Menu

Kiedy męża nie ma na noc w domu

Dzisiaj po raz pierwszy od dawien dawna męża nie będzie w domu na noc. Myslałam, że będzie mi jakoś pusto, smutno a tymczasem mam czas dla siebie, siedzę sobie na internecie, potem jak uśpię dzieci obejrzę jakieś babskie filmidło i nikt się nie będzie krzywił że to nie film akcji... poczytam w łóżku w zasadzie jestem zadowolona. Lubicie mieć czasem tak czas tylko dla siebie?

ewela
 880  26

Znajdź pytania na ten sam temat:

czas

Odpowiedzi

aniolek17
czasem sie przydaja takie chwile relaksu :)
kasia13_archiwum
Oczywiscie, ze lubie...
I czasami tak jest (ze wzgledu na prace meza... ;))...
marzenkag
ja mam tak ciagle.maz jest w delegacji i przyjezdza do domu raz na 2,5 tyg na 3 dni:(((nie lubie samotnych dni a tym bardziej wieczorow i nocy.
marzenkag
ja moim mezam nie zdaze sie nacieszyc i juz jedzie:(
Tosia
mojego meza nie bylo kiedys 3 miesiace bo sobie wyjechal w "podroz zycia" na motorze z kolegami ;)... ale to byly szalone wakacje..
mam nadzieje ,ze tego nie przeczyta :D ;)
zana23
mam podobnie jak marzenkaq meza nie ma przez kilka dni dopiero w piatek wraca fajnie bylo na poczatku ale teraz juz mnie to nie bawi smutno tak caly czas wieczorem byc samej :-(((
marzenkag
zana23 twojego meza nie ma przez kilka dni a mojego przez 2,5 tyg:(
ODYNIECKA
Raz na jakiś czas to mała odmiana każdemu nie zaszkodzi.Na codzień wolę miec wszystkich w domu.
darzenka
no ba tez tak lubie :) ale tylko czasami bo jak za długo to mi smutno i tęskno
syla
MóJ Mąż PRACUJE JEDEN TYDZIEń NA DZIEń JEDEN NA COCKI
malgosia
czasami lubię i ba!- nawet potrzebuję, ale CZASAMI, jakby to za często i za długo było, to smutno bardzo. Ostatnio jak go nie było dwie nocki pod rząd, to pierwszej było mi fajnie, a drugiej już tragedia prawie;)
seledynka22
a mój mąż od naszego ślubu jest w wojsku :(, 70km odemnie i Marcelka, widze go raz- dwa razy w tygodniu od 16-3 w nocy, potem musi sie zbierać i spowrotem jechać
BARDZOOOOOOO ALE TO BARDZOOOOOO za nim tesknie, nie dośc że świezo po ślubie to jeszcze tak daleko,
nikomu nie życze tak długiej rozłąki,
na szczeście jeszcze dwa miesiące i bedzie przy nas :)
wtedy już nigdzie go nie wypuszczę :):):):D:D
marzenkag
my bylismy po slubie pol roku jak maz wyjechal w delegacje a w delegacji jest juz ponad 1,5 roku.i tak sie widujemy co niecale 3 tyg.
Izka82
a ja mam czasem wieczory dla siebie bo maz pracuje wieczorami, dlatego juz sie tak tym nie ekscytuje. bo jeden wolny wieczor to ok ale wiecej to juz nie taka frajda
Mandarinios
Ja mam tak często bo mąż jest zawodowym żołnierzem i ma służby całodobowe. Może gdyby było lepiej między nami to by mi jakoś smutno było a tak przynajmniej mam spokój :)::) ;)
Gusiaq
Moj w sobote sie wybiera do kolegi i chce tam zostac na noc.. prawde mowiac mam mieszane uczucia:/
marzenkag
ja caly czas mam mieszne uczucia:/
krasna1
ja to kiedyś nawet lubiłam,ale teraz jak jest Lenka to marudzę jak wyjeżdża bo nie ma kto jej nosić do odbicia w nocy po karmieniu...
Tosia
no my niestety mamy taką wade ,ze bardzo szybko sie przystosowujemy... wystarczy 2 tygodnie osobno i kazde juz sobie znajdzie zajecie i zagospodaruje czas...

kiedy jestesmy razem potrzebujemy czasu (okolo 3 dni) zeby znowu sie dotrzec...

moze jestesmy sparowanymi singlami :)))...
Monika24
Mój mąż cały sezon wiosenno letni jest na delegacji i jest mi w tedy bardzo smutno.... Nie radze sobie bez niego. Przykro mi, że on nie potrafi zrezygnować z tych delegacji...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.