Menu

Jesteście bałaganiarami?

Dziewczyny jak to jest u was z porządkami? Ja nie umiem sprzątać na bieżąco. Jak idę się kąpać to wszystko co z siebie zrzucam ląduje na podłodze, lub na koszu na pranie.... i tak leży i leży aż się nie wezmę za porządki. Pozatym jest ok tylko te nieszczęsne ubrania .... Za nic na świecie się nie zmuszę, żeby coś poskładać i włożyć do szafki.

lolitta
 549  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

sprzątanie ubranie porządek

Odpowiedzi

KaczkaDziwaczka
niestety, to standard. staram się jak mogę, ale nie wychodzi. ograniczam się do bałaganienia tylko w niektorych strefach domu, żeby chociaz kilka miejsc wyglądało w miarę oględnie.
artanis
Ja też jestem koszmarną bałaganiarą. Głównie w kuchni. Zawsze miałam w domu zmywarkę, teraz wynajmuje mieszkanie, w której takiego urządzenia nie ma i niestety nie mam miejsca by ją wstawić, naczynia brudne potrafią piętrzyć się dniami. Tak samo z praniem i myciem łazienki. Koszmar:( Staram się wyrobić w sobie jakąś systematyczność, ale z marnym skutkiem
Agula
Jeśli chodzi o porządki to jestem pedantką. mam tak od zawsze, mama mówi, że zawdzięczam to bratu, bo gdy tylko się urodził nasz wspólny pokoik wygladał jak po burzy. Wszystkie moje zabawki układałam kilka razy dziennie. Trwało to 5 lat, dopóki się nie przeprowadziliśmy. Od tego czasu miałam święty spokój a miłość do porządku pozostała do tej pory.
Tak jak @artanis w domu również jest zmywarka, do której można przyzwyczaić się po jednym dniu :) jednak w nowym miejscu zamieszkania niestety jej nie ma ale ze zmywaniem nie mam problemu.
kosia
Mam małe mieszkanie i trzy pannice w nim - wiecie jakie to są sterty ubrań?! Żeby był porządek musiałabym non stop chyba składać ciuchy! Każda ma u siebie w pokoju składzik na krześle przy biurku - raz w tygodniu jest segregacja co do prania co do użytku! I potem piorę 4 razy pod rząd. Sama odkładam na miejsce wszystko - mąż też, ale one przy tym że 5 razy dziennie się przebierają to naprawdę robią bajzel - dobrze, że u siebie. ja u dziewczyn w pokojach nie sprzątam - to ich działka.
maryanna
A różnie to bywa, jak nie mam dnia to wszystko leży odłogiem a jak mam dzień do sprzątania to latam ze szmatą jak opętana. Nie stresuję się kilkoma bluzkami położonymi w nie właściwym miejscu.
joka26
U nas w domu bałagan ( nie brud ale bałagan). Z Malutką codziennie zmieniamy "bazę operacyjną" i jej rzeczy są wszędzie. No a mąż to drugie dziecko po którym trzeba sprzątać. Jak go nie ma to mamy w miarę porządek ale jak wraca do domu to się zaczyna...No ale wtedy wolę posiedziec z nim niż ogarniać cały ten nieporządek, sprzątam jak go nie ma.
norbik
Nienawidzę bałaganu i lubię jak wszystko leży na swoim miejscu.Codziennie odkurzam i sprzątam łazienkę i kuchnię.Ale nie jestem pedantką można znależć u mnie trochę kurzu.Na szczęście moje dzieci są takie jak ja w pokoju mają czysto,zabawki odkładają na swoje miejsce i składają ciuchy.
Misia80
Ja tez bardzo lubie porządek i staram się go utrzymywać choc im Mikołaj jest starszy tym o to trudniej.Na szczęscie kilka porozrzucanych grzechotek mozna szybko pozbierać:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.