Menu

kierowca

czy jest tu inna żona kierowcy. Niby ustaliliśmy że ten stan to tylko jeszcze na rok ale ja już nie daje rady. Sama jestem słaba.

mala21
 669  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Praca i Finanse praca

Odpowiedzi

smerrfetka
mój mąż jest kierowcą tira....ale mam go na codzien w domu czasami trafia się traska dwu dniowa....a czemu nie dajes rady,jeździ za granicą??
mala21
jeździ po kraju, ale i tak jest raz w tygodniu,w środku tygodnia żadko. No i zwykle na parę godzin.
elizka
CZASEM TAK BYWA W ŻYCIU I NIE MAMY WYBORU NA NASZĄ PRACE A JEST TERAZ CIĘŻKO O DOBRĄ PRACE ....
(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)
GŁOWA DO GÓRY - BĄDZ DOBREJ MYŚLI
WIEM , CZASEM TĘSKNOTA DO KOCHANEGO JEST SILNIEJSZA OD ŻYCIA CODZIENNEGO ....
POWODZENIA
mala21
wiem nie mamy wyboru, rok to nie długo ale czasem mam takie doły że mysle ze tego nie zniosę.
marzenkag
nie martw sie dasz rade.moj maz nie jest kierowca ale pracuje w delegacji 700 km od nas i przyjezdza do domu co 2,5 tyg na 2,5 dnia.(placze) dasz rade(kwiatek)
madusia
moj maz nie jest kierowca,ale jest mechanikiem i tez ciagle w pracy:( przez ostatnie dwa tyg.widzielismy sie zmoze z 8 godz.-nie licze tego co przespal zabity:(
aniula
moj nie jest kierowca.....ma firme budowlana i czasem widzimy sie 1h dziennie...wraca czasem o 21 a o 6 rano go nie ma.....a o 22 zasypia....tak wiec jakby go nie bylo...w soboty tez pracuje....(pout) ..za to jego kuzyn jest kierowca tira, jezdzi po Europie i jedzie na 3-4-5 tygodni...zalezy , a wraca na tydzien i znowu jedzie....(wow)
justynafar
a już myślałam że jestem jedyna która ma męża "tirowca".ja to chyba mam najgorzej i najdłuższe samotne dni bo mój wyjeżdża na miesiąc cały a później wraca do domu na tydzień który tak szybko leci że nawet nie wiadomo kiedy...i faktycznie jak załapię doła to jest strasznie ciężko(placze)(placze)(placze) Ale cóż takie życie :)
isia8410
mój też jest kierowcą tira na międzynarodówce i przez miesiąc widzę go 2,5 dnia(smutna)(smutna)(smutna)(smutna) ale muszę sobie jakoś radzić, czasami wypłakanie się komuś bliskiemu bardzo pomaga.Tak robię jak mam doła a męża nie ma w domu(smutna)(smutna)(smutna)(smutna)(pout)
irekzboralski
ja mam męża w SZwecji i nie mam pojęcia kiedy przyjedzie do domu...nie jesteś sama "samotną"żoną....tez często łapie doła...zwłaszcza jak Miki jest chory albo stanie pod drzwiami i woła "tatu"(pout)(pout)(pout)(pout)(pout)(pout)(pout)(pout)
BARTEK
Rozumiem Cie dodrze ,wprawdzie mój mąż nie jest kierowco ale nie ma często z nami .Pracuję w Belgi i tak jak ostatnio był z nami tylko 3 tygodnie i znów tam wyjechał ,wróci dopiero w sierpniu na na parę tygodni do nas i z nów tam jedzie .Bardzo jest trudno tak samej z dzieciakami być tu,a mąż tyle kilometrów od nas .Dosłownie wszystko na mojej głowie jest ,nie lubię sobót i niedziel bo czas tak dłuży się .Dzieci też bardzo tęsknią ,bardzo za tato a jak chorują to wtedy trudno nie mieć wszystkiego dość (placze)(placze)(placze)
mala21
Dziękuje, nie odzywałam się wczesniej bo miałam męża w domku, ale już wrócił. Za jakis czas, mysle ze szybciej niż za rok poszukam pracy, mąż też na miejscu i jakoś damy rade.
mala21
znaczy już pojechał
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.