Menu

karmienie

hej. dziewczyny po jakim czasie u noworodków reguluje sie pora i ilosc karmień. ja jestem 3 tyg. po porodzie i zamiast sie pomalu wszystko regulowac to u małej się wszystko "rozregulowuje"? najpierw chciała w ciągu dnia tak co 2 lub 2,5 godziny wiec sie cieszyłam bo mialam te 2 godz. "dla siebie", a w nocy regularnie co dwie godziny dostawialam bo tak chciala, a teraz nocne karmienie jest takie jak dotychczas - co dwie godziny za to w dzien regularne karmienie szlak trafil bo mała chce co godzine a nawet co pol godziny, i caly dzień praktycznie wisi przy piersi wiec nawet do WC nie mam kiedy isć, myslalam ze z dnia na dzien bedzie coraz lepiej a tu co? masakra. sądziłam ze choc skoro w ciagu dnia tak czesto pije to w nocy bedzie mniej jadła a ona maly głodomorek nadal tak czesto. Mam juz doline bo od porodu ani razu praktycznie sie nie wyspałam, a teraz te dniówki gdzie niemam juz nawet tych 2 godzin na inne czynnosci mnie załamał. Jak to było z Waszymi maluchami? kiedy sie to ustatkuje wszystko? niekiedy to mam taki kryzys ze na modyfikowane mleko chce przejsc zeby móc sie z domu wyrwac i cos załatwic na miescie :-( doradźcie :-)

vanessa82
 1005  5

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem karmienie noworodka

Odpowiedzi

agakoko
Musisz uzbroić sie w cierpliwość Kochana!!!!Mojemu małemu pory karmienia uregulowały sie tak ok.2 miesiąca ale każde dziecko jest inne..........Musisz dać swojemu maluszkowi czas.....Zobaczysz będzie tylko lepiej!!!!!Dużo cierpliwości Ci życzę.....(kwiatek)(kwiatek)
emiliab
Mój synek z tym karmieniem uregulował się w 2 miesiącu. Na początku jest ciężko, bo mleko musi się że tak powiem wyrobić, na bardziej wartościowe, no i maluszek potrzebuje więcej czasu żeby się najeść. Synek na początku potrafił ssać pierś i półtorej godziny, a później to jadał się w 15 minut.
vanessa82
dzieki kochane, podniosłyscie mnie troche na duchu :-) co ja bym bez Was zrobila.. wystarczy że kilka z Was mi odpowiedziało i juz sie lepiej czuje, no to czekam do 3 m-ca z nadzieja unormowania sie :-) ciezki los matek, ale skoro mówicie ze ma byc lepiej to ok :-) bo ja od tego niewyspania i przemęczenia mam niekiedy nerwy zszargane że wyzywam jak diabli męża i wszystkich naokolo :-(
a Tobie Kasia13 tymbardziej dziekuje bo odpowiadasz chętnie na moje pytania i dzielisz sie swoimi doświadczeniami prawie za kazdym razem gdy o cos pytam :-) dzięki bardzo pozdrowionka
Achcha
u mnie 3 i 4 tydzień był najgorszy bo mały non-stop wisial na cycku a jak nie to popłakiwał a jest to ponoć tzw. kryzys 3 tygodnia kiedy dziecko z dnia na dzień potrzebuje dużo więcej pokarmu niż dotychczas. Taki kryzys też podobno jest jeszcze w 3 m-cu. Cierpliwości!!!!!!!!!!!!!!11
Basia1980
Najczęściej mija w trzecim miesiącu. Trzeba uzbroić się w cierpliwość niestety
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.