Menu

Kobiety oddające dzieci do adopcji

Jesteście w stanie zrozumieć kobiety oddające dzieci do adopcji? Które je urodziły, które to przeżyły i które widziały swoje dziecko... bo mi to przychodzi z trudem. Jak tylko popatrzę na dziewczynki to nie umiem sobie wyobrazić, że nie wiedziałabym co u nich, jak wyglądają, jak rosną, jak się śmieją, jak płaczą... Ciekawa jestem jak żyje się z takim ciężarem, z tym poczuciem winy. Czy da się zapomnieć? jak myślicie?

Wiem, że dla dziecka to niejednokrotnie lepsze, ale próbuję zrozumieć mechanizm kierujący kobietą przed podjęciem takiej decyzji i wiele wiele lat po niej.

Ju25lka
 649  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

dziecko adopcja

Odpowiedzi

Ju25lka
No to prawda, że lepsze to... ale trzeba być chyba strasznie silnym, żeby oddać...
ojciec
Silnym a czasem zdesperowanym.. a jak silnym trzeba być, żeby wyrzucić dziecko na śmietnik??? na pewno oddania dziecka nie da się zapomnieć, chyba że ktoś jest już zupełnie zdegenerowany moralnie.
zadymka
Też tak myślę... zostaje w psychice na zawsze i pewnie często pojawiają się myśli o dziecku. Najgorzej chyba jak dochodzi do tego, że się postanawia odnaleźć dziecko za wszelką cenę... wtedy już jest chyba za późno.
kasia13_archiwum
Zgadzam sie 100% z Agnieszka...

Powiedziala dokladnie to, co chcialam ja powiedziec... Nie mam nic do dodania...
paula80
Musi być niewyobrażalnie trudno zerwać tą więź jaka się narodziła podczas 9 miesięcy ciąży... nie do pojęcia. Podziwiam.
Marzena112
Ja podziwia te panie za ich odwagę !Urodziły mimo wszystko te dzieci i zapewniły im jakąś przyszłość!Może wyda się wam to dziwne ale one oddając dziecko do adopcji zapewniają mu normalne życie być może w dużo lepszych warunkach niż one mogłyby ofiarować.A co one czują i przeżywają?Tego nawet nie próbuję sobie wyobrazić...:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.