Menu

kasa

drogie mamusie zastanawiam sie czy ze mna coś nie tak...chodzi o to że kłuce sie z partnerem o brak kasy,poprostu ta sytuacja mnie dobija,dodam ze nie moge isc do pracy bo nie mam z kim córeczki zostawic:(:(:(

mamusia251188
 569  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina pieniądze kłotnie

Odpowiedzi

basia198711
ja jestem w takiej samej sytuacji.......
Remedios
znam ten temat, u nas też tak czasem jest, potem mam wyrzuty sumienia, że się czepiam, a przecież sie facet nie rozdwoi, mam żal do siebie, że zamiast go wspierać i podbudowywać to go jeszcze dołuję swoją "materialną melancholią" (tak to nazywamy, bo ja nie robię awantur tylko chodzę zdołowana i patrzę z wyrzutem na niego). Ale ten problem istnieje tylko teraz gdy czekamy na dziecko, gdy chodziło o nas samych byłam elastyczna i radziliśmy sobie jak mogliśmy, kłótnie faktycznie w niczym nie pomogą, działać trzeba:)
karolincia
No u nas też jest ten problem. Każda rozmowa o pieniądze kończy się u nas kłótnią. Mój mąż od razu ma wrażenie że mam do niego pretensje że jest tak ciężko a to nie tak. Od pewnego czasu to już nawet nie poruszam tego tematu. Jakoś trzeba sobie radzić.
flame123
ja kiedyś obiecałam sobie, że nie bęę się kłócić o pieniądze, jeżeli mój mąż będzie się starał utrzymać rodzinkę.
Agula80
Jak pieniądze moga być powodem kłótni, wydaje mi się że pod tym kryją się inne źródłowe lęki. Warto porozmawiać co tak naprawdę siedzi wam w serduchach, Ja również nie pracuję, szczęście że pensja męża wystarcza, nigdy nie kłócimy się o pieniądze, nie przelewa się ani niebrakuje, jest ok, ale wiadomo na niektóre rzeczy sobie nie można pozwolić bo na dziecko najwięcj idzie ;/ czasem jest mi przykro że nie moge sobie cos extra kupić, ale o tym mówię do męża a nie kłóce się że mi np pieniędzy nie daje, bo daje :D, o taką rozmowę mi chodzi, powiedzice sobie co naprawde kryje się pod ;kasą; smutek, lęk o przyszłośc a może jeszcze coś innego. Nie warto o pieniądze się kłócić stańcie ponad to, przecież się kochacie :D Jeśłi chcesz isć do pracy to proponuje żłobek, niania to jednak duży koszt.pozdrawiam(kciuki) trzymam kciuki
Paulinka1701
U mnie tez bylo to samo ....Doszło nawet do tego że od drobnostek dochodzilo do powaznych klotni o brak kasy ...(pout)(pout) Ale teraz juz jest w miare ok i jest mniej sprzeczek o wiele mniej :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.