Menu

Jestem w szoku

Kochane 20 minut temu, przeżyłam szok... Otóż kilka metrów przed naszym wiazdem na podwórze jest przystanek autobusowy i tam zatrzymał się gościu, słyszałam jakieś krzyki "nie! nie! nie!" patrze a tam młody chłopak bije zza szyby samochodowej pochyloną dziewczynę, parę razy uderzył ją porządnie w twarz krzyczał, wyzywał, naglę słyszę płacz małego dziecka... dziewczyna płacze, krzyczy... parę samochodów przejechało nikt się nie zatrzymał... nie czekałam aż "kark" wyjdzie i zrobi coś gorszego, porządnie był wkurzony, na szczęście w domu wszyscy byli plus ekipa hydraulików, która dokańczała pracę nad dobudową szwagierki. Poleciałam po nich. Teściu z nimi szli krzyczeli by się uspokoił i zostawił kobietę,która spłoszyła się i wsiadła do samochodu, dziecko płakało w wniebogłosy, musiało być malutkie, bo nie było słyszeć wołania, tylko przeraźliwy płacz. Kark się odgrażał, widać po nim było, że to taki typowy koksik, aż strach pomyśleć co z tą dziewczyną będzie...

niki30041988
 548  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Partnerstwo i Rodzina bicie awantura

Odpowiedzi

LaMandragora
I wiesz co? Straszna sprawa, ale jezeli ten gosciu to jej facet to tylko ona, ewentualnie jej najblizsze otoczenie, ale tylko jezeli ona zechce tego, moze te sytuacje zmienic.
To straszne... i pewno na porzadku dziennym. Skoro ktos nie ma skrupulow tak zachowac sie na ulicy... to co dopiero, gdy nikt nie widzi.
Masakra... (zlosc)
amalka
Kłopot w tym, że maltretowane kobiety na ogół nie robią nic by się od oprawcy uwolnić... To czysta psychologia. Wystarczy poczytać o fazach przemocy. Gdy facet przestaje bić, of
amalka
Ucięło mi...

ofiarę zalewa fala endorfin a mózg kojarzy przemoc z przyjemnością...

Najbardziej szkoda w tym wszystkim dzieci (pout)

Co do znieczulicy- czytałam o przypadkach, gdy przechodnie stawali w obronie kobiet a te jeszcze na wybawiciela się rzucały, w obronie "ukochanego". Ludzie wolą nie ingerować. Nie żebym to pochwalała oczywiście (zlosc)
Beatka2010
bardzo często kobiety nic nie robią bo paraliżuje je strach.....
Beatka2010
a inne nic nie robią bo są głupie rzecz jasna ale zawsze szkoda dzieci :(
agaroki
ja wyrwałam się z domu w którym mąż nam zafundował taką przemoc że ojej i nie mogę się zgodzić z amalka nigdy podczas bicia ani po nim nie czułam żadnej przyjemności
niki30041988
Geodonna23 napisała:
Zadzwoniłaś po policję???
Oni nie byli skąd mieszkam, byli z Bydgoszczy sądząc po rejestracji, za nim policja by przyjechała to i tak by sie zmyli. to wszystko tak szybko się działo... jedyne co mi przyszło do głowy to lecieć po ekipę i po teścia. Akurat mieszkam na końcu Wsi tu są 3 domy licząc nasz.
Nadal jestem w szoku, bo koks sie odgrażał. Widać było, że takie akcje na porządku dziennym.
Nena
beatka2010 nie sa glupie- one wierza ze to ostatni raz, ze to one sa winne"bo sprowokowaly"partnera i ze jak beda sie starac to juz wiecej nie powtorzy sie!!!znam to bo mam to na porzadku dziennym-pracuje z takimi kobitkami.trudny temat i naprawde trzeba by bylo wejsc glebiej by zrozumiec
MamaMaya
chivas napisała:

amalka napisała:


Co do znieczulicy- czytałam o przypadkach, gdy przechodnie stawali w obronie kobiet a te jeszcze na wybawiciela się rzucały, w obronie "ukochanego". Ludzie wolą nie ingerować. Nie żebym to pochwalała oczywiście (zlosc)


Ja byłam w takiej sytuacji. Widziałam jak facet szarpał za włosy swoją ciężarną kobietą i jak weszłam między ich aby ten ją puścił to kobieta na mnie warknęła ze mam spi***alać, myślałam że jeszcze Ona mnie pobije...
Byłam w szoku, całe zajście miało miejsce w klubie muzycznym...Tylko ja odważyłam sie zareagowac i mało nie oberwałam


no bo takie kobiety sie boją że jeszcze gorzej oberwia jesli pozwolą sobie pomóc przykre. ale niestety jest bardzo wiele kobiet co to mysla ze bez faceta to se w zyciu rady nie dadza i wolą byc lane w mordę niż żyć bez faceta
(zlosc)(zlosc)(zlosc)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.