Menu

Kiedy odstawialyscie smoczek,butelke

Wczoraj bylam na wizycie u logopedy z moja 28mc corka.
Mala nie chce mowic duzo "ciamota"po swojemu.Na wizycie dowiedzialam sie ze 2 letnie dziecko powinno juz pic z normalnego kubka i nie ssac smoczka,poniewaz to opoznia rozwoj mowy.
Moj syn do 2 lat odzucil sam wszystko(smoczek,butelka,pielucha) z corka tak dobrze nie idzie...
Pytanie do Was mam takie kiedy Wasze dzieciaki zaczely mowic?
Kiedy odstawilyscie smoczek i butelke?

kama86
 586  32

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Opieka nad dzieckiem butelka 2 latka smoczek

Odpowiedzi

maja1482
Moje dzieci nie używały smoczka w ogóle, a ja ich do niego nie przyzwyczajałam. Córa do 1,5 roku piła czasem mleczko z butelki. Potem butlę zastąpił kubek niekapek, zwykła szklanka i łyżeczka. Syn nie pił z butelki wcale. Kiedy dzieci miały mniej więcej 1,5 roku mówiły już ładnie krótkimi zdaniami, ale wiadomo, po swojemu też :)
Elfka
Moja po swojemu to już od roku jechała, tak 1,5 r zdania były i "Kaczka łiłaczka" śpiewana, ale to akurat dziecko co szybko gadało. Znam kupę 3 latków, które jeszcze mało mówią i na wszystko czas przyjdzie oczywiście. Ty Kamuś do logopedy chodzisz, więc wszystko masz pod kontrolą . Nie znam się, ale niekapek możesz już córci pokazać i niech próbuje. Nam się sprawdzał ze słomką, potem z dzióbkiem, ale łobuz wolał szklanki, kubki plastikowe itd. Nie pamiętam kiedy dokładnie wywaliła smoka do kosza ;-( Wiem, że noc pomarudziła i więcej o smoku mowy nie było, ale była na tyle kumata, że jak zobaczyła kolejny rozgryziony to wiedziała, że trzeba raz na zawsze się pozbyć bo kolejny zniszczy. Myślę, że jakoś też 1,5 roku i ten smok zniknął.
iwona1985
Moja córka wcześnie zaczeła mówić przed 1 roczkiem. Mając 1,5 roku mówiła zdaniami. Nie miała smoczka wogule. Z butelki ( ze smoczkiem) przestała pić przed skończeniem 2 lat. Natomiast syn obecnie ze smoczka zrezygnował jak miał 24 miesiące z butelki ze smoczkiem przestał pić przed skończeniem 2 lat. Z mową było gorzej u synka niż u córki. Syn się rozkręcił ( z mową) jak skończył 2 lata. Obecnie ma 2 lata i 3 miesiące.
Elfka
Iwona 2 lata i 3 miesiące? Przecież niedawno z brzuszkiem chodziłaś...jak ten czas leci niesamowicie !!!!
kama86
Dzięki dziewczyny(prezent)
jagoda30
Syn szybko mówił,córka pomimo choroby też,Zuzia wcale smoczka do dyndania nie tolerowała,jedynie przez jakiś czas w butelce.Teraz pije trochę z butelki z nakrętką z niekapkiem z wygody.Mojej.
Beki
Miała 2,5 roku. Smoczek wywaliłam jej jak miała 1, roku. Butelki jakąś przed roczkiem.
amalka
Smoczek był u nas zbędnym gadżetem. Mały nie ciamkał "pocieszacza". Co do butelki- pomógł przypadek. Byliśmy u jednej z NetMam na kawce. Jej (rok starszy od Krzysia) synek, pił z bidonu ze słomką. W pewnej chwili mój szkrab (nie miał nawet 10ciu miesięcy) złapał za bidon kolegi i zrobił solidnego łyka. Następnego dnia miał już własny i w ten sposób pożegnaliśmy wodę, soczki i ziółka pite z flaszki. Pewnego ranka, na próbę podałam w bidonie mleko. Dziecię wyżłopało zadowolone. Kupiłam drugi "kubeczek" (co by osobne były do różnych napitków) i wszystkie butelki poszły w odstawkę.
clyde22
Młody ciągnął smoka (pocieszacza) do prawie 4 lat... (pokoj)(pokoj)(pokoj) (Wina rodziców!, ale proszę nie krzyżować(smiech)(pokoj)). Młoda nie używa smoka wcale, tego butelkowego owszem, ale (tu znów wina rodziców) mała ma parcie na picie z normalnego "dorosłego" kubola... Przecieki jakieś są, ale idzie jej całkiem dobrze... Kurczę, dziś odstawiamy smoka butelkowego!
A co do butelki... Mam xxtkę na karku i nadal nie mogę odstawić... ;)(pokoj)
kama86
Mi powiedziano ze smoczek i picie z butelki chamuje mowe i dlatego was pytam bo nie wiem ile w tym jest prawdy...
Smoczek schowany,dawany tylko do spania..
Elfka
Kurczaki ja Ci Asieńko napiszę, że żałuję teraz, że kiedykolwiek smoka dawałam bo w sumie po co? Niby nie wpłynął na młodą źle, ale to jest zbędne...Jakoś mnie zawsze te smoki raziły....szczególnie, że niektóre dzieci szły z nimi do przedszkola, a mama w szatni zabierała i to 4 latka miały. Każdy sobie...ja tam nie oceniam absolutnie, bo to też krzywda nie jest smoka dawać, ale osobiści gdybym miała drugie to bym się starała nie dawać. Wiadomo ile trzeba to z butli dziecko pije bo nie każdy cyculem karmi, a modyfikowane, herbatkę czy wodę podaję się w butli maleńtasowi, ale to inna sprawa i jak tylko się da to do kubka przyzwyczajałabym.
Mnie się też łatwo wypowiadać jak jedno tylko dziecko mam. Może gdybym była w innej sytuacji to na wrzaski bym smoka dała z tych nerwach i bezradności bo żadna ze mnie wzorowa mamuśka , bez nerwów i z czasem na wszystko. Grunt to pilnować tej mowy, starać się co by nie przeciągać smoczkowania ;-)
amalka
Koleżanka ma dwóch synków- bliźniaków. Twierdzi, że gdyby smoka nie podała, nie raz wyskoczyłaby przez balkon (grins)

Co do późniejszej mowy... Krzysio mimo braku "nupla" i szybkiego pożegnania butli, miał kłopoty z literami "R" oraz "W" (tę drugą zamieniał na "Ł") Po zajęciach z logopedą przedszkolnym i naszej pracy w domu, bardzo szybko pożegnaliśmy kłopot. Siostrzeniec męża (malec 6cioletni) smoka dostawał i z butli nieco dłużej pił (choć nie tak długo jak inne znane mi dzieci) a mówi tak, że na 10 słów jedynie dwa są do zrozumienia i to przy użyciu domysłów. Sepleni niemiłosiernie i większość liter nie jest wymawiana poprawnie. Na Krzysia mówi "Śisiu". Znam też dziewuszkę, co to do 3ciego roku życia flachę ciągnęła i smoka mymlała a w wieku lat niespełna czterech mówiła jak lektor. Piękne "r", "ż", "sz", "cz"... Szczęka opadała. Zasługa mamy i czytania książek. Reasumując- na nic nie ma reguły. Jestem za to pewna, że "nupel" (jakikolwiek) zgryz dziecku niszczy.
Elfka
Kasiu ja nuplowałam długo, piłam mleko z butli ...no może nie przyznam się bo to wina matki...długo oj oj oj, a z wymową kłopotu nie było...tylko się nad zgryzem zastanawiam czy nie wpłynęło na niego źle. Szybko beblałam i jak zasłyszałam od tatuńcia słownik to moje "r" było wzorowe, ale nie powiem w jakim wyrazie początkowo, tylko burę dostałam i już go nie używałam na szczęście....do czasu.
Elfka
Tego wyrazu z "r", nie, że "r" nie używałam...
Swoją drogą znam dzieci co zamiast "r" mówią "l", a jakoś "kurwa"-wyjdzie im idealnie....
amalka
Ewelinko, coś dla Ciebie (może nie znasz) i przepraszam jeśli kogoś urażę (grins)

Chłopiec prowadzi swój czterokołowy rowerek i przemawia do niego czule:
- Jedź lowelku, jedź. No jedź lowelku, jedź...
Słysząca to starsza pani zwraca się do dziecięcia:
- Nie mówi się lowelek, tylko rowerek.
Na to mały:
- SpieRd...aj ty staRa k...Rwo, a ty jedź lowelku jedź...
Elfka
(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
kama86
Dalabym Wam serca ale mi zabraliii(placze)


Moj syn byl butelkowy i smoczkowy do 2 lat.
Majac 18 mc powtarzal wszystko,majac dwa latka pieknie mowil zdaniami a o zadnym seplenieniu mowy nie ma.
Corka butelkowa i smoczkowa wiek 2 lata 4mc wyrazy moge na jednej rece policzyc..
Kuzwa i badz tu madry....
kama86
Dodam jeszcze troche na "usprawiedliwienie" ze smoczek corce podszedl dopiero w 5 mc zycia i bylo to zalecenie pediatry na ostrym dyzuze.
Dziecko zachorowalo na ospe i doslownie wylo z bolu wiec z tych nerwow gryzla smoka i ,niestety sie przyzwyczaila(placze)
Elfka
Kamuś, pomalutku. Jest niunia pod kontrolą, a nie ma reguły z tą mową. Nie ma co panikować, grunt to monitorować. Niedługo się rozgada, zobaczysz.Znam dwie 3,5 latki, które mówią pojedyncze słowa i wymsknie się im zdanie . Jednej lepiej idzie niż drugiej i mama już z logopedą pracuje, a druga mama ma to w d...i nic nie robi...
Elfka
Oj przepraszam Cię Kochana...źle się wyraziłam. Nie panikujesz tylko się martwisz oczywiście...co jest naturalne, ale się nie zadręczaj.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.