyszliśmy bo co mieliśmy tam robić. W jednym pokoju bawili się dzieci a w drugim tatuś opijał urodziny. To dla mnie nienormalne nawet jego żona nie miała nic przeciwko temu siedziała z nimi i śmiała się u mnie taka sytuacja nawet nie miała by miejsca. Ja i mąż nawet niepomyśleliśmy żeby zapraszać na urodzinki Mai kolegów nie mówie już o alkoholu. Przecież to urodziny dziecka. To dla mnie paranoja

iwona1985
 1281  28

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Partnerstwo i Rodzina urodziny alkohol impreza

Odpowiedzi

mamaKACPERKA
masakra, ja tez jestem z domu nauczona, ze urodziny dzieci obchodzi sie bez alkoholu ewentualnie szampan piccolo na zdrowie dziecka i tez to praktykuje
ulenka091987
koledzy jak koledzy jeszcze mogą być, ale alkohol na urodzinach dziecka to przegięcie
Pineczka
(wow)(wow)(wow)(wow) Dziwne obyczaje... przecież to urodziny dziecka a nie ojca(zlosc)
kaisaa4
zostawie to bez komentarza ! .... u mnie jedynie siostry i szwagrowie wypiją po lampce wina ...... nie pozwolilabym nikomu upijac sie w towarzyswtie moich dzieci .. nawet w drugim pokoju (krejzolka)(krejzolka)
rozowa82
(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka) no ludzie to są porąbani (zlosc)
kaisaa4
a z kumplasmi to niech sie w barze spotyka !!! szok
aneta1262
no nie którzy szukaja zeby sie napic(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)
ale zeby na urodzinach dziecka (zlosc)(zlosc)(zlosc)
iwona1985
gosiu sami przyszli tatuś sam po nich pojechała nawet
Mysiaa
u dziecka na urodzinach nie powinno być ŻADNEGO ALKOHOLU!!!Żadnej wódki , czy wina , czy nawet drinków!!Nic!!Rozumiem , że na takich przyjęciach są też dorośli,ale bez przesady.To dziecko ma urodziny ,a nie rodzice!!(zlosc)(zlosc) A dla tych rodziców najwyraźniej każda okazja jest dobra do picia....brak słów po prostu(krejzolka)(krejzolka)
Remedios
nie jestem aż tak radykalna jak Mysiaa w tym wypadku, wino to ja nawet do zwyklego codziennego obiadu lubie sączyc wieć nie widzę nic złego w lampce wina czy drinku jesli ktos z doroslych ma ochote. Z pewnoscią jednak nikomu nie pozwolilabym sie upijac na urodzinach mojego dziecka bo tak jak rzekła Mysiaa to są urodziny dziecka a nie dorosłych, ale nie mam aż tak skrajnej pozycji w tej kwestii. Co do sytuacji opisanej wyzej to nie czulabym się dobrze gdyby mąż sprowadził koleżków, to okazja dla najblizszych by wspolnie posiedziec i poświętować z dziecmi tak ważny dla nich dzien
babooshka
no cóż, jak to mówi mój mąż"każdy bawi sie jak lubi" ale w przypadku obchodzenia ur. dziecka to przesada.....znów wychodzi na to że to tylko okazja była do napicia sie...(barf)
Mysiaa
Remedios radykalna czy nie,to jednak moim zdaniem na urodzinach dziecka nie powinno być alkoholu.U mnie nigdy nie było i tak też ja będę robić.Bo wiesz żeby się napić drinka czy lampkę wina to można się umówić na dzień następny .
koza54
masakra i, że matka na to pozwoliła!!!! (zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc)
NATI
brak slow (krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)(krejzolka)
Magdzik
Jeśli już alkohol, to w małych symbolicznych ilościach, z umiarem i kulturalnie, a nie żeby robić popijawę. W dodatku dla koleżków(krejzolka) A co do gości, to każdy zaprasza kogo chce... U mnie akurat nie było znajomych, tylko sama najbliższa rodzina(grins)
Remedios
Mysiaa rozumiem i szanuję Twoje zdanie, po prostu osobiście uważam że nie ma nic złego w lampce wina, bo gdyby np moja mama powiedziała że ma ochotę napić się winka to nie naskoczyłabym na nią i nie ochrzaniła że dzisiaj broń boże bo to urodziny dziecka:) Uważam że na dziecko też to nie ma jakiegoś złego wpływu jeśli tylko widzi że impreza nie równa się upijanie, a nie zamierzam się z drinkiem chować przed dziećmi albo udawać że to soczek bo to już byłoby dziwne. Ale podkreślam raz jeszcze że nie ma na mysli balangi z chlaniem oczywiscie
iwona1985
dziewczyny dodam jeszcze że nawet nie zaprosili chrzestnej dziecka
mamapati
(zlosc)(zlosc) my na urodzinach pierwszych mielismy szampana, a od drugich ur. tylko picolo, była tylko rodzina, choc na drugie urodziny zaproslismy znajomych z cora
Mysiaa
Remedios(kwiatek)(kwiatek)
monilajsa
na urodzinach dzieci nigdy nie ma alkoholu(zlosc)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.