Menu

Karmienie piersią – czy miałaś z tym problemy

Większość kobiet decyduje się na karmienie piersią przynajmniej przez kilka pierwszych miesięcy życia dziecka, inne karmią zdecydowanie dłużej. Karmienie piersią zbliża niesamowicie matkę i dziecko i powoduje powstanie bardzo silnej więzi. Karmienie bywa czasem bardzo problematyczne. Czasem zanika pokarm, powstaje zapalenie piersi, kobiety uskarżają się na poranione brodawki. Jakie były twoje doświadczenia związane z karmieniem piersią? Czy miałaś jakieś problemy? Podziel się swoimi doświadczeniami z innymi matkami.

Ania
 1890  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Zdrowie karmienie piersią

Odpowiedzi

JUSTYLKA
...najtrudniejszy okres macierzyństwa to dla mnie karmienie piersią!!!Oboje bylismy wykończeni....pewnie drugi raz nawet bym nie próbowała
chwiejna
Dla mnie na początku karmienie było koszmarem poranione brodawki, zapalenie piersi, ale nie poddałam się po jakimś czasie wszystko się wygoiło a ja karmiłam małego ponad roczek :) cudowna więź z maluszkiem.
Kamkamka
U mnie początki były koszmarne:
Po porodzie nie miałam mleka, miałam za małe brodawki, do tego Dominick nie chciał ssać piersi i musiał być karmiony przez sondę. Byłam załamana, ale tylko przy wsparciu siostry podjęłam walkę.
Przy użyciu laktatora pobudziłam produkcje mleka, przed każdym karmieniem przystawiałam Dominicka do piersi i używałam silikonowej nakładki. Walka się opłacała, mały po dwóch dniach zaczął ładnie ssać :D
emiliab
Dla mnie na początku (w szpitalu) karmienie piersią było jednym wielkim koszmarem. Mój synek nie potrfił chwycić piersi tak jak należało i karmienie albo bolało albo maluch się złościł bo był głodny. Nikt z personelu szpitala mi nie pomagał. Dopiero po kilku dniach synek załapał o co chodzi i wszystko już było OK.
darzenka
u mnie było super dużo pokarmu córka pięknie ssała pierś wcale mnie nie bolały tylko w pierwszym tygodniu mialam nawał pokarmu ale to przeszło Córke karmiłam 2 lata piersią i jest zdrowa jak byk :) teraz urodziłam syna i karmie go od 3 miesięcy piersia i nie wyobrażam sobie innego karmienia.
daryjka87poznan
Ja od samego początku miałam problemy z tym własnie. Pokarm dostałam dopiero w 5 dniu po porodzie, karmiłam przez miesiac i pokarm zaczoł mi zanikac, cora sie denewoowała ze nic nie leci a ja razem z nią. Walczyłam dalej ale zadnych rezultatów nie było widac wiec przeszlismy na mleko modyfikowane.
Nicoletta
mała ma niecałe 2 miesiące więc możliwe,że zastoje itp dopiero są przede mną .. póki co najgorszy i jedyny w sumie problem był na początku.. poranione,popękane brodawki.. przystawianie Olivki do cycka było straszne :(( .. poradziłam sobie jednak z tym dzięki maści zawierającej 100% lanoliny z firmy medela i kapturką.. teraz karmie już bez nich ale przez pierwsze ok. 1,5 tygodnia je zakładałam .. polecam i tą maśc i kapturki ..
Nicoletta
dodam,że również miałam CC ale pokarmu nie było (albo może był,ale mało) jakieś 2 dni .. strzeliłam sobie 2 herbaty na laktacje i w 3 dniu piersi miałam nim przepełnione .. jak narazie go nie brakuje :)))
agnieszka01
nie miałam problemów z karmieniem do czwartego tygodnia po porodzie pózniej z dnia na dzień zanikał i do drugiego miesiąca nie miałam wcale pokarmu choć stosowałam różności aby mieć pokarm
Bilska1
koszmar koszmar i jeszcze raz koszmar nie zapomne jak płakalam na sali w szpitalu az mi gile maz wycieral tak bolało porod to byl pikus
basiaikubus
nie miałam problemów z karmieniem wiadomo na początku mały nie potrafił dobrze ssać ale w domku było już super zato po roku karmienia zrobiło mi się zapalenie w piersi i tamten czas wspominam jako koszmar
aniol
pierwsza chwila byla codem bo po urodzeniu polozyli mi synka i on pierwsze co to szukal cuycusia ...cos niesamowitego czarujacego ...pozniej piersze 4 dni w szpitalu malo pokarmu i poranione i placza moj oczywiscie ale zagryzlam zeby i niepoddawalam sie ...w domu oj nieraz mialam zapalenie piersi ..antybiotyki ,kapusta wszsytko szlo w ruch ...gryzienie brodawek do krwi ...ale i tak to bylo najcodowniejsze co moglam dac dziecku wlasny pokarm ...niezaluje poswecenia i napewno jesli bede miec drugie dziecko tez bede chciala karmic a synka karmilam 1.5 roku:))))
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.