Menu

Kiedy nas zabraknie

Drogie netmamy! Wiem, że pewnie większość z Was jest pewnie w kwiecie wieku i jesteście zdrowymi, szczęśliwymi kobietkami, ale czy myślicie czasami o tym, jak to będzie, kiedy Was już nie będzie? I czy zastanawiacie się nad własną śmiercią, nad tym, w jaki sposób chciałybyście być upamiętnione? Na innym forum natknęłam się na podobny temat i chciałabym zapytać Was, czy myślałyście na przykład o promesji, czyli pogrzebie ekologicznym albo o Diamentach Pamięci - kamieniach wytwarzanych na podstawie ludzkiego DNA? A może kremacja, pogrzeb tradycyjny? Macie zdanie w tym temacie?

Jak chciałabyś zostać upamiętniona?

kythollia
 1149  30

Odpowiedzi

amalka
Kremacja, bez pogrzebu. Szkoda, że rozsypanie prochów jest niezgodne z prawem bo chciałabym spocząć na mojej ulubionej polanie w lesie (grins)
kasiaczek
ja sie nad tym nie zastanawiałam...
smerrfetka
nie no pytanie po huju fest!!!!!!!!!!!!!!!

idą święta to raz ,portal dla mam to dwa ,a Ty wyjeżdżasz o śmierci....PYTANIE NIE NA MIEJSCU!!

MASAKRA
kropeczka
co ma być to będzie ...
lwica
Cały czas myślę o kremacji, ale jeśli by to było z jakiś powodów niemożliwe to zwykły pogrzeb, ale nie chcę mieć na cmentarzu żadnego pomnika, co najwyżej mała tabliczka z imieniem i nazwiskiem i krzyż z brzozy.
iwona1985
nigdy się nad tym nie zastanawiałam i nie myślę o tym zwłaszcza teraz jak zbliżają się święta
Beki
No smerfetka.. portal dla matek a Ty wulgarna jesteś.
Śmierć to nieodłączna część życia...
Cieszę się ze świąt z tych osób co będą przy stole.. bo to mogą być ostatnie wspólne święta w tym gronie.
amalka
Oj a cóż to, że Święta? Żyjemy to i umrzemy... Z resztą wiele osób odwiedza groby przed Świętami. Mama znajomej odeszła właśnie w Boże Narodzenie (placze)

Niestety co dnia ktoś styka się ze śmiercią. Dla mnie to pytanie jak pytanie. Nie trzeba nań odpowiadać jeśli komuś nie odpowiada (pokoj)
tlolek
jest mi obojętne czy tradycyjny pogrzeb czy kremacja czy pochowają mnie w pięknej zdobnej trumnie z wystawną mogiłą czy w grobie usypanym z ziemi. Ważne jest dla mnie żeby moja Rodzina pamiętała o mnie nie tylko we wszystkich świętych....
pscolka1987
niech decydują moi bliscy co zemną zrobią po....ważne by zawsze ktoś mnie odwiedził i zapalił świeczkę i pomodlił się (grins) ps ,dołączam sie do pytania ATENY ,bo sama nie wiem co to (wow) ...
lola86
promesja to Opatentowana stosunkowo niedawno metoda sprowadza się do zamrażania i „kruszenia” zwłok. Choć wydaje się trochę nierealna, w Szwecji powstaje pierwsze promatorium, czyli miejsce gdzie dokonuje się promesji. A czemu nie a miejscu bo święta .U nas będzie jutro miesiąc jak mama zmarła . A dziś właśnie zmarł wujek . Nigdy nie wiadomo kogo i gdzie zastanie śmierć , co mamy sobie wybrać dziś nie bo za pare dni święta . To właśnie w czasie świąt dochodzi do największej ilości wypadków . Ja chce zwyczajny pogrzeb i już mam wybraną osobę która będzie , pomagać mojemu mężowi w opiece na córą
monique25
też nie miałam pojęcia co to promesja aż zerkam obczaić ... Współcześnie zwykle mówi się o dwóch sposobach pogrzebu – klasycznym i kremacji. Do nich, niedługo może dołączyć promesja. Opatentowana stosunkowo niedawno metoda sprowadza się do zamrażania i „kruszenia” zwłok. Choć wydaje się trochę nierealna, w Szwecji powstaje pierwsze promatorium, czyli miejsce gdzie dokonuje się promesji.

Innowacyjna metoda opracowana przez biolog Susanne Wiigh-Mäsak polega na chłodzeniu ciała do 18 st. Celsjusza, następnie przeniesieniu zwłok do pojemnika z ciekłym azotem (temp. -196 stopni), dzięki czemu zwłoki stają podatne są na kruszenie. W kolejnym etapie z pomocą wibracji kruszy się je i umieszcza w próżni, gdzie odparowuje woda. W końcowym etapie z prochów wyciąga się metale.

Pozostaje, ważący 20 – 30 kilogramów pył, który wedle życzenie rodziny lub testamentu zmarłego można umieścić w specjalnej urnie, lub trumnie wykonanej ze skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej. Tę metodę pochówku zaakceptował już kościół.

a wracając do pytania jedynie w gre wchodzi kremacja
tymianek
a co mają Święta do śmierci, jak ktoś ma umrzeć to i w Święta umrze, można rano wstać i wieczorem już Cie nie ma, a Śmierć nie czeka, aż Ci Święta miną (krejzolka)

Co do mnie to pogrzeb tradycyjn, a wcześniej moje narządy, organy i co tam będzie potrzebne, ma trafić do osób , które ich potrzebują.
Runka
kremacja, juz poinformowałam meza o tym zaraz jakos po slubie i powiedzial ze jestem glupia bo on nie bedzie chodzil do puszki gadac na cmentarzu, jakby byl pewien ze umre wczesniej, ale pomijam ten fakt... juz zadecydowałam ze w odpowiedniej chwili spisze swoja ostatnia wole..
234olenka
ciężko pisać jak się ma być pochowanym....ale jak już coś to pogrzeb tradycyjny. Mój tata jak zmarł 1 stycznia będzie 5 miesięcy, jego śmierć przyszła nagle.w sobotę obchodził 51 urodziny. w niedziele....obiad u rodziców. w poniedziałek rano pojechał z mamą i rodzeństwem na grzyby, gdzie nagle zasłabł koło samochodu- za nim pogotowie dojechała-nie było można go uratować-z tym ,że mój brat mu robił sztuczne oddychanie-nie pomogło...ludzie odchodzą nagle....Jak tata odszedł..długo się zastanawiałam, dlaczego tak szybko, dlaczego nic nie powiedział wcześniej ,że się źle czuję:((placze) Wieczorami , gdy jestem sama często myślę o tacie..i o całym zdarzeniu..przykre(placze)(placze)
MamaMaya
nigdy nad tym nie myslalam.... ale wiem ze chciałabym podpisac takie oświadczenie żeby moje organy przekazano osobom potrzebujacym bo po co mi one po śmierci.
mycha2706
Moja rodzina wie,ze mam być pochowana w skromnej trumnie,telefon mają mi naładować na full i mam byc w glanach,ale nie w jakiś nowych tylko w tych co chodzę:) Poza tym staram sie byc dobrym człowiekiem i jakoś się nie boję śmierci,ale nie chciałabym oczywiście umierać nigdy...
natuuusia19
nie zastanawialam sie nad tym nigdy...
alinagj1o2
Ja mam spisany już u notariusza testament.W dokumentach mam oświadczenie że zgadzam się na pobranie organów.Wyznaczona jest też osoba która w razie mojej śmierci miała by zajmować się dziećmi ,ta osoba ma też u siebie kopię testamentu. Nie boje się śmierci co mogłam to zrobiłam .Śmierć może i często przychodzi niespodziewanie .Jestem po wypadku z którego długo wychodziłam ale wyszłam.Śmierci się nie da zaplanować ale można trochę ułatwić tym co po nas pozostaną.
Po śmierci wolała bym być spalona,ale to wybór bliskich.
karolincia
Nie zastanawiałam się nad tym to dla mnie sprawa drugorzędna jak zostane pochowana najwazniejsze to pozostać w sercach tych których kocham tak jak tatuś pozostanie w moim sercu. Uważam że to nieprawda ze Świeta nie mają nic wspólnego ze śmiercią bo śmierc jest nieodłączną częścią życia a Chrześcijanie wierzą że śmierć nie jest końcem.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.