Menu

kara dla dziecka

moje drogie moj maly skonczyl roczek i ostatnio ma strraszne nawyki miedzy immymi zuca zabawkami jak sie naje wyrzuca reczte jedzenia na podloge. Ostatnio nawet bije mnie i meza i ma z tego straszna radosc. Wiele z tych zachowan nauczyl sie w przedzkoolu( mieszkamy w uk i chodze z nim razem do przedszkola). tlumacze mu ze tak nie wolo ale to nnie przynosi zadnych efektow. Stad moje pytanie czy takiemu dziecko mozna dac kare np posadzic go samego. Ostatnio tak zrobilam posadzilam go na srodku salonu i powiiedzialm ze sie gniewam na niego to byl wielki placz i wyciaganie raczek do mnie. Oczywiscie nie wytrzymalam i go wzielam na rece ale on wtedy nzowu mnie udezyl. Czy powinnam dac mu kare czy jest jeszcze za maly. W jaki sposob mozna ukarac tak male dziecko???

jola198622ol
 1547  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat kara

Odpowiedzi

Panterka
Kara? Dla rocznego dziecka? (wow).. a co takie dziecko rozumie? Ono nie rozumie nawet, że źle robi... I jaką karę dać? Odejść i zostawić dziecko samo w pokoju, w kącie?

Jeżeli rzuca zabawkami to zabieraj i nie dawaj.... Jak będzie płakać to nie ulegaj.. I mów spokojnie,że jeżeli będzie rzucał to nie dostanie.. To nie jest kara tylko skutek rzucania zabawkami...

Bije? Przytul mocno, tak żeby nie miał możliwości Cię uderzyć...

I tłumacz, mów, pokazuj, że tak się nie robi...
euphoria29
Konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja!Jeśli teraz popuścisz i będziesz się litowała to złe zachowanie dziecka będzie się tylko pogłębiało.
justii34
a ja nie karze dzieci,nie stosuje.Złe zachowania ignoruje,traktuje jak powietrze ,po czym mu przechodzi..a jedzenie omijam,zbieram jak nie widzi.Kiedy mnie uderzy mówię jak mi smutno i żal -odchodzę.
Myślę,że roczek to stanowczo za mało by drastycznie karać dzieci i kazać im płakac do bólu.Jeżeli stosować to przynajmniej po skończonym drugim roku życia.I stanowcza krótka ,rozmowa.Zabranie ulubionej zabawki na 2 dni lub więcej.Nie podawać deserku za krzywdę.
Rocznemu dziecku,bicie,gryzienie sprawia zabawe,satysfakcje .To są emocje niekontrolowane i nie powinno się karać jeszcze(pout)(cukierek)(cukierek)(cukierek)(cukierek) myślę iż można zniekształcić psychikę dziecka ,za maluni.Ale to moje zdanie(grins)(cukierek)
PatrycjaM
Mój syn tak robił jak miał ok2lat. Teraz juz mu minelo. Nie krzycz tylko tłumacz i mów mu że jest ci przykro jak tak robi,że ty go nie bijesz wiec on tez tego robić nie może itd. Kara owszem ale pierwsze daj mu ostrzeżenie że jeśli jeszcze raz tak zrobi to posiedzi w kacie.Patrz mu w oczy jak do niego mówisz-to bardzo wazne.Przekonałam się.Oczywiscie jak nie przestanie(a na pewno na początku nie przestanie)to konsekwentnie dajesz go np.na srodek pokoju. Najlepiej odwróć się plecami(bedzie trochę łatwiej).Powtarzaj sobie że jak odpuścisz to bedzie tylko gorzej. Ja mam minutnik i nastawiam jak sie skończy czas u twojego jakieś2min to koniec kary. Acha. Jak płacze(ryczY!)to mu mówie że jak sie uspokoi to porozmawiamy-ma niecałe 3lata. Chociaż ma twój syn rok to naprawdę wiele rozumi.Powodzenia
Panterka
@Kasiu;)(prezent)
jola198622ol
no walnie ale ostatnio pewna znajoma powiedzala mi ze glupia jestem ze mu pozwalam np na bici nas. jak palacze to niech popacze i przestanie ja nie sety nie potrafie sluchac placzu mojego dziecka. moj maz tez twierdzi na naly go karac osobiscie jestem temu przeciwna.

Tlumaczenie nic nie pomaga ale skoro twierdzicie ze jast za maly to sie ciesze bo bardzo nie lubie kiedy moje dziecko placze
jola198622ol
PatrycjaM
z tym patrzeniem w oczy i tlumazceniem to jest problem bo maly jak chce mu wytlumaczyc cos to kiwa glowa wola nie nie nie i sie smieje w glos doslownie
euphoria29
A ja uważam,że od początku dziecku nie należy pozwalać na takie zachowanie jak np.bicie.
Ja nie karcę swojego dziecka ale jak coś źle mała źle robiła to tłumaczyłam,rozmawiałam,odwracałam uwagę,przytulałam.(kciuki)

Każde dziecko nas rodziców próbuje,sprawdza na ile może sobie pozwolić.Ale to jak daleko będzie się posuwalo zależy od nas samych.
Amcia
Z moim synem jest to samo ale jak zaczyna bić starszego zabieram mu z rączki tę rzecz a on dalej swoje i na dodatek się śmieje z tego wtedy jeszcze raz jak nie pomaga kładę go na wersalce i pokazuję jak płaczę i zasłaniam rękami buzię i udaje że to boli wtedy zapomina i nic się nie dzieje to dzieci jeszcze za małe na szarpania,czy stawić do kąta on tego nie zrozumie a szczególnie dziecko jak dobrze nie mówi jeszcze to może się przestraszyć i może zacząć się jąkać czy Bóg wie co
Marta050709
To zależy od charakteru matki mi sie wydaje!!!1Ale czy takiemu dziecku dac kare?Mi to by serce peklo gdybym miala posadzic dziecko na podlodze i powiedziec mu siec bo jestes nie grzeczny.na pewno nie da kary matka ktora przy porodzie widziala jak ratuja jej dziecko.Ja mialam taka sytuacje i do tej pory ciezko mi z tym zyc nawet nie zostawiam jej na dluzej niz 5minut i nkomu tego nie zycze.
madziullka
Ignoracja to najwieksza kara...jesli po posadzeniu dziecka w salonie potem nie wytrzymujesz i bierzesz go na raczki to on wie ze jest bogiem w domu...a tak niepowinno byc...dziecko w tym wieku krztałtuje osobowaosc i nawyki ktore beda mu sluzyly w zyciu...wiem ze serce sie kraja na widok placzacego dziecka ktore wyciaga raczki do mamuni ale trzeba byc twardym i stanowczym... niestety takie zycie i to my rodzice wpajamy dzieciom pewne zyciowe zasady... rob tak dalej a całkowicie ci wejdzie na glowe i nie dasz sobie z nim rady... napady zlosci czy histerii najlepiej jest ignorowac...nawet nie patrzec... po paru razach zrozumie ze w domu bogami sa rodzice a nie on sam...
mala21
mój ma niecałe dwa latka, jak coś mu się zakarze to krzyczy. Ostatnio tak się zachował u teściowej. Chciał rozsypywać cherbatkę. Teściowa chciała mu na odczepnego dać szklankę z kaszą. To ją uderzył ze złości, że to nie to. Ja go do drugiego pokoju, co oczywiście teściowej się nie spodobało że nad dzieckiem się znęcam. Ale po 5 minutach mały przyszedł już spokojny się przytulić:) Ponad roczne dziecko sporo już rozumie
mala21
Kasia tylko, że ten telefon w kawie to raczej twoja wina. Takie żeczy kładzie się tak by dziecko nie mogło dostać. Ja reaguję w przypadku niekontrolowanych wybuchów złości. Jak mały koniecznie prubuje coś tak osiągnąć
koza54
za mały na karę.... tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć. pamiętaj, że też ton jakim mówisz jest ważny. nie chodzi mi tu o krzyczenie na dziecko, bo to nic nie daję, musisz stanowczo powiedzieć, że tak nie wolno, że jak biję Ciebie czy tatę to boli itd. TŁUMACZYĆ!
sque
Moja Jula skończyła 15 miesięcy i jedyną karą jaką dostaje jest zabawienie jej czymś innym. Jak rusza to co nie powinna to mówię, że nie wolno i pokazuje palcem 'nu nu'. Doszło do tego, że jak np podchodzi do kwiatka, którego nie może ruszać to patrzy na niego, potem na mnie i sama ze śmiechem pokazuje mi 'nu nu' paluszkiem i nie rusza. Jak robi o coś histerię (płacze, rzuca się, kopie) to kładę ją tam gdzie jest i odchodzę. Dosłownie mija pół minuty i jest cisza, leci do mnie się przytulić, albo się czymś zabawia. Osobiście jestem za tłumaczeniem, ale zdarzyło mi się dać jej klapsa, jak już nie wytrzymałam, choć staram się tego unikać jak ognia. Mój mąż twierdzi, że jak dziecko jest niegrzeczne lub płacze bez powodu, to trzeba dać mu powód do płaczu, ale wie, że ja jestem przeciwna klapsom i tylko tak straszy. Jemu jak dziecku też muszę kilkanaście razy coś tłumaczyć, a przecież go nie biję.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.