Menu

kanapki

Naszło mnie na pytanko bo za niedługo trzeba zrobić kanapki do pracy mężowi .Z czym robicie kanapki swoim mężom do pracy ,bo ja już nie mam pomysłów może coś podsuniecie ???

lola86
 920  19

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Odżywianie kanapki

Odpowiedzi

mala21
mój nie chce kanapek bierze oddzielnie pomidory, kiełbasę, jakąś wędlinę, jajka gotowane, konserwy, no i chleb, ale mu w czasie jazdy po prostu tak wygodniej
xkasiulax
Bułki z dwie z serem pomidorem ogórkiem,posolone popieprzone,z dwie z wedlina,mój jest wszystko żerny zje to co zrobię,czasem bierze parówki,czasem jaja na twardo.
xkasiulax
ogólnie nic specjalnego,każe sobie robić tylko kanapki bądż bułki lepiej mu wchodzą (grins)(grins)(grins)
lola86
no mój zjada jeszcze trochę słodyczy do tego i owoce
lola86
no mój zjada jeszcze trochę słodyczy do tego i owoce
mamapati
mój robi sobie sam tylko z serem żółtym:P
czasem z pasztetem albo mortadela, nic innego nie tknie hehe ja mu nie robie kanapek od 4 lat
justii34
z ogórkiem kwaszonym i wedlinka,ser topiony ,kiełbaska,pomidor
feta i wedlina,pieczony schab.z kotletem mielonym,papryka.........różnie(grins)
cela
Uuuu, ja już od dawna nie robię kanapek mężowi(wow)(wow)(wow)(wow)
daryjka87poznan
Dosłownie z wszystkim, sery, wedliny rozne, pasztety nawet kiedys z koncentratem bo sam chciał (grins)(grins)(grins)
daryjka87poznan
Aaaaa i zawsze daje mu jeszcze jakis dodatek, owoc, paroweczki, sledziki, ogoreczki albo zupki. Wiem za dobrze ze mna ma. (grins)
dominikas87
z paprykarzem,z pasta z makreli,z szynka serem i majonezwem,z pasztetem i ogorkiem konserwowym,czasem ma ochote z kotletem mielonym i musztarda(jak zostanie z obiadu)z dzemem
moniczka
Mój ma zawsze zupke i sobie odgrzewa i zawsze cos dobrego na kanapke tak ze ma dobrze ze mną
amalka
Staram się urozmaicać...
- jajuszka na twardo w majonezie/ sosie tatarskim (własnej roboty oczywiście)
- słatkę makaronową, śledziwą, jarzynową...
- czasem kaaawał kiełbasy, chlebuś i musztardę
- galaretę (zawsze szykuję kilka porcyjek już w pojemniczkach zamykanych)
- kilka skrzydełek smażonych lub udko
- konserwę rybną, mięsną, paprykarz
- żeberka (czasem mi zostają z obiadku)
- twarożek (sama robię albo kupuję ziarnisty)
- zawsze jedna kanapka jest z nutellą lub miodkiem
- owoc/ owoce i kawałek ciacha (piekę co tydzień)
duuużo tego. Jedzonkiem rozpieszczam mężusia jak mogę. Koledzy w pracy śmieją się, że on już nie pamięta jak się chleb masłem smaruje ale to oczywiście nie prawda :)
Iwona1977
nigdy nie robilam mezowi kanapek, sam sobie robil z tym na o mial ochote,no bez przesady .... a potem co niektore placza ze maz nic nie robi ...jak ma robic jak zona go wyrecza ,a on sie potem tak nauczy i tak mu wygodnie ... a potem to wykorzystuje bo obiadu nie potrafi ugotowac, bo prania nie umie rozwiesic, bo dziecka nie potafi przypilnowac bo akurat mecz w tv jest... w zwiazku obowiazkami trzeba sie podzielic ... ja mam kolezanke ktora ma troje dzieci i w staje o 4 rano zeby mezusiowi kanapki zrobic ,bo takie z lodowki mu nie smakuja... jakby malo bylo tego ze ona caly dzien biega z tymi dzieciakami ... normalnie wyzysk ... to ze on np zarabia na rodzine nie znaczy ze trzeba z meza zrobic domowego nieudacznika
amalka
@Iwona1977 ja to lubię po prostu (grins) i czasem mąż sam sobie szykuje, ale zwykle szykuje sobie "byle co" a człowiek pracujący kilkanaście godzin, szczególnie w zimie, powinien zszamać coś wartościowego. Maż mi baaardzo pomaga w domku (myje okna i wiesza firanki- ja nie jestem w stanie, wynosi śmieci- ja 3 razy w ciągu 8-9 lat, zamiata myje klatkę schodową- ja nie jestem w stanie, przykręca każdą wymagającą tego śrubeczkę i realizuje moje wymyślate projekty zmiany wnętrz hihi) myślę więc, że te 20 minut poświęcone na uszykowanie mu śniadanka to nie jakiś dramat. Zawsze szykuję mu jedzonko nim się położę, czyli za chwilkę :) W życiu nie wstawałabym rano!!! Acha! Gdyby mąż tego wymagał- pewnie zrobiłabym mu na złość (smiech) Widzę jednak, że to docenia... Raz dostałam różę tylko za to, że chciało mi się usmażyć jednego schabowego (Krzysia jeszcze na świecie nie było a ja schabu nie jadam) Dla mnie te śniadanka to już rytuał i w sobotni wieczór zawsze czuję, że o czymś zapomniałam hihi
karolincia
Ja robię mężusiowi kanapki również wieczorem z wędliną nie jest mocno wybredny i nie uważam tego za wyzysk robię bo chce mąż za to wykąpie mi dzieciaki, wyniesie śmieci, zrobi zakupy, a w niedziele zrobi smaczny obiadek...
lola86
@ Iwona Mój maż jest dziennie oprócz niedzieli od 14 do 16 godzin poza domem czyli w pracy godzina dojazdu w jedną stronę .To przynajmniej mogę mu te kanapki zrobić i ciepły obiad podać .Bo jak wraca z pracy to po prostu pada na pysk (grins)(grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.