Menu

Kariera czy rodzina

Będąc w ciąży musisz podjąć decyzję czy wrócisz do pracy, czy zostaniesz z dzieckiem w domu. Decyzja ta może być ciężka, zwłaszcza gdy otoczenie zawsze wie lepiej od Ciebie: albo jesteś złą Matką która zostawia dziecko z nianią i idzie do pracy, albo jesteś "tylko" Matką, która zostaje w domu. Jak było u Ciebie? Traktowano Ciebie nie fair? Opowiedz nam o tym.

Ania
 1601  16

Odpowiedzi

Mandarinios
Ja uważam, że można mieć i jedno i drugie, jeśli się chce.... Można się spelniać zawodowo (czy przygotowując się do zawodu ucząc się) i można też być mamą, która będzie w stanie zapenwnić dziecku/dzieciom wszystko czego potrzebują.

Można też prowadzić dom albo zostawić malucha pod opieką niani... Ważne, żeby (tak jak napisała Gochasta) samemu podjąć decyzję, nie pod presją otoczenia (no chyba, że np. sytuacja materialna "przydusi").

Ja nie pracuję i nie pracowałam, więc nie miałam tego problemu, żeby podejmować decyzję ale pomimo tego, że lubię być w domu z dzieckiem czasem chciałabym porobić coś dla siebie.
Danusia79
Ja teraz jestem w domku z dziećmi, ale niedługo zaczynam sezonowy biznes. I tak wymyśliliśmy z mężem, on ma swoją prace, a ja zajmuje się takim sezonowymi "wyskokami" jak np sprzedaż choinek przed Bożym Narodzeniem, teraz otwieram sezonowy sklepik w Karwi itp. Ja jestem troszkę między ludźmi, dzieci mają mamy tyle ile jej potrzebują, no i co jakiś czas dostajemy zastrzyk finansowy z tych moich "sezonków ", a wszystkie wiemy jakie teraz czasy nastały niestety i duuuużo to daje.
Kiedy ja pracuję dzieci są z babcią, po południu już ja się nimi zajmuję.
To jest mój sposób na połączenie pracy i wychowywania dzieci, wydaje mi się, że dobry, u nas się sprawdza :)
Kordelia
Gochasta super napisałaś:)
Ja nie miałam wyboru- musiałam zostać w domu z małym. Zostać z dzieckiem nie kto, żłobka w pobliżu brak, a na opiekunkę mnie nie stać, więc dopiero jak synek pójdzie do przedszkola, to ja pójdę do pracy. Nie czuję się jednak gorsza przez to,że siedzę w domu z dzieckiem( chociaż niektóre koleżanki dają mi to do zrozumienia),gdyż mogę delektować się macierzyństwem:)))
agnieszka79
ja będąc w ciąży od razu wiedziałam,że chcę zostac z maleństwem w domu,żeby nie ominęło to co zdarza się tylko raz np.pierwszy ząbek,pierwszy uśmiech,pierwszy kroczek itd,teraz urodziłam drugą córeczkę i nadal jestem z moimi niuniami w domku i dobrze mi z tym
eilinel
Ja wróciłam do pracy po macierzyńskim i zaległym urlopie, jak synek miał 6 m-cy. Wcale nie chciałam ale nie stać nas było na to żebym została w domu. Na zasiłek wychowawczy się nie łapalismy, chociaż zarobki przekraczały nam niewiele, panie w MOPS-ie są nieugięte :( Na szczęśćie nic nie straciłam, ja znalazłam pierwszy ząbek, synek ze mną stawiał pierwsze kroki. A wieczory i weekendy są tylko moje i synka, czasami tylko zazdroszczę mamom będącym w domku.
mammma
kariera była... rodzina jest i będzie. nikt nigdy mnie tak nie doceni, jak moja córcia. jej uśmiech jest dla mnie największą nagrodą. powoli zaczyna już okazywać uczucia, tuli się, całuje, głaszcze mnie kiedy wieczorem leżymy i oglądamy bajeczki... czegóż więcej chcieć...
frezja8
mammma popierasm i przylaczam sie do twoich slow. u mnie tak maz ma sklep teraz od 2tydni stoje miedzy 16-19 w sklepie a maz robi kolo domu bo mamy domek i jest duzo do zrobienia a niestety samo sie niezrobi akasy nie mamy bo ktos to robil bo w domku mamy tylko pokoje porobione a nazewnatrz jeszcze nic. tesciwa sie mala zajmuje te 3godzinki praktycznie jest obok mnie bo sklep obok domu jest wiec tak naprawde to super mam . ale jesli bym mniala isc gdzie do roboty to za zadne pieniaze bym niezostawila malej
joka26
Do ciąży cały czas pracowałam, ucieszył mnie odpoczynek czyli ciąża+14m-cy z Malutkiem ale teraz chciałabym wrócić do pracy. Nie ma szans na powrót do dawnego zakładu pracy ale w innym projekcie jest szansa na 3/4 etatu od czerwca do grudnia i chętnie bym w to "poszła". CZekam na odp. z niecierpliwością.
malgosia
ja wróciłam do pracy po 6 miesiacach po porodzie, na upartego nie musiałam, ale byłoby ciężko finansowo. Ciężko mi też było podjąć taką decyzję, ale teraz jestem bardzo z niej zadowolona.
Czy czułąm jakąś presję- jak słyszałm pytanie zatroskanych "a co zrobisz z mała?" to czułam podtekst jakbym ją zostawiała na pastwę losu. Ale szczerze- nie ruszało mnie to za bardzo. Albo tekst ,że nie zobaczę pierwszego uśmiechu, ząbka, kroczku- kurczę zostawiam ją na 7 godzin dziennie, a nie na wieczność. Widzę codziennie jak sie rozwija, jakie robi postęy, nie mam poczucia ,ze coś tracę.
Pewnie są minusy powrotu do pracy, to o czym pisała @patik- boję sie tego,że bacia będzie rozpieszczać małą, ale staram się wymagać od niej respektowania naszych zasad.
A plusy- nie mogę się doczekać aż zobaczę małą ,bardzo rzadko mam jej dość i chetnie poświecam jej czas po pracy:)
Ale nie powiem,czasami zazdroszczę mamuśkom na pełen etat:)
popi844
Mój mąż musi zarabiać tyle żebym mogła być z Martusią w domku.Nie chcę przegapić najważniejszych momentów w jej życiu.Z pracą męża się udało więc jestem narazie spokojna i nie widzę innego wyjścia niż wychowacze w domku:-)
Wiktoria123
Ja takze siedze z Wikusia w domku praca nie jest najwazniejsza a dzieciatko tak szybko rosnie codziennie zauważyć nowe rzeczy jakie robi bylo by mi przykro gdybym musiała isc do pracy pozatym nie zostawiam nikomu mojej Wikusi oprocz mojej mamy do niej mam zaufanie...Maz jak narazie potrafi mi zapewnic byt wiec nie musze sie martwic a co bedzie dalej? zobaczymy
mool
Ja też jestem w domu z dziecmi.Czasem to chciałabym isc do pracy (wiadomo finanse i chęc wyjscia doludzi)Ale tak naprawdę to wielkie szczęscie byc z nimi w domu
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.