Menu

Jesteś chora, co z dzieckiem

Kaszel, katar, grypa... niestety matka nie uchroni się przed chorobami. Co zrobić z dzieckiem w takiej sytuacji? Czy miła teściowa się nim zajmie na czas Twojej choroby, czy może przyjaciółka przygarnie Twoje dziecko?

Ania
 1365  16

Odpowiedzi

betty
jak ja jestem chora to małą zabiera albo teściowa albo moi rodzice... zawsze moge na nich liczyć!!!
neliteli
mogę liczyć tylko na męża i brata, poza nimi nie mam nikogo w promieniu 60km:( naszczęście choruję bardzo rzadko
lolita
Ja tez na szczescie rzadko choruje,ale jestem wedy zdana sama na siebie-rodziny tu nie mam,a u meza z urlopem ciezko....
kasia13_archiwum
Nie mam takiej mozliwosci, zeby ktos zabral mi wtedy dzieci... Maz pracuje... a rodzina daleko w Polsce... Chora nie chora... trzeba bylo sie wziasc w garsc i zajac dziecmi... A nieraz bywalo ciezko.
basiaikubus
naszczęście rzadko dopada mnie choroba ale też nie mogę liczyć na nikogo oprócz męża. trzeba sobie dać rade ;)
ODYNIECKA
jak jestem chora to strsze dzieci i mąż zajmują się małym. Jak oni nie mogą to proszę rodziców swoich albo męża.
stokrotka30
ja w chorobie radziłam sobie sama,wieczorami wspierał mnie mąż i córka....
IziaMorela
Ja musze sobie radzic sama. Nie mam tu zadnej rodziny. Niedawno bylam chora ja, Chroy byl Filip i Kacper. Wszyscy mielismy po 40 st goraczki. Bylo okropnie, ale jakos dalismy rade. Choc wtedy myslalam, ze sobie nie poradze, bo nie mialam wcale sily.
Choc wiem, ze w Polsce moglabym liczyc na pewno na rodzicow, siostre badz tescow.
GUGULKA
własnie jestem chora- zapalenie oskrzeli i cały dom i dzieci niestety na mojej glowie. Masakra!
smerrfetka
ja rzadko choruję ale jak mnie weźmie to koniec,ale nie stety sama muszę sobie radzić,mąż pracuje,nie mogę mu kazać wziąść wolnego !!czy chora czy zdrowa muszę zajmować się dzieckiem....
KdaPl
Jak ja jestem chora to do 15:00 zajmuje sie dzieckiem, pozniej z pracy wraca maz i on przejmuje obowiazki.
Gdy maz jest chory, ja jestem w pracy, a on oddaje malego pod opieke babciom.
natulka
niestety ale w chorobie moge liczyc tylko na sasiadke ale wiekszosc czasu mala spedza ze mna, przeszlam fest grype z 40 stopniowa goraczka, mala dostaje tran wiec uchronil ja od tego na cale szczescie :) mialam momenty,ze robilo mi sie slabo przy przewijaniu malej na komodzie...takie zycie, trzeba isc do przodu i przetrwac najgorsze :)
mammma
nie jest lekko. ja też czy jestem chora, czy zdrowa opiekuję się córką sama do 16.00 Czasem pomoże babcia. Ale nie zdarzyło mi się nigdy żeby choroba (zwłaszcza grypsko) trwała tylko jeden dzień. Umiesz liczyć licz na siebie...
Niedługo córka podrośnie to się role odwrócą (obym tylko nie jeździła wózkiem i w pampersie ;)
Zdrowia zyczę...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.