Menu

Kłopot z ciążą

Witam mamuśki;)Niedawno do was dołączyłam przez przypadek,zaciekawiły mnie wasze pytania,które są na różny temat.Mam pewien problem,z którym ani ja ani lekarze nie mogą sobie poradzić.Może któraś z was miała podobny.W ciągu półtora roku straciłam 4 dzieci.Trzy razy poroniłam i raz płód obłumarł,i to każdy raz było w innym tygodniu ciąży.Może znacie jakiegoś dobrego specjalistę który mi pomoże.Pozdrawim.

kryngwelska
 505  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

Planowanie dziecka ciąża problem z donoszeniem

Odpowiedzi

kasiunia1
moja sąsiadka straciła 5 dzieci gdy tylko pozbyła sie kota urodziła zdrowego chłopca...ale nie wiem jak Tobie pomoc przykro mi....
kryngwelska
jestem z woj.pomorskiego
Tosia
musisz koniecznie zorbic badania genetyczne ... az sie dziwie ,ze jeszcze nikt Cie nie skierowal...
Kasiula - zapewne chodzi Ci o Toksoplazmoze... ale w ciazy robi sie standardowo badania na poziom przeciwcial ... takie poronienia zdazaja sie niezmiernie zadko ...
kryngwelska
Byłam w Gdańsku na badanich przeciwciał i lekarz stwierdził że wynik jest dobry.Pierwsze dziecko mam z chłopakiem który nie żyje,więc mąż terz był skierowany na badania,bo lekarz myślał że to z jego winy,ale wyniki wyszły rewelacyjnie.Teraz lekarz wysyła nas do Gdańska na genetykę i wychodzi na to że jet to już ostatnie badanie,jeśli ono wyjdzie dobrze,to już nie wiem co mam zrobić:(
beaula
Ja też trzymam kciuki baaardzo mocno bo wiem co to znaczy czekać na upragnione dziecko :) . Tak jak napisała Milunia psychika ludzka to potężny mechanizm z którego ważności często nie zdajemy sobie sprawy. I choć żadne słowa tu nie ukoją do końca emocji bo tak jak mówią łatwo jest radzić komuś, sądzę że trzeba być po prostu dobrej myśli tym bardziej że wyniki badań sa dobre a to już zawsze coś. Trzeba wierzyć, że się uda:). POzdrawiam i trzymam kciuki za powodzenie :). Na tym świecie juz tak jest że jednym przychodzi cos łatwo a drudzy się musza natrudzic i starać. Ja jestem w tej drugiej grupie więc rozumiem osoby którym życie nie daje wszystkiego "na tacy". A testy zrobiłam 3 bo tez nie moglam uwierzyć że to prawda :):):)
kryngwelska
Bardzo dziękuję Wam kochane za dodanie otuchy, i trzymanie kciuków.Teraz muszę odczekać kilka miesięcy,bo ostatni płód straciłam 27 lutego.Pozdrawiam.
syla
a mnie szlak jasny trafia bo jedni chcą mieć dzieciątko i nie mogą a drudzy oddają bo nie chcą dzieci moja koleżanka z pracy do porodu nie powiedziała że jest w ciązy nikt się nie skumał a ona nic nie powiedziala na ten temat bo dziecka nie chciała a teraz go ma i marudzi że musi być na macieżyńskim niedługo wraca do pracy ja nie wyobtażam sobie dalszej pracy z tak nieodpowiedzialną osóbką
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.