Menu

JESTEM ZMĘCZONA...A WY?

Jestem z Wami od niedawna ale ciesze się że jest takie miejsce Jestem mamą adopcyjną 5 cudnych kochanych dziewczynek a niedawno urodziłam maleńkiego synka Wariuję ze zmęczenia a nie mam nikogo kto mógłby chociaż na chwilkę mi pomóc Uwielbiam swoje dzieci ale chyba muszę trochę poluzować TYLKO JAK? Czy jest ktoś w podobmej sytuacji? Maluszki to przedszkolaki więc zero samodzielności pozdrawiam

JUSTYLKA
 464  21

Znajdź pytania na ten sam temat:

Opieka nad dzieckiem dzieci

Odpowiedzi

madzia26
JUSTYLKA!Wielki ukłon w Twoją stronę;)
JUSTYLKA
ogarniam to ogarniam ale sterta ciuchów do prasowania rośnie ekspresowo a ja marzę żeby wyjść na fajne ciuchowe zakupy i kawkę no ale cóż małe pingwinki wskrabują mi się właśnie na kolana pa
anita3276
WIEM JAK TO JEST MAMA MIALA NAS 7 CZASEM NIESZLO Z NAMI WYTRZYMAC!!!
GUGULKA
Justylko! Bardzo bardzo Cie podziwiam, masz na pewno bardzo dobre i miekkie serduszko, tak jak kolezanki pisały radze nauczyc sie wyodrębniac rzeczy mniej iu bardziej wazne. to bardzo pomaga
Izka82
ja ledwo moge wyrobic przu jednym maluszku, wiec nie wyobrazam sobie ciebie. ale uwazaj na siebie zebyc kiedys poprostu nie padla. organizm ludzki jest zdolny do wielu rzeczy ale tez potrzebuje odpozynku.
nie masz nikogo kto moglby ci chociaz troszke pomoc?
moze jakas znajoma, ktos z rodziny chociaz na jeden dzien co jakis czas, napewno to ci sie przyda
neliteli
myślę,że dzieciaczki cieszyły by się bardziej z wesołej i wypoczętej mamy która ma siłę na zabawę niż z tego że mają zapas wyprasowanych kaftaników w szafce:) naprawdę cię podziwiam i tak jak w wypowiedziach powyżej nic nie zaszkodzi sobie od czasu do czasu darować lub odłożyć na później pewne sprawy. wiem że przy takiej ilości małego szczęścia w domu to małowykonalne ale napewno dasz radę . pozdrawiam serdecznie i niemoge wyjść z podziwu:))
marzennna125
Podziwiam Cie bardzo :-)
beniakamola
ja też cię podziwiam ja przy jednym nie mam czasem sił :-)
niga
SZACUNECZEK ;)
alinagj1o2
Może mnie zlinczujecie.Zacznijmy od tego że też naprawdę cię podziwiam.Piszesz że masz 5 dzieci z adopcji.Wiadomo że przy piątce jest wiele roboty.Rozumie jeżeli to jest rodzeństwo,ale jeżeli nie, trzeba było chwilowo poprzestać np na 3.Znam jakie są wymogi adopcyjne,musi być też odpowiednia różnica wieku między rodzicem a dzieckiem ,w późniejszym okresie mogły to być już starsze dzieci.Podjęcie decyzji o takiej liczbie adopcji,przecież nie mogła zapaść pochopnie,wiedziałaś co bierzesz na siebie.Nie chciałam cię urazić,wiem że człowiek musi się gdzieś komuś wygadać i dobrze.Mam nadzieję że pisząc pytanie nie chciałaś tylko pochwał i współczucia dlatego nie gniewaj się.
JUSTYLKA
MIAŁAM DWÓJECZKĘ tylko że po czasie okazało się ze w innej placówce są jeszcze trzy siostrzyczki naszych córek Nie wiedzieliśmy o tym wcześniej a maluszki od lat czekały na nowy domNikt ich nie chciał bo były trzy no i niezbyt malutkie a tylko takie znajdują szybko nowy szczęśliwy dom Nie mogliśmy oboje udawać że o nich nie wiemy albo po prostu zapomnieć To były siostry naszych córeczek NASZE DZIECI Pozdrawiam
kasia13_archiwum
Szacuneczek...
alinagj1o2
Jasne to co innego,każdy normalny by tak postąpił bo rozdzielić rodzeństwo to straszne. Gdybyście tego nie zrobili to chyba sumienie by was zżarło ,nie dało by się udawać że nie ma problemu on by wracał.Jesteś zmęczona ,ale szczęśliwa zrobiliście to co trzeba było.
JUSTYLKA
WIERZĘ ŻE W KOŃCU SIĘ WYŚPIĘ I UDA NAM SIE WYCHOWAĆ FAJNE,MĄDRE I SZCZĘŚLIWE MŁODE DAMY Bardzo je kocham ...a synek cóż to chyba taki cudny bonusik na dokładkę...UŚCISKI
IziaMorela
Mojw wyrazy uznania....ja zawsze mialam takie cichutkie marzenie by adoptowac jakies dzieciatko....
Nie dziwie Ci sie, ze jestes zmeczona. Nawet najlepsza matka potrzebuje odpoczynku i chwili relaxu
:*
IziaMorela
Nalezal Wam sie taki bonusik, bo jestescie wspanialymi ludzmi, pozdrawiam :*
irekzboralski
podziwiam:))))gratuluję wielkiego serca!
agniecha
Podziwiam szczerze! Ja mam 6, 3 i 15 miesięczniaka i jestem sama w sensie bez pomocy w postaci babć czy cioć. Bywa różnie ale lekko nie jest nigdy. Zrezygnowałam z prasowania rzeczy powszednich, po domu i pieluch. Nie szaleję jak kiedyś z mopem i ściereczką i też jest czysto tylko się nie błyszczy ;). I warto zaprzęgnąć dzieciaczki do pracy niech każdy sprząta po sobie, choć troszkę, i nie zostawia po sobie byle gdzie. No podobno życie z planem dnia się sprawdza - nie próbowałam....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.