Menu

Kanapka do szkoły

Jaki rodzaj jedzenia dajecie dziecku do szkoły? Czy korzysta ono z kiosku, baru lub stołówki szkolnej? Czy wolicie dawać dziecku jedzenie własnej roboty?

Ania
 3365  6

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
U mojej corki jest to mniej wiecej tak. Do szkoly daje jej swieze warzywa (np. ogorek, marchewka, papryka, kalarepka... itp.) badz owoce (jablka, mandarynki, pomarancze, winogrona, truskawki itp.).
W szkole zas sniadanie jedza dzieci razem. Owoce wedruja do wspolnej salaterki, warzywa do drugiej...
W szkole juz jest pieczywo... pelnoziarniste, chrupkie (w pon. np. dzieci pieka same buleczki). Do tego jest maslo, sol ziolowa i rozne wegetarianskie smarowidla do chleba...
W szkole jest oczywiscie kantyna. Ale tam nie kupi sie nic niezdrowego.
Wszystko jest ekologiczne i zdrowe...

Od nastepnego roku idzie do przedszkola, wiec sniadanie bedzie brala ze soba... Ale bedzie to to samo... Pelnoziarniste pieczywo z serkiem, wedlina badz jakism smarowidlem... i do tego warzywa badz owoce.

Picie jest w szkole. Woda i sok jablkowy.
kasia13_archiwum
Aha... no i 3 dni w tyg. cora zostaje tam tez po poludniu w swietlicy szkolnej, wiec je rowniez tam obiedki (z kantyny)... ale jak juz wspomnialam, sa one zdrowe.
avialle
@kasia13 super ta szkoła, czytając o niej dochodzę do wniosku, że wyślę Filipa do Ciebie na okres szkolny ;].

Póki co moje dziecko nie chodzi do szkoły, ale mąż chodzi do pracy, a to prawie to samo. Kanapki robię mu ja, gdyż on robi albo z dżemem albo z Nutellą. Dawniej on robił nam przed wyjściem do pracy kawkę, mył owoce, pakował kanapki, które robiłam, teraz robię synkowi mleczko, mąż daje a ja robię kanapki.

Bardzo lubi moje kanapeczki, bo zawsze każda jest inna, główne składniki to wędlinka (salami, szynka, czasem pieczeń bądź pasztet), warzywka (ogórek, pomidor, papryka, rzodkiewki, biała rzodkiew), no i sałata!! Mniam!

Kanapki robię dlatego, że gdyby ich nie miał żarłby codziennie kebab! Niestety nie upilnujesz już takiego dużego dziecka :D.

Achaa no i koniecznie coś słodkiego, bo bez tego by osłabł i nie mógł wrócić, ale jest to np. jedna z kanapek z dżemem bądź nutellą, jogurt, bądź jakiś wafelek, czasem ciasto jak upiekę ;).
dbea13
Mojemu synowi dawałam kanapki do szkoły, ale ponieważ jest on z tych dzieci, które mogą cały dzień nic nie jeść zajęte czymś interesującym więc przynosił je do domu nie tknięte.Postanowiłam wykupić obiady w szkolnej stołówce i teraz wiem,że nie jest w szkole głodny. Mówi nawet,że obiady są smaczne,poza ziemniakami.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.