Menu

kiedy do szpitala???

Tak się zastanawiam...Kiedy Wy pojechałyście do szpitala gdy zaczął się poród? Gdy tylko się zaczął czy czekałyście do jakiegoś momentu? I jak się zaczął? Czy najpierw były skurcze czy odeszły wody? Ja jestem dopiero w 26tc ale już zaczynam o tym myśleć, często nieświadomie:) Z góry dziękuję.

ulastanislawska Mamusia
 850  23

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród poród

Odpowiedzi

ADAMSKA98 Mamusia

nie myśl jeszcze po co ,,ja pojechalam w ten sam dzien co urodzilam ,jak miałam co 10 minut skurcze

homie Mamusia

ja pojechalam jak mialam skurcze co 7 min wody mi nie odeszly przebili mi w szpitalu ...

soniacz87 Mamusia

ja lezalam w szpitalu urodzilam 8 dni po terminie tak wiec zupelnie ina historia;)

tlolek ExpertMama

ja pojechałam jak miałam skurcze co 5min. ale że były tak delikatne że myślałam że to fałszywy alarm a urodziłam po 5godz od przyjęcia mnie do szpitala

JUSTYS Mamcia

skurcze zaczęły sie w sobotę pojechałam na drugi dzień skurcze miałam wtedy co pięć minut a jeszcze nie chciałam jechać zmusiła mnie pogoda tak sypał śnieg że balam się że potem nie dojadę do szpitala i jak pojechałam miałam już rozwarcie na 4 cm

beatris23 Mamusia

MI w czwartek zaczęly się sączyc wody i mialam skurcze co kwadrans więc po konsultacji z lekarzem udałam się do szpitala.I dobrze zrobiłam jak się okazało,mimo,że mały urodzil się w piątek dopiero

Marta20 Mamusia

Ja już w noc przed porodem czułam ze coś się dzieje że w krotce urodze no i dużo się nie mysliłam tak koło godz 14 zadzwoniłam do mamy i powiedziałam ze chyba mam skurcze:D:) ,mama kazała mi odliczac czas miedzy skórczami gdy miałam co 7 min pojechałam do szpitala koło godz 17 byłam razem z mamusia:):) hihihi ale gdy lekarz mnie zbadał miałam 2 cm rozwarcia nikłe skórcze i stwierdził ze napewno w ten dzień nie urodze ale gdy tylko moja mama i chłopak pojechali do domu (chyba ze stresu) tak mnie wzieło ze masakra ....całkowite rozwarcie w 5 min no i p[o 5 min Nikolka przyszła na świat:):):):) była godzinka 18 45:):)

Marta20 Mamusia

a wody odeszły mi przy porodzie:):) (kwiatek)

Nicoletta Mamusia

dzien przed tym jak przyszla na swiat malutka zaczol bolec mnie kregosłup i tak caly wieczor,pozniej noc.. rano (mimo,ze wtedy wstawalam kolo 11) o 6 bylam na nogach bo nie moglam ulezec.. o 11 przyszla polozna i w sumie przy niej juz mnie wykrecalo,ale to co pare minut i trwalo dosłownie pare sekund wiec szlo przezyc,gdy ja wypuszczalam odszedl mi czop, po jakiejs godzinie bylam w szpitalu,jak sie okazalo saczyly mi sie juz wody i od razu na porodowke.. o 15 juz lezalam, skurcze (te od kregosłupa bo takie miałam) były coraz silniejsze az osiagnely czestotliwosc co minute jednak i tak skonczylo sie szybka cesarka (o 19) bo byly komplikacje..

aneta1262 Mamusia

ja nie musialam jechac bo juz lezalam w szpitalu u mnie najpierw byly skurcze

vanja Mamusia

nie miałam skurczy, tylko nagle dostałam krwotoku i pogotowie zawiozło mnie do szpitala.....

Magdalemon Mamusia

ja nie mialam żadnych skurczy nawet tych wczesniejszych przepowiadających zblizający sie poród i pewnego dnia (11 dni przed terminem) o 6 : 00 rano odeszły mi wody wiec sie umyłam zebrałam i pojechalam do szpitala a o 15:20 tego samego dnia już mialam mój skarb

daryjka87poznan Mamcia

Mi pierw odeszły wody wiec chcąc czy nie chcąc musiałam jechac... w szpitalu przy badaniu zaczełam odczówac skurcze a pozniej wiadomo co juz było.

Achcha Mamusia

Pierwszy poród miałam wywoływany i trwał b. długo więc przy drugim dziecku postanowiłam, że jeśli to będzie moż;liwe to pojadę do szpitala w ostatniej chwili. Tak też się stało. W czwartek rano zaczęly mi się delikatnie sączyć wody i tak to trwało cały dzień - w tym czasie zdążyłam ze starszym do ortodonty i poszłam na zebranie w szkole. Po południu wody zaczęły bardziej odchodzić i zaczęły się delikatne skurcze. Ze skurczami co 10 min szukałam piłki pod blokiem bo zginęła mojemu dziecku. Potem dopakowałam ostatnie potrzebne rzeczy do szpitala i pojechałam. Byłam tam po dziewiątej wieczorem a po drugiej w nocy urodziłam.

Basia88r Mamusia

mi o 24:00 odeszły wody, a ok 1:30 byłam w szpitalu... O 11:00 rano miałam już maluszka przy sobie...

Basia88r Mamusia

do godziny 8 rani miałam rozwarcie na 1 cm... dopiero po kroplówce się ruszyło...

renata29 ExpertMama

o 8 miałam dwa troszkę boleśniejsze skurcze i troszkę wody mi poleciały no to do szpitala i o 10.35 urodziłam

Kamkamka Mamusia

Mi o 4 rano odszedł czop, skurcze były słabe więc do ok 12 przespałam. O 15 wzięłam ciepły prysznic na rozwinięcie akcji. O 23 jechałam do szpitala z regularnymi skurczami co 10 minut. W szpitalu położna przebiła mi pęcherz płodowy i wtedy poszło już szybko.

sque Mamusia

mi we wtorek o godz.15.00 odeszły wody, lało się ze mnie strasznie, więc akurat jadłam obiad, dojadłam, poszłam pod prysznic, dopiero zadzwoniłam na izbę przyjęć. Kazali od razu przyjeżdżać. Pojechałam z mamą i siostrą bo mąż był w pracy, o godz.19.00 byłam na porodówce, podłączyli oksytocynę bo rozwarcie miałam na 3cm ale nie miałam żadnych skurczy. O godz. 22.00 dostałam porządnych skurczy ale rozwarcie nie ruszyło więc dali mi zastrzyk usypiający. Przyjechał mój mąż i został ze mną. O godz.4.25 zaczął się poród z bólami partymi i pełnym rozwarciem i o 5.24 już córa była na mojej piersi. Trochę to trwało ale bolesne to było może z 5 godzin. Więc nie było tak źle.

sheryl Mama

Mnie o północy zaczęło boleć jak na okres. Zaczęłam patrzeć na zegarek i okazało się, że ból nasila się regularnie co 7 min. No to kurka chyba to, myślę. Zaczęłam się myć, pakować. Po godzinie tak bolało, że nie mogłam chodzić. O 2 byłam w szpitalu, powiedzieli, że to już. O 4 z minutami dzidziek był na świecie.
Inaczej wyobrażałam sobie skurcze. Okazało się, że u mnie to był mocny ból miesiączkowy.

Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.