Menu

kłótnia z mężem

kochane, trochę głupio mi pisać, ale nie mam się komu wyżalić. Wczoraj rano pokłóciłam się z mężem. Poszło o na prawdę głupią sprawę. W piątek postanowiliśmy, że ten pierwszy raz od ślubu na weekend zostaniemy w domu ( nie pojedziemy ani do jego ani do moich rodziców). Oczywiście już w sobotę oboje mieliśmy super pomysły, by z bardzo ważnych powodów to postanowienie złamać, ale jakoś jednak się udało pokonać pokusę(grins)
W niedzielę rano powiedziałam mojemu, że chciałabym dziś porobić coś fajnego - pójść na spacer albo do kina. Ale on powiedział, że nie mam wymyślać, no i się zaczęło. Ja powiedziałam, że jak on nie chce ze mną spędzać czasu, to pojadę do moich rodziców na kawę, a on na to, że jak pojadę, to mogę już nie wracać!!! powtórzył to dwa razy więc przypuszczam, że powiedział to jak najbardziej świadomie!
Ach, tak bardzo mi przykro! W końcu nigdzie nie pojechała, bo i jego i moi rodzice zapowiedzieli się u nas na kawę, ale się do niego nie odzywam... musiałam wam się wyżalić, bo nie chcę rodziny obciążać moimi klopotami. Mam nadzieję, że nie pogniewacie się na mnie..

marta1984
 721  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina maż kłótnie

Odpowiedzi

Beki
i to jest problem? phi...
mąż zazdrosny o Twoją mamę.. może za często z nią czasu spędzasz lub do niej dzwonisz?
eh żebym to ja miała takie problemy.
Kochajcie się a nie kłócicie o pierdoły, życie jest takie krótkie.
StepByStep
Spokojnie...daję Wam góra 2-3 dni i wszystko będzie ok(grins)
Cyntia
Mnie by wkurzało,gdyby zaraz po slubie wciąz mnie odwiedzali albo ja bym miała odwiedzać swoich czy teściów.Bo przypuszczam,ze dopiero niedawno się pobraliście?
Przyznam,z ei ja bym się wykecała od ich ciągłego towarzystwa.Dziwne,ze rodzice tego nie widza,ze są nachalni
beatka7623
No wiesz z reguły kłótnie biorą się z głupot Ale też bym tak zrobiła jak dziewczyny Zabrała parę maneli i sio do rodziców A co niech się pomartwi I nauczy że nie można takich słów rzucać na wiatr (grins)(grins)
marta1984
ja wiem, że cała sprawa zaraz pewnie przycichnie, ale chciałabym usłyszeć choćby "przepraszam"
Niestety nie mogę uciec do mamy, to pracuję w moim mieście, a do mamy mam 50km.
Myślałam o tym czyby nie pójść dla przykładu na baaaaardzo długi spacer, taki powiedzmy 3-4 godzinny. A niech się facet zamartwia i kombinuje czy wrócę czy nie...
Jeśli chodzi o staż naszego małżeństwa, to faktycznie nie jest długi, bo tylko rok, ale takie mocne słowa padły pierwszy raz. Nie chce czuć się jak zaszczuty pies(smutna)
beatka7623
O kochana Pewnie nie raz to usłyszysz jak po tak krótkim czasie potrafi tak powiedzieć Choć może miał zły humor faceci czasem nie przywiązują wagi do tego co mówią i uważają później że nic się nie stało Ale ja bym się nie odzywała na pewno do niego
Cyntia
Ja nie wiem,czy to dobra rada.sama musisz to przemyśleć.Aleja tez faktycznie ,jeśli mnie "dobił",to wychodziłam.CZasem do koleżanki.I to na długo.Ale wcześniej sie wystroiłam(grins)(grins)(grins) .
Ale nie wiadomo czy potem znowu cie nie posądzi o romans.
Albo do parku na spacer.......
Bo inaczej to cię "ujarzmi" i bedzie robił i mówił co chce.Bo i tak to przemilczysz:((((((
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.