Menu

Karmienie

Mamusie jestem załamana tym karmieniem i nie wiem co mam już robić:( Moja malutka coraz więcej je, ciągle domaga się mleczka a z piersi za nic w świecie nie potrafi zassać. Całymi dniami siedzę z laktatorem i odciągam pokarm do butelki a później ją karmię. Tylko, że teraz już nie nadążam z tym odciąganiem mimo że mam sporo pokarmu. Już nie mam siły, tym bardziej, że okrutnie mnie to odciąganie boli, aż mi się płakać z bólu chce. I jestem wciąż zestresowana. Cały czas myślę czy zdążę odciągnąć zanim będzie głodna. Nie wiem co robić, czy męczyć się i stresować czy przejść na mleko modyfikowane. W nocy z wczoraj na dziś Nikolka wciąż płakała a ja siedziałam i odciągałam to mleko. Co Wy byście zrobiłyna moim miejscu? Bardzo bym chciała karmić cyckiem(placze)(placze)(placze)

Pineczka
 1228  24

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Odżywianie mleko modyfikowane problemy pierś

Odpowiedzi

amelializak
kochana mialam identycznie,musialam dokarmiac modyfikowanym,puzniej zapalenie cyckow goraczka 42st i koniec po paru dniach mleka...
amelializak
ogolnie placz(ryk)z bolu,cieple natryski i masaze,ciagly bol...to bylo straszne dla mnie...powodzenia
monilajsa
Może jestem jakaś inna ale ja bym dała butlę, nie ma się co stresować, Nikolka czuje, że jesteś zestresowana i płacze. Sama musisz zadecydować o karmieniu. Przecież mleczko modyfikowane to nic strasznego a i malutka będzie spokojniejsza no i ty. Buziaczki
xkasiulax
Nie wiem wiem tylko że trzeba przystawiać,przystawiać i przystawiać i pewnie niczego nowego się nie dowiesz....... ja tak miałam i niestety,stety się poddałam i przeszłam na modyfikowane życzę ci siły i by się udało byś mogła karmić piersią
Kubusiowa
myszko a nie myślałaś o przejściu na butelkę? może masz jałowy pokarm i dlatego malutka się nie najada? to że jesteś cały czas zmęczona i zestresowana też na pewno nie wpływa najlepiej na karmienie a dzidzia potrafi wyczuć twoje emocje i złe samopoczucie.. może jednak warto odpuścić? teraz mleka modyfikowane są takie że małej niczego na pewno nie braknie a chyba wasze samopoczucie jest najważniejsze(kwiatek)
xkasiulax
A i nie żałuję że przeszłam na modyfikowane absolutnie
xkasiulax
Dążyć do celu ale nie kosztem zdrowia psychicznego załamania i musisz sama przemyśleć czy dasz radę,nic na siłę ja jestem takiego zdania
monilajsa
Miałam to samo z pierwszą małą, wytrzymałyśmy tak miesiąc, po tym czasie poddałam się, nie żałuję. Przyznaję, że ile razy dawałam butlę to ryczałam ale mała była spokojna a ja mogłam się nią cieszyc
amelializak
szczerze to polożne mi nedawaly rady,a jak gniota i wyciskaja mleko to dopiero bol,od laktatora popekane sutki i wogule,ach to straszne jest..wiec ciezko tez jest cos powiedziec aja tez mialam ten problem i juz wyjscia niemialam,tylko butla...
moniula
mysle ze moze Ci pomoc doradca laktacyjny albo doswiadczona polozna.
jezeli Ciebie bedzie ciagle bolec a malutka bedzie glodna to dlugo nie pojedziecie w taki sposob.
jezeli zalezy Ci na karmieniu piersia to poradz sie specjalisty.

ja karmie moja corke bebilonem od samego poczatku i jest zdrowa i dobrze rozwijajaca sie dziewczynka wiec jezeli okaze sie ze z jakis przyczyn butla bedzie konieczna to nie przejmuj sie bo to nie jest taki straszne jak niektorzy sadza.
Pineczka
Położne mi też nie dają rady, w szpitalu przechodziłam katorgę jak próbowały mi nakarmić małą moją piersią, na siłę ściskały mi cycka i również na siłe wciskały jej do buzi, a Ona aż zanosiła się od płaczu i od razu wypluwała, a ja umierałam z bólu. Kapturki na sutki też się nie sprawdzają. Nikolka ja chwyci już cycka to pociągnie 2 razy i się drze bo nie ma siły albo nie chce jej się ciągnąć, przyzwyczaiła się już do butelki, a tam praktycznie zero wysilku i mleczko leci.
xkasiulax
Pewnie zaraz ktoś napiszę że dasz rade, tylko musisz być silna,dzielna dąż do celu itd....jeśli się masz tak męczyć to zdecyduj się na butlę TO MOJE ZDANIE ja jestem słaba psychicznie i nie dałam rady więc pisze jak ja postąpiłam ale ty musisz zdecydować
smerrfetka
ja tak miałam moja za skarby nie mogł zassać pieś,a jak sie jej udało to długo nie powisiała,też ściągalam pokarm,ale w końcu powiedziałam koniec,i zaczełam ją dokarmiać butlą....męczysz siebie jak i małą....
smerrfetka
ja na twoim miejscu podawała bym jej na noc czy w nocy butlę a w ciągu dnia odciągaj pokarma nie po ncach się męczysz....buźka
monik1013
Przy pierwszym dziecku tez mialam problem. Byl wiecznie glodny, a ja mialam niewiele pokarmu. Przystawialam go czesto, odciagalam i tez dokarmialam sztucznym mlekiem. Po ok 2 tyg..mialam tyle mleka ze maly byl najedzony i nie potrzebowal juz byc dodatkowo dokarmiany. A poczatki tez mialam niemile, brodawki popekane do krwi, a pözniej taki nawal pokarmu ze az wylam z bölu przy jego odciaganiu. Ale ciesze sie ze sie nie poddalam...i teraz karmie drugie(prezent) i od poczatku nie mialam juz zadnych problemöw..
moniula
ja uwazam ze najwazniejsze jest aby dziecko odpowiednio przybieralo na wadze i nie bylo glodne.
Kubusiowa
dziewczyno miałaś strasznego pecha z położnymi, przecież tak nie można, masakra(krejzolka) wg mnie naprawdę nie ma się co męczyć, sprawiać sobie bólu! twoja mała też przez to cierpi, z tego co piszesz to twoja córcia już wybrała butelkę, czasem najlepsze są najprostsze rozwiązania, a jestem pewna że twoja więź z małą nie straci na tym że nie będziesz jej karmić cycusiem(kwiatek) nie rób nic na siłę, a to że zrezygnujesz z karmienia piersią nie znaczy że się poddasz tylko zaakceptujesz wybór swojego dzieciątka(grins) ja życzę powodzenia i trzymam za was kciuki(prezent)(prezent)(prezent)
desdemonka
dziewczyny ,czy Wy zdajecie sobie sprawe z tego że polozna srodowiskowa sprawuje opieke nad matka i dzieckiem dopoki zachodzi taka potrzeba.Wystarczy tylko zrócic sie o pomoc.Niestety online trudno jest pomóc osobie która ma problem z karmieniem piersia.
Jeżeli mała jak piszesz przyzwyczaiła sie juz do butelki -karm ja butelką.Faktem jest ze mleko matki jest najlepszym pokarmem dla dziecka ale jeśli Ciebie i mała ma to kosztowac tyle nerwów,placzu i bólu moze jednak lepiej abyś zaczęła karmienie mlekiem modyfikowanym które swoim skladem jest bardzo podobne do mleka matki
Iwona1977
ja mam male sutki i przy kazdym dziecku mialam malo pokarmu i byl jalowy,mimo ze staralam sie przystawiac i tak juz w szpitalu byly dokarmiane bo wyssaly jedna i druga piers i byly glodne.Kiedy juz nauczyly sie dossac to tak mocno ciagly zeby sutek nie wylecial ze az mialy pecherze na ustach ,a ja mialam tak sutki popekane ze podajac piers wylam z bolu ...przechodzilam na modyfikowane zaraz jak juz wraz z mlekiem plynela krew...dzieci dobrze sie rozwijaja i zadko choruja
rozowa82
ja karmiłam przez silikowowe kapturki... zuzia piiła z cycka jak z butelki, tez miała problem z zassaniem piersi a przez kapturki karmiłam 5 miesiecy....naprawdę spróbuj....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.