Menu

Kamera

Ostatnio rozmawialam ze swoją znajomą ,ktora zaczęla mi opowiadac że w domu jej pracodawców gdzie opiekuje się od 3 miesięcy ich córeczką zainstalowano kamerę czy takie coś jest zgodne z prawem zeby nagrywac kogos bez jego wiedzy i zgody ?? chcę nadmienić że dziewczyna ta pomimo że wywiązuje się ze swoich obowiązkow powiedziala mi że chce poszukać nowej pracy gdyz taka sytuacja jest dla niej krępująca. A co Wy sądzicie o tym ??

Estera
 497  10

Znajdź pytania na ten sam temat:

Opieka nad dzieckiem kamera monitoring podgląd niania prawo

Odpowiedzi

Tesa
W swoim domu mają chyba prawo instalować kamery gdzie chcą, ale nie chciałabym pracować w takich warunkach
kasia13_archiwum
Tu czesto spotykam sie z takim czyms. Zdarzaly sie niestety opiekunki, ktore krotko mowiac nie wywiazywaly sie z obowiazkow, wiec nie dziwie sie ludziom, ze takie kamery montuja.
Z drugiej strony to rzeczywiscie krepujace.
Jednak przeciez nie zawsze kamery sa widoczne. Nieraz sa ukryte i nie kazdy pracodawca mowi o tym.
Wiec pracujac w takiej pracy warto jednak pomyslec, ze moga byc kamery.
kasia13_archiwum
Nina... racja. Czlowiek sie po jakims czasie przyzwyczaja. A jesli wykonuje swoja prace sumiennie to nie ma sie o co denerwowac.
kasia13_archiwum
Dokladnie Gosiu.
maxima
Ja nie rozumiem dlaczego piszesz, że czy nagrywanie bez wiedzy jest zgodne z prawem... ona chyba jednak wie i albo się na to godzi, albo rezygnuje z pracy. Uważam, że pracodawca powinien pracownika poinformować o takim "zabezpieczeniu" i jestem przekonana, że ktoś kto swoją pracę wykonuje sumiennie nie będzie miał z tym najmniejszych problemów. A jak chce zmienić, to niech zmiani.
Matina
No ja bym w pracy kamery nie chhciała. gdyby była to na pewno nie mogłabym włączyc netmam!
panidomu
Ufam opiekunce dziecka, ale znam ją tez nie od dziś. Wydaje mi się że w tym temacie wszystko zalezy od punktu patrzenia. Mało kto sam chciałby być kontrolowany, ale zapewne jakby chodziło o wasze dziecko to też wolałybyście wiedzieć jak opiekunka wywiązuje się z obowiązków, czy nie zaniedbuje malca, nie krzyczym nie bije...
artanis
@gochasta: ja ufałam swojej opiekunce, wiedziałam, że świetnie traktuje Grzesia i on ją uwielbiał. Do tego sama z siebie (bo nie umawiałam się z nią na to) robiła coś dodatkowo w domu np. myła naczynia, gotowała obiad dla nas, składała pranie i prasowała... takiej opiekunki na jaką trafiłam ze świecą szukać - nie miałam potrzeby jej podglądać:)
artanis
@gochasta: to była obca osoba, ale wzbudziła moje zaufanie. Wiesz - decydując się na opiekunkę, trzeba ufać swojej intuicji. Jeśli mamy zatrudnić jakąś kobietę i myśleć cały czas o tym, żeby ją sprawdzać i stresować się w pracy, czy aby dziecko jest pod dobrą opieką - lepiej dać sobie spokój. Ja zrobiłam ostrą selekcję, kilka osób miało dobre referencję, doświadczenie, ale jakoś coś mi w nich nie grało i podziękowałam za współpracę. Ta Pani już pierwszego dnia zdobyła nasze serce. Pierwsze 3 dni spędziliśmy razem, ona zajmowała się dzieckiem, ja byłam w domu - kontrolując ją. Widać było, że nie stara się bardziej dlatego, że ja tam jestem, nie krępowała się. Po tych 3 dniach dałam jej klucz do mojego domu i nigdy tego nie żałowałam!
Oczywiście wcześniej spisałam umowę, zrobiłam ksero dowodu osobistego (gdyby cokolwiek miało zniknąć z mieszkania) - pod tym względem zaufałam, ale trzymałam rękę na pulsie.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.